Skocz do zawartości
Polska

Wybory 2024: Konin bez otwartej debaty. Piotr Korytkowski gotów, jego rywal nie

Prześlij nam swoje filmy, zdjęcia czy tekst. Bądź częścią naszego zespołu. Kliknij tutaj!

PILNE

Kolizja na trasie Bursztynowej. Zablokowany jeden pas ruchu w kierunku Konina

LM.plSportMaciej Rozmarynowski: „Do końca wierzyliśmy w wygraną”

Maciej Rozmarynowski: „Do końca wierzyliśmy w wygraną”

Dodano:
Maciej Rozmarynowski: „Do końca wierzyliśmy w wygraną”
Opinie po meczu

Górnik Konin – SMS Ślesin 1:2. W derbach Skicioki okazały się lepsze od Biało-niebieskich. Co tuż po tym wyjątkowym meczu mieli do powiedzenia opiekunowie obu zespołów?

Po meczu Maciej Rozmarynowski, trener Biało-niebieskich starał się wytłumaczyć, dlaczego jego zespół przegrał. – W drugiej połowie mieliśmy sporą przewagę, a SMS starał się stosować proste środki. Aby osiągnąć korzystny wynik zabrakło nam dobrych decyzji. Takie niuanse decydują o tym czy wygrasz, czy przegrasz. To po prostu derby. W dodatku takie, gdzie obie drużyny walczyły o pierwsze miejsce w tabeli. Uczulaliśmy zawodników, że elementem decydującym o sukcesie może być charakter. W tym względzie mojej drużynie nie mam nic do zarzucenia. Podobało mi się, że chcieliśmy walczyć. Byliśmy zaangażowani, zdeterminowani i do samego końca wierzyliśmy w wygraną. Niestety na sekundy przed końcem straciliśmy bramkę na 1:2. Mówi się trudno, taki jest sport.

Porażka z pewnością boli, ale sezon jest długi i wszystko można odrobić. – Do końca rozgrywek pozostało jeszcze sporo kolejek. Poprzednią rundę zaczęliśmy podobnie i tak samo wierzę, że wrócimy na pierwsze miejsce. Tym samy zrealizujemy postawiony przed nami cel, czyli awans do IV ligi.

Jeszcze w pierwszej połowie boisko ze złamanym nadgarstkiem opuścił Rafał Steczyński, a po meczu w karetce opatrywany był zakrwawiony Sebastian Antas. – Nie wiadomo, ile musi mieć założonych szwów, ale w najbliższym czasie powinien być zdolny do gry. Z Rafałem sprawa jest bardziej skomplikowana, musimy uzbroić się w cierpliwość i czekać na wiadomości – tłumaczył Maciej Rozmarynowski.

Trener zespołu ze Ślesina, Łukasz Bandosz, jeszcze niedawno z Pogonią Nowe Skalmierzyce wywalczył z klubem historyczny awans do III ligi, a jako beniaminek zespół pod jego wodzą uchodził jako rewelację rundy jesiennej. Dzisiaj pierwszy raz wziął udział w tak wyjątkowych derbach. Jednak to nie była jego pierwszy wizyta w Koninie. – Na obiektach przy ul. Dmowskiego rywalizowałem jako młody chłopak.

Czy szkoleniowiec SMS-u miał świadomość czego będzie świadkiem w sobotnie popołudnie? – Wiedziałem jaka atmosfera będzie towarzyszyć temu spotkaniu. Było to widowisko mocno obsadzone kibicowsko. Ogółem mecz walki, co pokazała ilość interwencji medycznych.

Ostatecznie to jego plan na mecz okazał się skuteczniejszy. – Prowadziliśmy po pierwszej połowie i z przebiegu całego spotkania stworzyliśmy lepsze sytuacje bramkowe. W drugiej części gry Górnik miał przewagę, ale tak naprawdę to my mieliśmy strzał w poprzeczkę, do tego Bartosz Budziak wyciągnął strzał w okienko i w doliczonym czasie dopisało nam szczęście. Mogę się zgodzić z opinią, że to był mecz na remis. Natomiast pomimo naszych problemów kadrowych udało nam się wygrać. Było to bardzo dobre doświadczenie, ciężki mecz i pomimo porażki gospodarzy uważam, że Górnik będzie bardzo groźny dla każdego i w następnych meczach zdobywał punkty – zakończył szkoleniowiec Skicioków.

Potwierdzenie
Proszę zaznaczyć powyższe pole