Dzisiaj jest poniedziałek 21 października 2019, imieniny: Urszuli, Hilarego, Celiny WIADOMOŚCI OGŁOSZENIA (18395) SPORT FORUM FIRMY (5387) PRACA (46) KINA IMPREZY WIDEO
Login:
Hasło:
Przypomnij hasło
zamknij

POGODA

Dziśpogoda
15 / 15oC
Jutropogoda
18 / 12oC
Pojutrzepogoda
14 / 11oC
Pogodę dostarcza twojapogoda.pl

POLECANE:
Baja Europe łupem Kamena Rally Team. Pierwsi w gen ... (0)Wiklinowe kosze staną w parku. W Radolinie podsumo ... (0)

Jaszczak: Na koniec sezonu okaże się, ile ten punkt był warty

Dodano: 21.09.2019 17:37
Źródło: LM.pl

Pierwszy raz w tym sezonie Medyk Konin stracił punkty, remisując z UKS SMS Łodź 1:1. Bardziej zadowolone z tego wyniku były łodzianki, dla których był to historyczny wynik w starciach z Medykiem.

Historyczny wynik UKS SMS Łódź

W starciach UKS SMS Łódź z Medykiem Konin do tej pory zawsze górą były koninianki. Łodzianki tylko raz były w stanie zdobyć gola w starciu z Medykiem. To zmieniło się w sobotę, gdy UKS SMS po raz pierwszy w historii wywiózł punkt z Konina. - Historyczny wynik, chciałbym zaznaczyć. Do tej pory Medyk był jedynym zespołem w Ekstralidze, od którego zawsze dostawaliśmy nauczkę - mówił po spotkaniu trener UKS SMS Łódź Marek Chojnacki. 

- Mecz zdecydowanie lepszy w pierwszej połowie, niż w drugiej. Jeden i drugi zespół stwarzał sobie sytuacje, w drugiej było już więcej walki, mniej klarownych sytuacji i płynności w grze. Byliśmy zdeterminowani, żeby bronić wyniku. Medyk miał może więcej posiadania piłki, optyczną przewagę, ale wynik zasłużony - oceniał szkoleniowiec z Łodzi. - Chciałem pogratulować dziewczynom za realizację założeń taktycznych w defensywie. Większy problem mieliśmy w ofensywie. Nie mogliśmy pozwolić, by Medyk grał z kontry. To był nasz największy błąd, gdy przechodziliśmy w posiadanie piłki i po pierwszym podaniu oddawaliśmy ją przeciwnikowi. Groźne sytuacje, które stworzył dzisiaj Medyk były właśnie po takich niefrasobliwych pierwszych zagraniach. Jesteśmy wtedy niezorganizowane i zdażają nam się błędy. 

,,Remis to jeszcze nie porażka"

Podobnie spotkanie mecz oceniał trener Roman Jaszczak. Dla szkoleniowca Medyka strata punktów z UKS SMS była jednak o wiele bardziej bolesna. - Mecz miał dwa oblicza. Pierwsze dziesięć, piętnaście minut Medyk miał przewagę. Potem Medykowi trochę przestało się chcieć. Zachciało mu się chcieć dopiero, jak padła bramka dla Łodzi. Dziewczyny natychmiast zaczęły grać. Od 1:1 znowu mecz się wyrównał, a po przerwie był już brzydki. Łódź raczej broniła wyniku, a Medyk nie był w stanie nic zrobić, zupełnie nie realizował założeń taktycznych, tylko długa piłka do przodu - to nie jest recepta na drużynę, która stoi na średnim lub niskim pressingu i broni wyniku. Trzeba trochę było pograć w piłkę. 

Dla zespołu z Konina była to pierwsza strata punktów w tym sezonie. - Remis to jeszcze nie porażka, dopiero na koniec sezonu okaże się, ile ten punkt był warty. Trzeba teraz z tym remisem trzy tygodnie żyć. Kilka zawodniczek troszkę przechodziło grypę w tygodniu, ale to nie jest żadne usprawiedliwienie, bo tym zdrowym też się nie do końca chciało - mówił szkoleniowiec Medyka.

,,To nie była gra, którą chciałybyśmy oglądać"

- Wiedziałyśmy, że Łódź to bardzo dobrze poukładany zespół, taktycznie i technicznie. To był bardzo wyrównany mecz. Z naszej strony to nie była gra, którą chciałybyśmy oglądać. Nie czułyśmy się za dobrze, nie było pokazywania się na pozycje, ciągle długie piłki, co przyniosło jedną bramkę, ale sytuacji bramkowych jednak nie było za wiele. Pod koniec ten mecz dość brutalnie wyglądał. Szkoda, pierwszy raz straciłyśmy punkty, teraz trzeba odpocząć troszkę i znowu trenować - oceniła Nikol Kaletka, piłkarka Medyka Konin.

W drugiej połowie pomocniczka konińskiej drużyny sfaulowała Adrianę Achcińską. Kontuzjowana zawodniczka UKS SMS Łodź została z boiska zniesiona na noszach. - Bardzo mi przykro. Ten faul wykluczył mnie z meczu z Sosnowcem, nie było to specjalnie - przeprosiła po spotkaniu Nikol Kaletka.

Trzy tygodnie przerwy

Teraz Medyka Konin czeka przerwa na mecze reprezentacji. Do rywalizacji koninianki wrócą dopiero w połowie października, gdy wyjadą do Sosnowca na mecz z Czarnymi. Podczas przerwy Medyk rozegra jednak towarzyskie spotkanie we Francji. - Zagramy na luzie i będziemy czekać, żeby wszystkie reprezentantki wróciły całe i zdrowe - zapowiada trener Roman Jaszczak

  • Jaszczak: Na koniec sezonu okaże się, ile ten punkt był warty
  • Jaszczak: Na koniec sezonu okaże się, ile ten punkt był warty
  • Jaszczak: Na koniec sezonu okaże się, ile ten punkt był warty
  • Jaszczak: Na koniec sezonu okaże się, ile ten punkt był warty

 autor: Bartosz Skonieczny

 e-mail: bs@firma.lm.pl

Chcesz nas zainteresować tematem? Czekamy na sygnały/materiały. Piszcie na alert@lm.pl.

DODAJ SWÓJ KOMENTARZ

KOMENTOWAĆ MOGĄ TYLKO OSOBY ZALOGOWANE

max 1000 znaków (0)
max 28 znaków (0)

Twój komentarz może zostać przeczytany przez tysiące osób. Wydawca portalu LM.pl spółka LM LOKALNE MEDIA Sp. z o.o. nie bierze odpowiedzialności za jego treść. Komentarze zniesławiające lub mogące naruszać dobra osobiste osób trzecich grożą odpowiedzialnością karną i cywilną. Osoby pokrzywdzone mogą skutecznie dochodzić swoich praw w organach ścigania i w sądach. Zgodnie z ust. 16 Regulaminu Twój komentarz może zostać opublikowany nie tylko na tej stronie, ale również w innych mediach.
Komentarze nie na temat są usuwane.

KOMENTARZE

heheheh jakoś mnie to nie dziwi dominacja Medyka już sie skończyła parę lat temu.... jak poziom sie wyrówna to Medyk częściej będzie dostawał baty
Dodano: 24.09.2019 13:45    Przez: Paweł Woźniak

NAJPOPULARNIEJSZE WIDEO

UWAGA
zamknij

Próbujesz wgrać za duże zdjęcie.

Wgrywane zdjęcie nie może być większe niż 500 kB.
Spróbuj zmniejszyć zdjęcie jakimś darmowym programem np. dostępnym w systemie Windows programem Paint lub skorzystaj ze strony internetowej: zmniejszacz.pl.
Jeżeli tego nie zrobisz, ogłoszenie zostanie dodane bez zdjęć. Będziesz je mógł dodać później.