Skocz do zawartości
Polska

Wybory 2024: Popkowski, a następnie Korytkowski. Kandydaci odpowiedzą na wasze pytania

Prześlij nam swoje filmy, zdjęcia czy tekst. Bądź częścią naszego zespołu. Kliknij tutaj!

LM.plWiadomościNawet o 20 procent mniej kobiet na rynku pracy, bo opiekują się dziećmi

Nawet o 20 procent mniej kobiet na rynku pracy, bo opiekują się dziećmi

Dodano:
Nawet o 20 procent mniej kobiet na rynku pracy, bo opiekują się dziećmi
raport

Pracodawcy RP rekomendują stopniowe wyrównywanie wieku emerytalnego 

Wśród kobiet po 50. roku życia, luka płci na rynku pracy wynosi nawet ponad 20 proc. i jest związana z brakiem usług opiekuńczych dla osób dorosłych, a także niższym wiekiem emerytalnym. Kobiety w wieku 55-64 lat często rezygnują z pracy, bo muszą opiekować się schorowanymi, starszymi członkami rodziny. Z kolei, ich wcześniejsze przechodzenie na emeryturę wyraźnie różnicuje wysokość wypłacanych świadczeń. W 2022 r. najliczniejsza grupa kobiet, którym właśnie przyznano emerytury, otrzymywała 3-3,5 tys. zł, podczas gdy wśród mężczyzn była to kwota 3,5-4 tys. zł. Według danych ZUS, przedstawionych na portalu ciekaweliczby.pl, średnia emerytura mężczyzn wypłacana przez ZUS po waloryzacji w marcu 2023 r. wynosiła 4 103 zł brutto, a średnia emerytura kobiet – 2 793 zł brutto, co stanowiło jedynie 68 proc. męskiego świadczenia. 

– W raporcie rekomendujemy stopniowe wyrównywanie efektywnego i ustawowego wieku emerytalnego kobiet i mężczyzn

– mówi dr Marek Szczepański.

– Zdajemy sobie sprawę, że ta sugestia może budzić kontrowersje, ale celem tych ogólnych rekomendacji jest zachęta do dialogu, włączenie do niego przedsiębiorców, pobudzenie dyskusji wewnątrz organizacji pracy i wypracowanie optymalnego rozwiązania. 

Wśród rekomendacji dotyczących tej grupy wiekowej znalazły się jeszcze: 

  • wydłużanie aktywności zawodowej kobiet po 50. roku życia, 
  • rozwój usług opiekuńczych nad osobami dorosłymi, ułatwiającymi godzenie pracy i obowiązków opiekuńczych kobiet przed osiągnięciem wieku emerytalnego. 

Doradca czy doradczyni? Feminatywy na rynku pracy mają znaczenie 

Pracodawcy RP nie mają wątpliwości, że w obliczu zmian demograficznych i braków kadrowych, firmy będą musiały zachęcać i ułatwiać kobietom aktywność zawodową. 

– Działaniem, które nie wymaga od organizacji poniesienia dużych kosztów, a może dać znaczącą jakościową różnicę, jest używanie języka inkluzywnego (takiego, który nikogo nie wyklucza, nie wartościuje i nie ocenia – przyp.red.)

– mówi Karolina Wójcik, która przyznaje, że sama dość niedawno zmieniła swój opis stanowiska na feminatyw – doradczyni prezesa.

– Na początek niech feminatywy pojawią się w ogłoszeniach o pracę i opisie stanowisk. Badania wykazują bowiem, że brak feminatywów w ofertach pracy powoduje, iż kobieta ocenia je jako mniej dopasowane do siebie i nie aplikuje. Zmiana języka może zatem przynieść wzrost liczby aplikacji na stanowisko, co finalnie może przełożyć się na wybór lepszego kandydata

– dodaje. 

Ponadto w raporcie Pracodawcy RP stwierdzają, że dorosłych Polaków cechuje niska aktywność edukacyjna. Z badania przeprowadzonego przez GUS w 2020 r. w około 20-stu tysiącach przedsiębiorstw wynika, że szkoleń dla swoich pracowników nie prowadziło 59 proc. firm. Spośród nich 75,5 proc. tłumaczyło, że obecne kwalifikacje zatrudnionych są wystarczające. 

Tymczasem możliwość szkolenia, odświeżenia wiedzy czy dokształcenia się jest niezwykle istotna dla kobiet wracających na rynek pracy po urodzeniu i wychowaniu dzieci. Nauki nowych umiejętności i rozwoju kompetencji potrzebują również osoby starsze, wciąż aktywne na rynku pracy. 

 

strona 2 z 2
strona 2/2
Potwierdzenie
Proszę zaznaczyć powyższe pole