Freja zniknęła tuż po adopcji. Trwają poszukiwania suczki

Fot. Facebook/Schronisko dla zwierząt w Koninie
Miała rozpocząć nowe życie w kochającym domu. Niestety już pierwszej nocy po adopcji wydarzyło się coś, czego obawiają się wszyscy opiekunowie zwierząt. Freja, suczka adoptowana ze schroniska, uciekła i do tej pory nie wróciła do swoich nowych właścicieli.
Do zdarzenia doszło w nocy po adopcji. Freja razem z drugim psem podkopała się pod ogrodzeniem i ruszyła na nieplanowaną wędrówkę. Pies rezydent samodzielnie wrócił do domu, jednak po Frei ślad zaginął. Według informacji przekazanych przez schronisko, suczka może przebywać w okolicach Jaroszewic Rychwalskich, Grabowego lub nawet w bardziej oddalonych miejscowościach. Zwierzę jest nieufne wobec obcych osób i prawdopodobnie nie pozwoli do siebie podejść.
Opiekunowie oraz wolontariusze apelują do mieszkańców o czujność. W przypadku zauważenia Frei nie należy próbować jej łapać ani gonić. Takie działania mogą spowodować, że wystraszone zwierzę oddali się jeszcze bardziej. Każda informacja może okazać się bezcenna. Osoby, które zauważą suczkę, proszone są o jak najszybszy kontakt pod numerem telefonu 726 189 055 oraz przekazanie informacji o miejscu, w którym została zauważona, i kierunku, w jakim się poruszała.
– Pomóżmy Frei bezpiecznie wrócić do domu. Liczy się każda para oczu i każde udostępnienie informacji o jej zaginięciu – apelują osoby zaangażowane w poszukiwania.







