Skocz do zawartości
LM.plSportMariusz Łyska, prezes Wilków Wilczyn: „ To nie był ostatni mecz Wilków w IV lidze”

Mariusz Łyska, prezes Wilków Wilczyn: „ To nie był ostatni mecz Wilków w IV lidze”

Dodano:
Mariusz Łyska, prezes Wilków Wilczyn: „ To nie był ostatni mecz Wilków w IV lidze”
Wywiad

Nie zamierzam wycofywać klubu z czwartej ligi – po ostatnim meczu rundy jesiennej z Huraganem Pobiedziska powiedział w wywiadzie dla naszego portalu prezes Wilków Wilczyn, Mariusz Łyska. Udzielił nam go w związku z trudną sytuacją organizacyjną, w jakiej jego drużyna znajduje się od dłuższego czasu.

O tym, że od jakiegoś czasu w Wilkach nie jest dobrze, na.lm.pl piszemy regularnie. Nareszcie jest okazja, by się spotkać i porozmawiać. Więc jak to jest naprawdę?

– Przede wszystkim zaznaczę, że nie zamierzam wycofywać klubu z czwartej ligi. Natomiast nie wiem, jak rozwinie się sytuacja. Przewidywane są zmiany w zarządzie. Za jakiś czas może się okazać, że prezesem będzie już ktoś inny. Natomiast obecnie nie ma kandydata na moje stanowisko.

A nie jest tak, że aby zostały wybrane nowe władze, zgodnie ze statutem najpierw musi zostać zwołane walne zebranie zarządu?

– Walne przewidujemy pod koniec przyszłego roku i nie planujemy zwoływać go wcześniej. W naszym przypadku odbywa się ono raz na cztery lata.

Przejdźmy zatem do zaległości wobec drużyny, o czym mówi się niemal od początku rundy.

– Wszelkie zaległości wobec piłkarzy postaram się uregulować do końca listopada, lub z początkiem grudnia. Jestem w radzie gminy, więc o bierzącej sytuacji razem z wójtem rozmawiamy we własnym gronie. Robimy wszystko, aby sezon dograć do końca. Jeżeli uda się utrzymać na tym poziomie rozgrywek, to oczywiście do niego przystąpimy. Jeżeli nie – wystartujemy w V lidze.

Skończyły się fundusze i gdy zawodnicy nie otrzymali wynagrodzeń, to pojawiły się pewne konflikty i nieporozumienia. Nie jest prawdą, że nic nie dostali od końca sierpnia. Ostatnie stypendium otrzymali pod koniec września. W tej chwili sytuacja jest taka, że trzeba im wypłacić należności za dwa miesiące wstecz. Jak nie wiadomo o co chodzi, to chodzi o pieniądze. A nikt nie chce grać za darmo. Jeszcze jedna kwestia. Nie powinna mieć miejsca sytuacja, w której piłkarze wypowiadają się na temat sytuacji w klubie bez porozumienia ze mną. Ja jestem prezesem i o tym co się dzieje w klubie to ja powinienem z panem rozmawiać jako pierwszy.

Jeżeli zarząd Wilków nie rozliczy poprzedniej dotacji, to zgodnie z przepisami nie ma możliwości, aby otrzymał następną. A brak funduszy z gminy oznacza koniec IV ligi w Wilczynie.

– Na rozliczenia mamy jeszcze czas, więc proszę o więcej spokoju. Z fakturami muszę rozliczyć się do końca stycznia. I zrobię to, bo i tak nie mam innego wyjścia. W związku z tym nie powinno być problemów z przyznaniem przez gminę nowej dotacji dla klubu.

Czyli rozumiem, że zespół nie wycofuje się z rozgrywek?

– Nie. Na początku stycznia ruszymy z okresem przygotowawczym do rundy wiosennej. Na pewno będą duże zmiany w składzie. To nie był nasz ostatni mecz w IV lidze.

A co z zaległościami wobec Wielkopolskiego Związku Piłki Nożnej?

– Zaległości wobec WPZN także zostaną uregulowane.

Idźmy dalej. Co z zawodnikami, którzy chcą, lub będą chcieli odejść?

– Zawsze podpisuję umowę na rok czasu. Są trzy, cztery osoby z półrocznymi umowami i jeżeli ci chłopcy będą chcieli dalej grać dla Wilków, to nikt ich z klubu nie wygoni. Pozostałym ciężko będzie odejść w trakcie sezonu. Jednak jeżeli jakiś klub zgłosi się po naszego piłkarza będziemy negocjować jego pozostanie, lub odejście i z nim samym i z podmiotem, który będzie chciał go pozyskać.

Na czym stoi trener Michał Grzywacz?

– Będę z nim rozmawiał na temat jego przyszłości w klubie i chcę, aby został. To bardzo dobry trener, który świetnie rozpracowuje rywali. Jeżeli tylko pogodzi pracę u nas ze swoimi obowiązkami w Polonusie Kazimierz Biskupi, to nie widzę lepszego kandydata do prowadzenia drużyny.

Foto archiwum

Czytaj więcej na temat:Mariusz Łyska, Wilki Wilczyn, IV liga
Potwierdzenie
Proszę zaznaczyć powyższe pole