Skocz do zawartości
Polska

Wybory 2024: Wyścig o prezydenturę w Koninie. Korytkowski i Popkowski idą dalej

Prześlij nam swoje filmy, zdjęcia czy tekst. Bądź częścią naszego zespołu. Kliknij tutaj!

LM.plWiadomościKleczew. Sąd zajmie się sprawą połączenia biblioteki z centrum kultury

Kleczew. Sąd zajmie się sprawą połączenia biblioteki z centrum kultury

Dodano: , Żródło: LM.pl
Kleczew. Sąd zajmie się sprawą połączenia biblioteki z centrum kultury
Kleczew

Radni Kleczewa nie zgodzili się na poprawienie statutu Biblioteki – Centrum Kultury. Sprawą zajmie się teraz sąd. Działanie radnych skrytykował burmistrz Mariusz Musiałowski.

Pod koniec stycznia informowaliśmy o tym, że wojewoda wielkopolski wniósł do Wojewódzkiego Sądu Administracyjnego w Poznaniu skargę na uchwałę Rady Miejskiej w Kleczewie dot. połączenia biblioteki i centrum kultury. Zdaniem wojewody statut nowej jednostki miał wiele wad prawnych i w związku z tym powinien zostać zmieniony.

Wojewoda skarży, burmistrz poprawia

Sprawą we wtorek zajęli się radni. Z jeden strony otrzymali skargę wojewody, którą zgodnie z prawem powinni przekazać do sądu. Z drugiej strony swoją wersję uchwały przedstawił burmistrz Mariusz Musiałowski. W trybie autokontroli zaproponował nowy statut uwzględniający wszystkie uwagi wojewody. Gdyby radni go przyjęli to, jak przekonywał burmistrz, sąd tematem by się nie zajął, bo błędy prawne zostałyby usunięte.

Radni przypomnieli jednak, że jest to już czwarty raz, gdy pochylają się nad tym tematem. Wniosek o wykreślenie uchwały burmistrza wniósł radny Jacek Pernal. – Boję się, że ta sytuacja będzie się powtarzała, znowu jakieś niedociągnięcia. Zostawmy to kolejnej radzie – stwierdził radny Andrzej Pawlaczyk.

To nie jest jakiś gorący kartofel. Państwo jesteście radnymi, pobieracie diety, więc proszę, żebyście państwo zmierzyli się z tym tematem. Nie macie się czego obawiać. No mamy czwarty i co? Co takiego się strasznego zadziało? – odpowiedział burmistrz Mariusz Musiałowski.

To nie jest tak, że to nie pozostawiło śladu. Rada Miejska w Kleczewie po raz trzeci zmagała się z tym samym  problemem i znowu wyszło źle. Ja pamiętam ostatnią sesję, gdy był tu pan prawnik, który mówił, że daje głowę, że ta uchwała jest już uchwałą dobrą – ocenił przewodniczący Maciej Trzewiczyński.

Radni przychylili się do wniosku Jacka Pernala. Za wykreśleniem z porządku obrad projektu uchwały burmistrza było dziesięciu z nich (Tomasz Biegasiewicz, Marian Kapela, Wojciech Krzywdziński, Marek Łuczak, Dariusz Michalak, Andrzej Pawlaczyk, Jacek Pernal, Wiesław Stolarski, Maciej Trzewiczyński i Jacek Tylman). Dwoje głosowało przeciw (Adam Chorbiński i Ewa Szacowna), jeden wstrzymał się od głosu (Jarosław Maciejewski). Z głosowania ze względu na konflikt interesów wyłączyła się Halina Maciejewska, która pracuje w bibliotece, a nieobecna była Dominika Woźniak.

„Pan burmistrz się myli”

Burmistrz Mariusz Musiałowski ocenił działanie radnych jako brak woli współpracy. – Zanim zacznie się pan żalić, jaka to Rada Miejska w Kleczewie jest niedobra jeżeli chodzi o współpracę z panem to ja proszę, żeby to wybrzmiało, że Rada Miejska w Kleczewie trzy raz podejmowała uchwały ws. połączenia jednostek i trzy razy te uchwały miały takie wady prawne, że nie zostały przyjęte. Dlatego Rada Miejska w Kleczewie zdecydowała, żeby tą kwestią zajął się sąd – odpowiedział przewodniczący Maciej Trzewiczyński.

To nie jest tak, że pan burmistrz usiedli sobie z panią dyrektor wieczorem przy grillu i sobie napisali statut. Ten dokument był przeprocedowany przez wszystkie instytucje w Polsce jakie powinny to przeprocedować – stwierdził Mariusz Musiałowski. Wyliczał, że swoje opinie wydał m.in. minister kultury. – Wojewoda wskazał zapisy bardzo konkretnie. Chcieliśmy skorzystać z doświadczenia służb wojewody i wszystkie te uwagi uwzględniliśmy. Zrobiliśmy wszystko, co pan wojewoda sobie życzył. A państwo na tym etapie postanowiliście powiedzieć „nie, nie słuchajcie wojewody, my jesteśmy mądrzejsi, my to oddamy do sądu”. To jest brak współpracy, bo nie widzę powodu, dla którego mielibyście tej uchwały nie przyjmować.

Zarzucił również radnym „sypanie piachu w tryby” i działaniem podyktowane okresem wyborczym.

Pan burmistrz się tutaj myli. Pan nas wprowadził w błąd, szczególnie mnie. Te uwagi były wnoszone przeze mnie od samego początku. Sugerowałem, że zapisy w tej uchwale, szczególnie w statucie, niosą wady prawne. I nawet w tym nowym statucie są wady prawne. To nie jest tak, jak pan mówi. Gdyby nas wtedy posłuchano to dziś byłoby po sprawie – stwierdził radny Jacek Pernal.

Sprawą zajmie się sąd

Radni jednocześnie zgodzili się na przekazanie skargi wojewody do WSA i to właśnie sąd zdecyduje teraz o przyszłości uchwały połączeniowej. Jeżeli przychyli się do zdania wojewody, uchwałę i nowy statut radni będą musieli przegłosować jeszcze raz.

Kleczewska biblioteka i centrum kultury połączyły się w jedną instytucję z początkiem tego roku. Pierwsza uchwała połączeniowa przyjęta została błędnie, w głosowaniu wzięła bowiem radna Halina Maciejewska, pracownica biblioteki. W listopadzie radni uchwałę podjęli po raz drugi i to właśnie ta uchwała została w styczniu zaskarżona przez wojewodę.  

Potwierdzenie
Proszę zaznaczyć powyższe pole