Skocz do zawartości

Masz ważną informację? Prześlij nam tekst, zdjęcia czy filmy na WhatsApp - 739 008 805. Kliknij tutaj!

LM.plWiadomościZmiany podatkowe w Kazimierzu Biskupim. „Nie mamy magicznych długopisów”

Zmiany podatkowe w Kazimierzu Biskupim. „Nie mamy magicznych długopisów”

Dodano: , Żródło: LM.pl
Zmiany podatkowe w Kazimierzu Biskupim. „Nie mamy magicznych długopisów”
Kazimierz Biskupi

W przyszłym roku zmienią się podatki od nieruchomości w gminie Kazimierz Biskupi. Dyskusję na ten temat przeprowadzili podczas ostatniej sesji radni i urzędnicy.

Propozycja urzędu gminy obejmowała wzrost większości stawek podatków o wskaźnik zaproponowany przez ministerstwo finansów czyli 4,5%. Wyjątkiem miały być podatek od pozostałych budynków, który urzędnicy chcieli pozostawić na niezmienionym poziomie oraz stawka od budynków mieszkalnych, która miała zostać obniżona z 1,13 zł do 91 gr.

Takie zmiany spowodowałyby wzrost przychodów o ok. 766 tys. zł w 2026 r.

Każdy chciałby być tym dobrym radnym

Wójt Grzegorz Maciejewski zauważył, że podatki w gminie są reformowane od 2019 r. – Po tych sześciu latach mamy bardzo fajne, stabilne finanse publiczne, mamy bardzo dobry wskaźnik inwestycyjny – ocenił wójt.

Jak podkreślił, wskaźnik inwestycyjny gminy wynosi 40-50% w stosunku do dochodów, a gmina niezmiennie utrzymuje na najniższym poziomie podatek od środków transportowych, co przyciąga przedsiębiorców.

Pozytywnie propozycję wójta i urzędu ocenił przewodniczący Janusz Stefański. Jak stwierdził, każdy radny „chciałby być tym dobrym”. – Dobry to wcale nie ten, który obiecuje rzeczy, które nie mają odzwierciedlenia w rzeczywistości, ale ten, który w sposób mądry, odpowiedzialny, przemyślany pracuje na rzecz dobra gminy i jej mieszkańców – stwierdził.

Stefański dodał, że jest ścisły związek między wysokością podatków a finansowaniem zadań własnych gminy. Zaapelował też o odrzucenie populizmu.

„Nie mamy magicznych długopisów”

Cieszę się, że pan wójt wyciągnął wnioski z ubiegłorocznej debaty i w tym roku zaproponował, choć tylko w jednym przypadku, obniżenie podatku. To krok w dobrym kierunku – powiedział radny Kamil Szadkowski.

Jednocześnie jednak złożył wniosek formalny o zmianę podwyżki podatków z 4,5% do 3,7%, co – jego zdaniem – odzwierciedlałoby poziom obecnej inflacji.

Przeciwko takiemu ruchowi zaprotestowała skarbnik gminy. Jak wskazała, od 2026 r. na samorządy nałożone zostały dodatkowe obowiązki, np. ubezpieczenie sołtysów czy sześciomiesięczne odprawy dla nauczycieli. Genowefa Miśkiewicz dodała, że rokrocznie niedofinansowana jest oświata, a wojewoda zmniejsza dotacje na pomoc społeczną.

Może ma pan pomysły, jak mamy zrealizować budżet, skoro występują takie wydatki? – zapytała radnego Szadkowskiego.

Pani jako skarbnik wspólnie z panem wójtem i służbami, ze środków, które w tej chwili uchwalamy… To nie tak, że my uchwalamy teraz zero i żadnych środków nie będzie – odpowiedział Szadkowski.

Ale my nie mamy magicznych długopisów ani maszynek do robienia środków – stwierdziła skarbnik.

Ostatecznie w głosowaniu radni zgodzili się na zaproponowane zmiany w stawkach podatków od nieruchomości. Za głosowali Roman Woźniak, Tomasz Szelewski, Marcin Starzyński, Hieronim Włodarczyk, Janusz Stefański, Katarzyna Wiedera, Beata Staszak i Paweł Latoń. Wstrzymali się Bartłomiej Dobry, Kamil Szadkowski i Iwona Koralewska. Przeciw Był Paweł Łuczak. Nieobecni byli Daria Frątczak, Sylwia Drzewiecka i Marek Graniczny.

Potwierdzenie
Proszę zaznaczyć powyższe pole