Pan Henryk z Żychlina jednym z bohaterów nowego sezonu „Sanatorium miłości”

fot. tvp.pl
Mieszkaniec Żychlina w gm. Stare Miasto jest bohaterem najnowszej edycji „Sanatorium miłości”. Do programu zgłosił się, bo chciał przeżyć przygodę życia i poznać partnerkę.
Pan Henryk z Żychlina rozwiódł się po 40 latach małżeństwa. Jak przyznał w rozmowie z dziennikarzem TVP.pl, powodów rozstania z żoną nie zna do dzisiaj. Od zawsze jednak oglądał program randkowy dla seniorów. Kiedy zobaczył, że trwa nabór do ósmej edycji „Sanatorium miłości”, wysłał zgłoszenie. Nie sądził, że się dostanie, ale zaproszono go na casting.
Przyznaje, że jest zwykłym człowiekiem i obawiał się reakcji córek, przyjaciół i mieszkańców Żychlina. W programie jednak bawił się doskonale.
– Poznaliśmy kilka gwiazd telewizji. Mieliśmy atrakcje, których po raz pierwszy doświadczyłem w „Sanatorium miłości”. Poza tym mam nowe koleżanki, nowych kolegów. Jestem bardzo zadowolony z udziału w programie i wszystkim polecam – mówi w wywiadzie z TVP.pl.
Czy udało mu się znaleźć miłość? Tego pan Henryk nie zdradza. Podkreśla, że wszystkie uczestniczki programu są fantastyczne. Dojrzały związek wyobraża sobie jako „wzajemne dbanie o siebie i chodzenie na kompromisy”. Jego serce skraść może kobieta miła, uśmiechnięta i okazująca uczucie.
Nowe odcinki „Sanatorium miłości” emitowane są w każdą niedzielę o godz. 21:25 w TVP1.
Masz ważną informację? Prześlij nam tekst, zdjęcia czy filmy na WhatsApp - 739 008 805. Kliknij tutaj!





