Skocz do zawartości
Polska

Wybory 2024: Wyścig o prezydenturę w Koninie. Korytkowski i Popkowski idą dalej

Prześlij nam swoje filmy, zdjęcia czy tekst. Bądź częścią naszego zespołu. Kliknij tutaj!

LM.plWiadomościO wielkim centrum handlowym, które na piątym osiedlu… nie powstało

O wielkim centrum handlowym, które na piątym osiedlu… nie powstało

KONIŃSKIE WSPOMNIENIA

Dodano:
O wielkim centrum handlowym, które na piątym osiedlu… nie powstało
Konińskie Wspomnienia
Wysłuchaj tej informacji:

Ostatnio jakby mniej słychać o planach wyburzenia wieżowca PKO BP na piątym osiedlu. Pogłoski na ten temat pojawiły się zapewne, kiedy ogłoszono przenosiny banku do budynku dawnego Domu Kultury „Hutnik” przy ulicy Dworcowej. Po jakimś czasie do wysokościowca stugębna plotka dołączyła jeszcze pobliską Biedronkę a po niej również Leclerc.

- Deweloper pobuduje w tym miejscu bloki mieszkalne – powtarzali sobie bywalcy obu sklepów.

Bloków jednak nie będzie i to nie tylko dlatego, że bank nie zamierza wyburzać swojej dotychczasowej siedziby, wystawił ją bowiem na sprzedaż. Przeszkodą najważniejszą jest przeznaczenie tego terenu (fot. 1, 2) pod placówki usługowo-handlowe, o czym zdecydowano jeszcze w okresie projektowania zabudowy piątego osiedla.

Centrum z rozmachem

Widać je choćby na zdjęciu makiety (na il. 3 w czerwonej obwódce) udostępnionym mi przez Józefa Karykowskiego, który zlecił opracowanie układu urbanistycznego piątego osiedla dwóm pracowniom architektonicznym. Rzeczywistość – jak to często bywa – rozminęła się z wizjami projektantów, bo nie przewidzieli w swoich planach ani bankowego wieżowca, ani komitetu PZPR, w którym mieści się dzisiaj ANS (dawniej PWSZ). Ale teren, na którym znajdują się dzisiaj oba wymienione wyżej sklepy już wtedy był przewidziany pod taką właśnie zabudowę.

Oto co pisała na ten temat w połowie lat siedemdziesiątych Anna Dragan:

„Obok amfiteatru stanie więc muzeum, które na razie gnieździ się w Marantowie, i po drugiej stronie ulicy rząd gmachów usługowo-handlowych”.

Dziennikarka odnotowała, że będzie tam między innymi „sklep muzyczno-lutniczy, co ma powiązanie z projektowaną średnią szkołą muzyczną i biblioteką, wyposażoną w salę muzyczną”. Składający się z sześciu połączonych budynków kompleks miał też mieć „przechowalnię dla dzieci, których matki robią zakupy”, co pięćdziesiąt lat temu było absolutną nowością.

Zrobili tylko dół

Na tym nie koniec, bo centrum miał towarzyszyć olbrzymi parking na 287 pojazdów. Anna Dragan zanotowała, że pod ulicą Wyszyńskiego (wtedy XX-lecia PRL) „przebiegać będzie podziemny łącznik w kształcie ślimaka, zabudowany przez garaże”. Parkingu na makiecie nie widać, więc nie wiadomo, czy miał się znajdować po stronie centrum handlowego czy raczej amfiteatru, gdzie ostatecznie powstał. A tych podziemnych garaży miało być 110, co znacznie przekraczało ówczesne potrzeby.

Pierwsze prace przy budowie wspomnianego kompleksu podjęto na samym początku lat siedemdziesiątych, o czym świadczy notka w Wielkopolskim Zagłębiu z czerwca 1972 roku:

„W prawo od ulicy Przyjaźni na Osiedlu V w Koninie wykopano swego czasu ogromny dół z przeznaczeniem na fundamenty pod mające tu powstać Centrum Handlowe. Niestety, z przyczyn oczywiście obiektywnych, do budowy nie przystąpiono, mimo że pierwotne terminy dawno już minęły. W związku z tym dół zarósł trawą i straszy swą głębią. Ostatnio zauważyliśmy, że co jakiś czas spychacz pracuje i powoli dół zasypuje. Z drugiej strony wiemy, że władze powiatowe czynią usilne starania, by jak najprędzej przystąpiono do zabudowy Centrum „piątki". W tej sytuacji zasypywanie wykopu jest - naszym zdaniem – niecelowe”.

Od „Agatki” do „Ireny”

Początkowo mieszkańcy wschodniej części piątego osiedla musieli robić zakupy po drugiej stronie ulicy Przyjaźni. To i tak było bliżej niż do „Agatki” na czwartym osiedlu. Bo dopiero w majowym numerze Wielkopolskiego Zagłębia z 1972 roku „Społem” zaprosiło mieszkańców „do odwiedzenia nowo uruchomionych sklepów w pawilonie handlowym nr 9 (Osiedle V - Nowy Konin, obok Szkoły Podstawowej nr 8 i Pralni Miejskiej)”.

Kierownictwo spółdzielni informowało, że „pod jednym dachem można dokonać korzystnych zakupów: artykułów ogólnospożywczych, serów, ryb, pieczywa, wyrobów garmażeryjnych, ciastek, słodyczy, win, lodów, warzyw, owoców, kwiatów, mięsa, wędlin, wyrobów wędliniarskich, drobiu, okryć i ubiorów (art. konfekcyjne), tkanin wełnianych, bawełnianych i jedwabnych, artykułów galanteryjnych, artykułów pasmanteryjnych”.

„Barburka” jak zbawienie

Dlatego przeniesienie „Barburki” na piąte osiedle, a konkretnie w zachodni szczyt bloku przy ulicy 11 Listopada 34 (wtedy 22 Lipca) z jej pierwotnej lokalizacji na rogu ulicy Dworcowej i Alei 1 Maja (fot. 4) przyjęto z radością. Widać, że autor „Mikrozagłębia” – rubryki składającej się z krótkich tekstów interwencyjnych – musiał często robić w tym sklepie zakupy, bo poświęcał mu sporo miejsca. W czerwcowym numerze WZ z 1972 roku pisał:

strona 1 z 2
strona 1/2
O wielkim centrum handlowym, które na piątym osiedlu… nie powstało
O wielkim centrum handlowym, które na piątym osiedlu… nie powstało
O wielkim centrum handlowym, które na piątym osiedlu… nie powstało
O wielkim centrum handlowym, które na piątym osiedlu… nie powstało
O wielkim centrum handlowym, które na piątym osiedlu… nie powstało
Potwierdzenie
Proszę zaznaczyć powyższe pole