Seniorka z Konina nagrywa pierwszą płytę. „Spełniam marzenia”

Spełnia marzenia po sześćdziesiątce. Seniorka z Konina nagrywa swoją pierwszą płytę.
Ma 63 lata, czworo dorosłych już dzieci, siedmioro wnuków, pracę zawodową i… właśnie nagrywa swoją pierwszą płytę. Barbara Mulnik z Konina udowadnia, że na marzenia nigdy nie jest za późno. Album będzie nosił tytuł „Spełniam marzenia” i jak mówi sama bohaterka – dokładnie to się teraz dzieje w jej życiu Powstały już pierwsze utwory: „Czas na marzenia”, „30 sekund”, „Czas się pożegnać” i „Szalona noc”. To dopiero początek, bo docelowo ma ich być więcej.
Miłość do muzyki pojawiła się bardzo wcześnie. – Jako dziecko chodziłam na lekcje gitary. Ukończyłam szkołę muzyczną pierwszego stopnia w Koninie – opowiada Barbara Mulnik. Potem przyszła dorosłość, rodzina i codzienne obowiązki. – Wyszłam za mąż, założyłam rodzinę. Mam dwie córki i dwóch synów oraz siedmioro wnuków, ósme w drodze. Jak były małe dzieci, to na muzykę nie było czasu. Dopiero kiedy dorosły, mogłam wrócić do swojej pasji – mówi. Oto jeden z gotowych utworów.
Spełnia marzenia
Od dawna działa w Klubie Drużba na piątym osiedlu w Koninie. Tam powstało stowarzyszenie „Razem możemy więcej”, które integruje seniorów. Barbara Mulnik jest jego prezeską. Dziś stowarzyszenie liczy ponad 80 członków.
Od kilkunastu lat śpiewa także w zespole wokalnym Jutrzenka. Występuje w duecie, coraz częściej pojawia się jako solistka. Aby rozwijać swój głos, zapisała się do Szkoły Wokalnej – Aktorskiej FAMA w Koninie. – Dzięki tym ćwiczeniom mój głos jest coraz bardziej dźwięczny. Chcę to kontynuować. I przy okazji wpadłam na pomysł, żeby po sobie coś zostawić, chociażby dla moich dzieci, które się dziwią, co ja wyprawiam. Postanowiłam nagrać płytę – opowiada z uśmiechem.
Do nagrania albumu zachęcił ją wieloletni współpracownik i muzyk – Sławomir Kaliszewski, który pisze teksty i komponuje. Jest również autorem musicali wystawianych na konińskiej scenie, w których Barbara Mulnik pojawia się w śpiewających rolach. – Kiedyś mi powiedział, że napisał dla mnie utwory. Zaczęłam je śpiewać i postanowiliśmy nagrać płytę. Pojechaliśmy do studia. Na razie są cztery utwory. Mamy dograć jeszcze kilka. Jak to będzie gotowe, ukaże się płyta – mówi. Nieprzypadkowy będzie także jej tytuł. – To oczywiście „Spełniam marzenia”, bo spełniam. Muzyka będzie lekka, łatwa i przyjemna. Dla ludzi z mojego pokolenia. Na inaugurację planujemy koncert – zapowiada. Kolejna piosenka na płytę.
Barbara Mulnik i Sławomir Kaliszewski mają już na koncie wspólny projekt. To hymn dla konińskich seniorów. Teraz pracują nad pieśnią o Powstaniu Wielkopolskim, która zostanie rozpisana na chór.
Pozytywnie nastwiona
Choć wiele osób w tym wieku myśli już o spokojniejszym trybie życia, Barbara Mulnik jako inżynierka nadal jest aktywna zawodowo. Pracuje w Zakładzie Usług Wodnych, a jednocześnie prowadzi własną firmę zajmującą się projektowaniem sieci wodociągowych, kanalizacyjnych i przyłączy. W tej działalności wspierają ją dzieci, które również wybrały kierunki związane z ochroną środowiska.
Jak sama mówi, kluczem jest pozytywne nastawienie do życia i aktywność. – Nie chcę stać w miejscu. Lubię obcować z ludźmi. Chodzę na ćwiczenia dwa razy w tygodni, żeby utrzymać formę – podkreśla i zastanawia się nad udziałem w telewizyjnym programie wokalnym dla seniorów. – Zaczynam się rozkręcać – mówi z uśmiechem.
Patrząc na tempo, w jakim realizuje kolejne pomysły, można przypuszczać, że to dopiero pierwszy rozdział jej muzycznej historii.
Nagrania i zdjęcie udostępnione przez Barbarę Mulnik.
Mamy swój kanał nadawczy. Dołącz i bądź na bieżąco!





