Skocz do zawartości
Polska

Wybory 2024: Konin bez otwartej debaty. Piotr Korytkowski gotów, jego rywal nie

Prześlij nam swoje filmy, zdjęcia czy tekst. Bądź częścią naszego zespołu. Kliknij tutaj!

LM.plWiadomościTelefoniczni oszuści grasują w Koninie. Kwoty wyłudzeń zatrważają!

Telefoniczni oszuści grasują w Koninie. Kwoty wyłudzeń zatrważają!

Dodano: , Żródło: LM.pl
Telefoniczni oszuści grasują w Koninie. Kwoty wyłudzeń zatrważają!
Uwaga!

290 tys. zł stracili w ostatnich dniach mieszkańcy Konina. To efekt działania oszustów. Policjanci apelują, by nieprzekazywać gotówki nieznanym sobie osobom.

Do pierwszego oszustwa doszło wieczorem z czwartku na piątek. Ze starszym małżeństwem telefonicznie, z numeru zastrzeżonego, skontaktował się mężczyzna podający się za policjanta i poinformował, że ich syn potrącił ciężarną kobietę. Przekonał ich do zapłacenia 200 tys. zł, by załatwić sprawę. – Nie kazał się im rozłączać. Małżeństwo miało nawet rozmawiać z rzekomym synem, który zapłakany miał prosić o zebranie wskazanej kwoty – poinformowała Maria Baranowska z Komendy Miejskiej Policji w Koninie.

Oszuści wyłudzili dane osobowe, a następnie podbili stawkę – poinformowali, że potrącona kobieta zmarła i potrzeba 300 tys. zł. Godzinę po północy pod mieszkaniem małżeństwa pojawiła się kobieta podająca się za adwokata i zabrała zgromadzone 230 tys. zł.

Drugie oszustwo miało miejsce we wtorek. Ze starszą kobietą skontaktował się mężczyzna, który oświadczył w rozmowie telefonicznej, że jej córka spowodowała wypadek i potrzebne są pieniądze dla adwokata, ponieważ kobieta, która ucierpiała w wypadku, prawdopodobnie zmarła. – Oszust wypytał swoją ofiarę o posiadane zasoby pieniężne, a następnie poinformował ją, że do mieszkania przyjdzie adwokat odebrać zebraną kwotę – poinformowała Maria Baranowska z KMP w Koninie. W tym przypadku kobieta również miała rozmawiać telefonicznie z kobietą podającą się za jej córkę, która prosiła o pomoc i przekazanie pieniędzy wskazanej osobie. Starsza pani wręczyła rzekomemu „adwokatowi” gotówkę w kwocie około 53 tys. złotych.

Policjanci przypominają, że nigdy nie żądają przekazania pieniędzy, ani nie pośredniczą w ich przekazywaniu. – Nie należy również nikomu przekazywać swoich danych osobowych przez telefon – dodaje Maria Baranowska. – Do zdemaskowania oszustów wystarczy odrobina sceptycyzmu i zweryfikowanie opisywanej historii. Może to być wizyta w jakiejkolwiek jednostce policji, ale wystarczy również kontakt telefoniczny z policją lub krewnym rzekomo pilnie potrzebującym pieniędzy.

Warto też pamiętać, by nie odbierać telefonów od nieznanych numerów oraz nie działać pod wpływem emocji. To właśnie wzbudzanie poczucia zagrożenia ułatwia oszustom wyłudzanie pieniędzy i danych osobowych. By to osiągnąć podają się za przedstawicieli służb (policjantów, Centralne Biuro Śledcze Policji, Agencję Bezpieczeństwa Wewnętrznego) lub będących w pilnej potrzebie członków rodzin (dzieci, wnuków lub kuzynów).

Potwierdzenie
Proszę zaznaczyć powyższe pole