Ganiali po parku niedaleko sapiących lokomotyw i przetaczanych wagonów
Konin dawniej i dziś

Zdjęcia z przydworcowego parku nie ma z czym porównać, bo od lat już go nie ma. Domyślam się tylko, że zostało zrobione gdzieś na prawo od dębu zwanego dzisiaj „Zawiadowcą”, gdzie było mniej drzew.
Fotografia została wykonana gdzieś na początku lat pięćdziesiątych, a więc ponad siedemdziesiąt lat temu. Dostałem je od Grzegorza Bartkowiaka, który wtedy z rodziną, w której najstarszą z jego rodzeństwa była moja mama Daniela, mieszkał w kolejarskim bloku z numerem (dzisiaj) 14. Nie mam pewności, ale ten chłopiec w środku to najprawdopodobniej on.
Czasami czytam pod informacjami o przydworcowym parku, że to nie był żaden park, tylko kilka drzew stanowiąca osłonę dla meneli pijących piwo. A jest to nieprawda dla każdego, kto pamięta to miejsce z lat sześćdziesiątych a nawet początku siedemdziesiątych. Jeśli ktoś chce się dowiedzieć, jak było, polecam tekst na ten temat sprzed dziesięciu lat z cyklu Konińskie Wspomnienia.
SLA zniszczyło jego ciało, ale nie umysł. Ojciec trójki dzieci potrzebuje pomocy






