Dzisiaj jest niedziela 20 września 2020, imieniny: Eustachego, Filipiny, Faustyny WIADOMOŚCI OGŁOSZENIA (17770) SPORT FORUM FIRMY (5535) PRACA (65) KINA IMPREZY WIDEO
Login:
Hasło:
Przypomnij hasło
zamknij

POGODA

Dziśpogoda
9 / 11oC
Jutropogoda
19 / 15oC
Pojutrzepogoda
23 / 17oC
Pogodę dostarcza twojapogoda.pl

POLECANE:
Miało być przełamanie, a było lanie. Górnik przedo ... (0)Konin. Bańkowe szaleństwo na Chorzniu. Zabawa dla ... (0)

Czy całowanie jest zdrada?

Czy całowanie jest zdrada?

Postautor: Gość » 10 lutego 2011, 22:04

Czy całowanie to zdrada? Jestem wierna dziewczyna ale raz się zdarzyło nie wiem w ogóle jakim cudem to jakąś magia była. Ten chłopak z którym się całowałam też ma żonę i też pierwszy raz coś takiego mu się przytrafilo. Ja nie wiem w ogóle jak to się zaczęło wyszło jakoś samo i najgorsze jest to że nie żałuję tego i ten chłopak też nie. Co o tym sądzicie
Gość
 

Re: Czy całowanie jest zdrada?

Postautor: Gość » 10 lutego 2011, 22:58

Anonymous pisze:Czy całowanie to zdrada? Jestem wierna dziewczyna ale raz się zdarzyło nie wiem w ogóle jakim cudem to jakąś magia była. Ten chłopak z którym się całowałam też ma żonę i też pierwszy raz coś takiego mu się przytrafilo. Ja nie wiem w ogóle jak to się zaczęło wyszło jakoś samo i najgorsze jest to że nie żałuję tego i ten chłopak też nie. Co o tym sądzicie
Szukasz usprawiedliwienia ? W jednym filmie kiedys było , w ramach usprawiedliwienia ,ze : pocałunek to nie zdrada, po winie to nie zdrada , z dala od domu to nie zdrada , do buzi to nie zdrada wiec nie zdradzilas 4 razy . Ty tylko raz . Brawo ,standarty sie zmieniala , wartosci nie istnieją , nie bedzie prawdziwych zwiazków wiec nie bedzie zdrad . ZDRADZIŁAS , standarty na dzien dzisiejszy , teraz to juz z gorki , bedziesz zdradzac dalej
Gość
 

Postautor: Gość » 10 lutego 2011, 23:33

Nie myślę że nie będę to nie w moim stylu. Wtedy to naprawdę nie wiem co mnie opetalo tylko mówię że najgorsze jest to że nie żałuję tego, bosko było, ten chłopak mówi że też nie żałuję nawet sekundy a oboje kochany swoich partnerów, coś z nami nie tak chyba
Gość
 

;)))

Postautor: alfa23@onet.pl » 10 lutego 2011, 23:52

Gdybyscie kochali to by sie nie przytrafilo :) ja mialem ze 4 razy okazje pocalowac przeleciec inna ale nie zrobilem tego bo w myslalem o niej ... jestes *** a on szmaciarzem zdrady sie nie wybacza nawet pocalunku bo go nie zalujesz...
alfa23@onet.pl
 

Postautor: Gość » 10 lutego 2011, 23:56

Ja też miałam miliony okazji do zdrady i też nigdy tego nie zrobiłam nigdy tylko wtedy raz jedyny się to stało
Gość
 

Postautor: Gość » 11 lutego 2011, 12:24

To już przestań mówić NIDGY. Stało się, a Ty siebie nie potrafisz upilnować. Musisz być beznadziejna, mówisz że kochasz swojego partnera a odwalasz taką kaszanę.
Sam też coś takiego przerabiałem, jak kobiecie nie przykręcisz śruby i nie będziesz dla niej twardy, to będzie walić w rogi kiedy tylko jej się nadarzy okazja.
Gość
 

Postautor: Gość » 11 lutego 2011, 13:11

A może właśnie przez całe życie za bardzo się kontrolowałam i dlatego tak wtedy wyszło, może podświadomie chciałam zobaczyć jak to jest, nie wiem co mną kierowalo, nie pomyślałes o tym? Może po prostu niemożliwym jest aby być przez CAŁE życie takim niezawodnym, a może to był podswiadomy odwet za incydent sprzed lat...
Gość
 

Postautor: Gość » 11 lutego 2011, 16:07

a może to był podswiadomy odwet za incydent sprzed lat...

Chęć odegrania się, to największa głupota moim zdaniem! Jak masz tak postępować to lepiej daj temu facetowi spokój.
To, że być może on kiedyś zawiódł, nie jest powodem żebyś Ty postępowała jeszcze bardziej bezmyślnie.

Kobietą to już się do reszty w tyłkach poprzewracało... smutne, nie potrafią docenić tych porządnych. Jesteście jeszcze gorsze niż mężczyźni.
Gość
 

Postautor: Gość » 11 lutego 2011, 19:15

On też zdradził na samym początku było to 5lat temu, przyznał się po roku, wybaczyłam bo to się stało na etapie takiego spotykania się to znaczy, no może jeszcze nie można było nazwać tego związkiem.. Wybaczyłam ale nie zapomniałam, myślę że to mnie męczyło i skłoniło do tego co się niedawno stało
Gość
 

Postautor: ona 27 » 12 lutego 2011, 14:51

Anonymous pisze:On też zdradził na samym początku było to 5lat temu, przyznał się po roku, wybaczyłam bo to się stało na etapie takiego spotykania się to znaczy, no może jeszcze nie można było nazwać tego związkiem.. Wybaczyłam ale nie zapomniałam, myślę że to mnie męczyło i skłoniło do tego co się niedawno stało

a ja myślę, że tylko się usprawiedliwiasz tamtym incydentem sprzed lat. Napisałaś, że żadne z Was tego nie żałuje, więc ośmielę się przypuszczać, że to nie był jednorazowy incydent, a jeśli jak na razie był, to niestety przy najbliższej okazji się powtórzy. Wszystko zależy od Twojej silnej woli, ale sama widzisz, że jej nie masz. Fakt jest jeden: zdradziłaś męża - nie poszłaś na całość, ale zdradziłaś. Teraz nie żałujesz, ale na 99% jestem pewna, że Twoje sumienie się kiedyś odezwie i zaczniesz żałować, a czasu już cofnąć się nie da, pewnych spraw z pamięci wyrzucić również nie. Zresztą samo napisanie przez Ciebie tego wątku świadczy o tym, że już masz wyrzuty sumienia a od forumowiczów oczekujesz rozgrzeszenia
ona 27
 

Postautor: Gość » 12 lutego 2011, 16:00

Dzięki wszystkim za wypowiedzi, teraz wiem jaki stosunek mają do tej sytuacji postronne osoby bo nie miałam z kim o tym pogadać. Pozdrawiam
Gość
 

Postautor: Gość » 15 lutego 2011, 23:51

Może zmien chłopaka skoro z innym bardziej ci się podobalo niż ze swoim...
Gość
 

Postautor: Gość » 16 lutego 2011, 19:58

Masz rację, jak on był zdolny żeby zdradzić to czemu ty miałaś pozostać dłużna, takie rzeczy wracają jak bumerang - stąd powiedzenie nie czyn drugiemu co tobie niemile
Gość
 


Wróć do Intymnie

Kto jest online

Użytkownicy przeglądający to forum: Obecnie na forum nie ma żadnego zarejestrowanego użytkownika i 5 gości