PWiK na liście rezerwowej dofinansowania do biogazowni. Zabrakło punktu

Przedsiębiorstwo Wodociągów i Kanalizacji w Koninie znalazło się na liście rezerwowej w konkursie na dofinansowanie z KPO do budowy biogazowni. Spółka odwołała się od tego rozstrzygnięcia – zabrakło jej zaledwie punktu.
Miejska spółka złożyła wniosek do konkursu z KPO na projekty inwestycyjne realizowane przez społeczności energetyczne. PWiK ubiega się o pieniądze z ramienia klastra energetycznego „Zielona Energia Konin”. Miejska spółka chce pozyskać ponad 45,6 mln zł na budowę biogazowni i inteligentnego systemu elektroenergetycznego.
Dwie duże inwestycje
Biogazownia miałaby powstać na terenie oczyszczalni Lewy Brzeg przy ul. Nadrzecznej. Obiekt będzie się składał z dwóch silników kogeneracyjnych o mocy 0,5 MWe i dodatkowego silnika rezerwowego o tej samej mocy. Silniki zasilane byłyby paliwem gazowym produkowanym z nieczystości płynnych i produkowałyby energią elektryczną oraz ciepło.
Jak tłumaczył w marcu prezes spółki Waldemar Jaskólski, biogazownia mogłaby odbierać nieczystości z terenu powiatu konińskiego, a nawet dalszych regionów. – Chcemy, żeby taka biogazownia służyła przez długie lata i zaspokoiła również potrzeby przedsiębiorstw komunalnych w zakresie utylizacji osadów, z którymi dzisiaj do końca nie ma co robić. Można ich używać w rolnictwie, ale z dużymi ograniczeniami – wyjaśnił Jaskólski.
Dla konińskiej spółki byłby to dodatkowy przychód, ale i obniżenie kosztów. Produkowana dzięki biogazowni energia elektryczna, wraz z istniejącą już farmą fotowoltaiczną, niemal w całości pokryłaby zapotrzebowanie spółki na prąd.
Szacunkowy koszt budowy biogazowni to ponad 37,6 mln zł. Kolejne prawie 11,5 mln zł pochłonąłby inteligentny system elektroenergetyczny. By go wdrożyć trzeba przebudować sieć rozdzielni i sieci transformatorowych oraz zakupić oprogramowanie i systemy informatyczne. – Ten system będzie miał możliwość samodzielnego sterowania lub podpowiadania pewnych działań dyspozytorom – wyjaśniał w marcu dyrektor techniczny spółki Krzysztof Baranowski.
Zabrakło punktu
Tak duża inwestycja musi być dofinansowana z zewnątrz. Starania PWiK o dofinansowanie z KPO omal nie zakończyły się sukcesem – do otrzymania pieniędzy zabraknął jeden punkt. Konińska spółka ma najwięcej punktów spośród wnioskodawców, którzy nie otrzymali dotacji w kat. A. PWiK od decyzji ministerstwa się odwołał, trwa właśnie rozpatrywanie tego wniosku. Niewykluczone, że lista z dofinansowaniami zostanie rozszerzona i wtedy PWiK miałby szansę pieniądze otrzymać.
Mimo, że funduszy jeszcze nie ma, miejska spółka ogłosiła już dwa przetargi na wykonawców obu zadań. W pierwszym, majowym, nie zgłosił się nikt chętny. Składanie ofert w drugim mija dzisiaj. Spółka wyłoni wykonawcę tylko w przypadku otrzymania dofinansowania.
Pogoda bywa kapryśna – kliknij teraz i sprawdź prognozę, żeby nie dać się jej przechytrzyć!




