Co dalej z Przedszkolem nr 15 w Koninie? Apel rodziców do władz miasta

fot. Przedszkole nr 15
„Nie zamykajcie Przedszkola nr 15 „Mali Przyrodnicy” w Koninie – to miejsce jest nie do zastąpienia” – apelują rodzice przedszkolaków z placówki, która najprawdopodobniej została wytypowana do likwidacji.
W placówce zlokalizowanej na Piątym Osiedlu w czwartkowe popołudnie odbyło się zebranie z rodzicami oraz pracownikami placówki. Obie strony zgodnie przyznały, że nie rozumieją, dlaczego Przedszkole nr 15 zostało wytypowane przez miasto do zamknięcia.
– Nie wiemy, co się wydarzy, ale na pewno nie będziemy siedzieć cicho z założonymi rękoma. Robimy wszystko, co w naszej mocy, żeby nie dopuścić do realizacji takiego scenariusza – rozmawiamy ze związkami zawodowymi, kuratorem, radnymi i wszystkimi, którzy będą mieć wpływ na tę decyzję. Chcielibyśmy także państwa uspokoić, że w tym momencie placówka działa normalnie, nie ma żadnych zmian organizacyjnych, pracujemy z naszymi przedszkolakami bez zakłóceń i do 31 sierpnia 2026 roku ta sytuacja na pewno nie ulegnie zmianie. Mamy nadzieję, że po tej dacie również – powiedziała przedstawicielka Rady Pedagogicznej Przedszkola nr 15.
Rodzice podczas zebrania podkreślali, że zamknięcie przedszkola byłoby dla ich dzieci wprowadzeniem kompletnego chaosu.
– „Mali Przyrodnicy” byli jedyną placówką w mieście, która przyjęła moje nieodpieluchowane dziecko bez mrugnięcia okiem. Prosząc o przyjęcie w innych placówkach, słyszałam tylko, że złożenie dokumentów będzie możliwe, gdy moja córka przyjdzie do nich z umiejętnością samodzielnego załatwiania swoich potrzeb. W „Piętnastce” usłyszałam natomiast, że poradzimy sobie z tym i że nie ma najmniejszego problemu, by dziecko tu chodziło. Dzięki temu mogłam wrócić do pracy – podkreśliła jedna z obecnych mam. – Nie było także dyskusji, gdy panie wychowawczynie zobaczyły smoczek w ustach mojego dziecka, które zostało tu przyjęte w wieku 2,5 roku. Było już za „stare” na żłobek, a za małe do przedszkola, ale zostało przyjęte w grupie ciepło, z pełnym wsparciem – dodała mama innego przedszkolaka.
Zarówno pracownicy, jak i rodzice chcieliby poznać argumenty, które według włodarzy miasta jednoznacznie wskazują, by wykluczyć tę placówkę z sieci oświatowej miasta.
– Nigdy nie było wobec nas zarzutów ze strony sanepidu, kuratorium czy innych instytucji, więc tym bardziej nie rozumiemy nas jako oczywistego dla władz wyboru – argumentowała nauczycielka z „Piętnastki”.
Ze strony rodziców padały pytania o to, czy jeśli faktycznie placówka miałaby zostać zlikwidowana, to gdzie rozwiązania dla dzieci i czy ktoś w ogóle o nich pomyślał. Oczywistym było dla wszystkich uczestników zebrania, że z założenia placówki oświatowe nie są przedsiębiorstwem generującym zyski, bo stworzone są do innych celów.
– Szkoda, że władze tego miasta pokazują nam, że liczy się dla nich tylko kasa, a nie wykształcenie. Chcą likwidować miejsca dla naszych dzieci, żeby za chwilę się okazało, że nie mamy dla nich miejsca podczas wakacji albo że w grupach zamiast 25 osób za chwilę będzie 35. Może warto, by włodarze rozważyli inne, mniej radykalne rozwiązania, a oszczędności zaczęli szukać także poza oświatą – podsumował jeden z przedstawicieli Rady Rodziców.
Po zebraniu w placówce do redakcji LM.pl wpłynął również apel od rodziców zatytułowany: „Nie zamykajcie Przedszkola nr 15 „Mali Przyrodnicy” w Koninie – to miejsce jest nie do zastąpienia”. Poniżej prezentujemy apel w całości:
Jako rodzice dzieci uczęszczających do Przedszkola nr 15 „Mali Przyrodnicy” w Koninie nie potrafimy pogodzić się z informacją o planowanym zamknięciu i możliwym zburzeniu tej placówki. Dla decydentów to być może tylko budynek. Dla naszych dzieci to bezpieczna przestrzeń, miejsce rozwoju, terapii, pierwszych przyjaźni i stabilizacji.
Przedszkole posiada własną kuchnię i zapewnia dzieciom pełnowartościowe posiłki. Znajduje się w środku osiedla, z dala od ruchliwych ulic, co realnie zwiększa bezpieczeństwo najmłodszych. Jest placówką kameralną, a jednocześnie dysponuje dużymi, przestronnymi salami z łazienkami. To jedne z najlepszych warunków lokalowych dla dzieci w Koninie.
Placówka przyjmuje również dzieci nieodpieluchowane, dzięki czemu rodzice mogą wrócić do pracy i normalnie funkcjonować. Zapewnia stałe wsparcie psychologa, pedagoga specjalnego oraz logopedy. Dzieci z autyzmem i innymi trudnościami rozwojowymi otrzymują tu realną pomoc i indywidualne podejście, którego często brakuje w innych przepełnionych placówkach.
Szczególnie niepokojące jest to, że pojawiają się plany wykupu budynku w celu stworzenia w nim terapii zajęciowej – kosztem małych dzieci, również tych z autyzmem, które już teraz korzystają z tego miejsca i które zostałyby go pozbawione. Trudno zaakceptować sytuację, w której jedne dzieci mają otrzymać wsparcie kosztem innych.
Równie niezrozumiały jest pomysł przeznaczenia terenu pod parking, mimo że w okolicy nie brakuje miejsc parkingowych. Tymczasem wszystkie przedszkola są dziś przepełnione, a miasto nie przedstawia żadnego realnego rozwiązania, gdzie miałyby trafić dzieci po likwidacji tej placówki.
Dla dzieci z autyzmem zmiana środowiska oznacza ogromny stres i często cofnięcie efektów wielomiesięcznej terapii. Utrata znanych nauczycieli, rutyny i bezpiecznej przestrzeni może mieć poważne konsekwencje rozwojowe i emocjonalne.
Apelujemy do władz miasta Konina o wstrzymanie decyzji o zamknięciu Przedszkola nr 15 „Mali Przyrodnicy”, podjęcie dialogu z rodzicami i specjalistami oraz realne zabezpieczenie miejsc dla dzieci. Prosimy, aby w tych decyzjach na pierwszym miejscu postawić dobro dzieci, a nie wyłącznie kwestie finansowe.
Nie odbierajcie naszym dzieciom ich miejsca bezpieczeństwa, rozwoju i szansy na przyszłość.
Przypomnijmy, że informacja o planowanej likwidacji trzech przedszkoli: nr 15, 25 i 31 miała pojawić się podczas poniedziałkowego spotkania. Oficjalnie magistrat jej nie potwierdził. Decyzja dotycząca przyszłości przedszkoli ma zapaść do końca lutego.
Szukasz pracy? Kilkaset aktualnych ofert znajdziesz w naszym serwisie ogłoszeniowym.







