Dzisiaj jest poniedziałek 21 października 2019, imieniny: Urszuli, Hilarego, Celiny WIADOMOŚCI OGŁOSZENIA (18391) SPORT FORUM FIRMY (5387) PRACA (46) KINA IMPREZY WIDEO
Login:
Hasło:
Przypomnij hasło
zamknij

POGODA

Dziśpogoda
15 / 15oC
Jutropogoda
18 / 12oC
Pojutrzepogoda
14 / 11oC
Pogodę dostarcza twojapogoda.pl

POLECANE:
Baja Europe łupem Kamena Rally Team. Pierwsi w gen ... (0)Wiklinowe kosze staną w parku. W Radolinie podsumo ... (0)

Krzyżanowski: Brakło nam sfery mentalnej, graliśmy zbyt głęboko

Dodano: 15.09.2019 20:52
Źródło: LM.pl

Po porażce 0:1 z KKS 1925 Kalisz trener Piotr Krzyżanowski mówił, że pierwsza połowa nie była najlepsza w wykonaniu Górnika Konin. Dla niego był to pierwszy mecz w III lidze w roli pierwszego trenera od pierwszej do ostatniej minuty.

,,Nie był to wymarzony debiut"

Po otrzymaniu czerwonej kartki w Jarocinie trener Damian Augustyniak derbowe starcie z KKS 1925 Kalisz oglądać musiał z trybun. Na ławce zastąpił go Piotr Krzyżanowski, na co dzień asystent. Był to dla niego pierwszy mecz w III lidze w roli pierwszego szkoleniowca (wcześniej prowadził już Olimpię Koło, ale w IV lidze). 

- Nie był to na pewno wymarzony debiut - oceniał po meczu Piotr Krzyżanowski. - Starałem się, jak najlepiej mogłem zastąpić trenera Augustyniaka. Pracujemy już rok, jesteśmy blisko w sztabie, myśl przewodnia jest zbliżona. Starałem się przekazać zawodnikom informacje na tyle klarowne i dobre, by wiedzieli, co mają na boisku robić. Ale pracujemy cały tydzień, mikrocykl jest przygotowany pod dany mecz i przez to oni sami dochodzą do tego, co mają grać. Cieszę się, że mogłem tu stać przez 90 minut, ale dla mnie najważniejsze było, by zdobyć punkty. 

,,Zespół, który gra o awans, musi umieć strzelać bramki"

Zadowolony po zwycięstwie był trener KKS 1925 Kalisz, Ryszard Wieczorek. - Byliśmy przygotowani i od pierwszej minuty graliśmy to, co sobie zakładaliśmy. Graliśmy dobrze w ataku pozycyjnym, potrafiliśmy wiele akcji rozegrać, strzeliliśmy bramkę. Szkoda, że nie padły kolejne. Po 2:0 mecz byłby zamknięty, a tak, przy stanie 1:0, zawsze dajemy przeciwnikowi trochę szansy. Do 70. minuty gra się układała podobnie, natomiast sytuacja sam na sam zawodnika Górnika wprowadziła wiele nerwowości. Były stałe fragmenty, dużo prostych środków ze strony gospodarzy. 

Dla lidera III ligi było to już trzecie zwycięstwo 1:0 w tym sezonie. - Wygrać 1:0, to też jest bardzo dobre, bo cementuje zespół. Na minus uznać muszę, że zespół, który gra o awans, musi umieć strzelać bramki, gdy są okazje - podsumował szkoleniowiec KKS 1925.

,,Brakło nam sfery mentalnej"

Górnik na mecz z KKS 1925 wyszedł bardzo defensywnie ustawiony. Zdaniem trenera Krzyżanowskiego - zbyt defensywnie. - Pierwsza połowa nie była do końca taka, jak zaplanowaliśmy. Brakło nam sfery mentalnej. Zagraliśmy zbyt głęboko w defensywie, co dawało dużo miejsca zespołowi z Kalisza w ataku pozycyjnym. Liczyliśmy na kontrataki, ale w pierwszej połowie one się urywały. 

- W drugiej połowie zdecydowanie lepiej to wyglądało w naszym wykonaniu. Od 70. minuty, po sytuacji Mateusza sam na sam, postanowiliśmy iść troszkę wyżej, zespół uwierzył, że możemy stworzyć sytuację bramkową. Nie udało się, przeanalizujemy wszystko w sztabie - oceniał Piotr Krzyżanowski.

Czy była szansa w niedzielę zdobyć choćby punkt z liderem III ligi? - Chcieliśmy te szanse sobie tworzyć, ale one nie do końca nam wychodziły. Liczyliśmy, że wejdziemy w atak szybki i uda się to wykończyć. Mateusz miał chyba najlepszą sytuację, by zdobyć tą bramkę. Kalisz grał dobrą piłkę, fajny, zorganizowany zespół i mieliśmy z tym duży problem - oceniał szkoleniowiec Górnika. 

,,Nie mieliśmy pomysłu"

Według Macieja Adamczewskiego, piłkarza Górnika, kluczem do wygranej był pomysł na grę. - Wygrała drużyna, która była bardziej doświadczona i bardziej zorganizowana, która miała pomysł na grę. Niestety, zbyt szybko traciliśmy piłki, nie mieliśmy pomysłu i to właśnie było kluczem do zwycięstwa KKS w tym meczu. Wiedzieli, co chcą zrobić, kontrolowali to spotkanie, tworzyli okazje. Nam zabrakło zimnej krwi. Liczyliśmy na szybkie kontry, jedna mogła się udać, ale jej nie wykorzystaliśmy. 

  • Krzyżanowski: Brakło nam sfery mentalnej, graliśmy zbyt głęboko
  • Krzyżanowski: Brakło nam sfery mentalnej, graliśmy zbyt głęboko
  • Krzyżanowski: Brakło nam sfery mentalnej, graliśmy zbyt głęboko

 autor: Bartosz Skonieczny

 e-mail: bs@firma.lm.pl

Chcesz nas zainteresować tematem? Czekamy na sygnały/materiały. Piszcie na alert@lm.pl.

DODAJ SWÓJ KOMENTARZ

KOMENTOWAĆ MOGĄ TYLKO OSOBY ZALOGOWANE

max 1000 znaków (0)
max 28 znaków (0)

Twój komentarz może zostać przeczytany przez tysiące osób. Wydawca portalu LM.pl spółka LM LOKALNE MEDIA Sp. z o.o. nie bierze odpowiedzialności za jego treść. Komentarze zniesławiające lub mogące naruszać dobra osobiste osób trzecich grożą odpowiedzialnością karną i cywilną. Osoby pokrzywdzone mogą skutecznie dochodzić swoich praw w organach ścigania i w sądach. Zgodnie z ust. 16 Regulaminu Twój komentarz może zostać opublikowany nie tylko na tej stronie, ale również w innych mediach.
Komentarze nie na temat są usuwane.

NAJPOPULARNIEJSZE WIDEO

UWAGA
zamknij

Próbujesz wgrać za duże zdjęcie.

Wgrywane zdjęcie nie może być większe niż 500 kB.
Spróbuj zmniejszyć zdjęcie jakimś darmowym programem np. dostępnym w systemie Windows programem Paint lub skorzystaj ze strony internetowej: zmniejszacz.pl.
Jeżeli tego nie zrobisz, ogłoszenie zostanie dodane bez zdjęć. Będziesz je mógł dodać później.