Zdechł pies, który pogryzł Maję
- Od wtorku pies źle się czuł, gorączkował. Był pod stałą kontrolą weterynarza. Podawaliśmy mu zalecone leki, ale jego stan się nie poprawiał. W sobotę wieczorem miał mieć operację, ale jej nie doczekał - mówi Anna Deczyńska, kierownik konińskiego schroniska.
Jak informuje Marek Kasprzak, rzecznik Prokuratury Okręgowej w Koninie, śmierć psa nie zamyka sprawy pogryzienia Mai. Prokuratura czeka bowiem na opinię biegłego behawiorysty, który zdążył zbadać bulteriera. Sąd Rejonowy w Koninie podejmie decyzję w sprawie zbadania okoliczności śmierci czworonoga.
Kilkaset ofert mieszkań na wynajem i sprzedaż – znajdź idealne lokum szybko, bezpiecznie i w dobrej cenie!



