Przeciw likwidacji przedszkoli i ZST. Burzliwa dyskusja w sali sesyjnej

Kilka godzin trwało spotkanie władz Konina z radnymi oraz przedstawicielami i rodzicami dzieci z placówek, które przeznaczone są do likwidacji. – Nic to nie dało. Cały czas kręcimy się w kółko – mówili wychodzący z niego uczestnicy.
Sala sesyjna po południu wypełniła się po brzegi. Niestety, dyskusji nie mogły przysłuchiwać się media, bo spotkanie było zamknięte. Widać jednak było, że obrady były burzliwe, bo trwały około czterech godzin.
– Wszystko było omawiane naokoło. Nie było konkretów – podkreślił Wiktor, uczeń Zespołu Szkół Technicznych w Koninie. – Moja szkoła ma być wygaszana i to jest straszna wizja. Jestem w czwartej klasie fryzjerskiej. Już teraz, z tego co się orientuję, nauczyciele mają niskie etaty, a chcą przecież normalnie żyć. To wszystko będzie się wiązało z tym, że nie będzie miał kto nas uczyć, przygotować do egzaminów zawodowych – dodał.
Uczniowie ZST poprzez swoją przedstawicielkę planują dotrzeć do Młodzieżowej Rady Miasta, która z kolei miałaby wystosować petycję w obronie szkoły. Rodzice z przedszkoli, które mają zostać zlikwidowane, planują natomiast wziąć udział w najbliższej sesji Rady Miasta Konina.
– Na pewno nie zostawimy tak tej sprawy. Staramy się robić, co możemy. Są petycje i mamy już około 400 podpisów. Dysponujemy listami polecającymi m.in. od byłych absolwentów i Szkoły Podstawowej nr 6. Staramy się to przekazać władzom miasta, ale uchwały są już przygotowane i leżą na stole – podkreślił Jakub Talent, ojciec dziecka uczęszczającego do Przedszkola nr 25 „Bajka”. – Demografii nie przeskoczymy, ale można to inaczej rozwiązać. Tu chodzi o najmniejszych obywateli. Nikt nie zdecydował się – czy to prezydenci, czy radni – iść do tych przedszkoli, zobaczyć, jak place zabaw wyglądają, jaki jest stan techniczny budynków, cokolwiek… tylko po prostu zamówiony audyt i koniec – dodał.
Zdaniem pracującej w Przedszkolu nr 15 nauczycielki władze miasta patrzą tylko na finanse, a nie biorą w ogóle pod uwagę dobra dzieci.
– Na Piątym Osiedlu mamy sporo dzieci ze specjalnymi potrzebami edukacyjnymi i jak zafundujemy im przeniesienie do innej placówki, to skończy się to regresem rozwojowym, cofnięciem tego, co udało się w danym przedszkolu wypracować – powiedziała kobieta.
Przypomnijmy, że zgodnie z projektem uchwały w tym roku, w sierpniu, zlikwidowane miałyby być przedszkola nr 15, 25 i 31. Natomiast z końcem sierpnia przyszłego roku – Przedszkole nr 5 i Branżowa Szkoła I stopnia w Zespole Szkół Technicznych, a trzy lata później – technikum.
W najbliższy poniedziałek na temat likwidacji placówek dyskutować będą radni Komisji Finansów i Infrastruktury, a w środę, podczas sesji Rady Miasta Konina, zapadnie decyzja.
Szukasz korepetycji? Odwiedź LM.pl/ogloszenia/korepetycje – znajdź sprawdzonego nauczyciela w Twojej okolicy już dziś!





