Dzisiaj jest poniedziałek 23 września 2019, imieniny: Bogusława, Tekli, Liberta WIADOMOŚCI OGŁOSZENIA (19156) SPORT FORUM FIRMY (5366) PRACA (62) KINA IMPREZY WIDEO
Login:
Hasło:
Przypomnij hasło
zamknij

POGODA

Dziśpogoda
17 / 10oC
Jutropogoda
17 / 14oC
Pojutrzepogoda
16 / 14oC
Pogodę dostarcza twojapogoda.pl

PILNE:

Wyborcze wydanie "Naszych Spraw". Jutro rozmawiamy z kobietami na listach. Pytania: alert@lm.pl

Polecamy:

Pół wieku II Liceum: Jak koledzy dwójkami się wymieniali

KONIŃSKIE WSPOMNIENIA

Dodano: 30.09.2015 16:45

„Klasa chodzi po klasie i nie zwraca uwagi na moje uwagi”. To legendarny wpis do dziennika, którego miał dokonać prof. Jan Suseł z II Liceum w Koninie. A właściwie wielu dzienników, bo przypisuje je sobie przynajmniej kilka różnych klas.

Jan Suseł to jedna z kilku nauczycielskich legend tego Liceum, które właśnie świętuje pięćdziesięciolecie. A powinno właściwie obchodzić w tym roku jubileusz 68-lecia, powstało bowiem jako bezpośredni kontynuator Liceum Pedagogicznego: w tym samym budynku i z tymi samymi nauczycielami.

Drugie zamiast pedagogicznego

Liceum w Morzysławiu (oficjalnie: Liceum Ogólnokształcące w Koninie z siedzibą w Morzysławiu), bo tak się przez lata mówiło na tę szkołę, zanim nieco ponad ćwierć wieku temu przeniosła się na piąte osiedle, narodziło się w 1965 r., kiedy zapadła decyzja o likwidacji liceów pedagogicznych. Dwie klasy pierwsze, które we wrześniu tegoż roku rozpoczęły naukę w morzysławskiej szkole nie były już klasami liceum pedagogicznego, lecz ogólnokształcącego. Gwoli ścisłości trzeba też dodać, że nie było to klasy pierwsze a... ósme, bowiem w tamtych czasach absolwenci siedmioklasowej szkoły podstawowej kontynuowali naukę w klasie ósmej (i dalej dziewiątej, dziesiątej, jedenastej, a w przypadku szkoły pięcioletniej – jeszcze dwunastej) szkoły średniej. Natomiast ich koleżanki i koledzy z klas starszych kontynuowali naukę w Liceum Pedagogicznym. Uczyli się w tym samym szkolnym gmachu w Morzysławiu, który nie był wtedy jeszcze częścią Konina, lecz wchodził w skład gromady Niesłusz (tak nazywały się mniejsze od gmin jednostki administracyjne, wprowadzone reformą z 1954 r.). Jednych i drugich uczyli ci sami nauczyciele, a obie szkoły miały do 1969 r. jednego dyrektora, którym był dotychczasowy kierownik Liceum Pedagogicznego Jan Janus.

Czereśnie w drodze do szkoły

We wrześniu 1966 r. przeniesiono do Morzysławia dwie klasy drugie i dwie trzecie z przeładowanego Liceum Ogólnokształcącego w starym Koninie. To dlatego pierwsza matura w nowym liceum odbyła się już na zakończenie trzeciego roku szkolnego (w maju 1968 roku), a przystąpili do niej uczniowie przeniesieni właśnie ze starego Konina. Dopiero rok później do egzaminu dojrzałości przystąpili uczniowie z pierwszego naboru w 1965 r.

Był wśród nich Jacek Botor, obecnie kierownik wydziału spraw obywatelskich w konińskim magistracie. – Szkoła była na wsi, bo przecież piątego osiedla jeszcze wtedy nie było – wspomina Jacek Botor. – Dopiero w 1967 r. Morzysław włączono do Konina. Zaczęto wtedy budowę szkoły górniczej, a jak zdawaliśmy maturę, z ziemi wyłaniały się dopiero mury szpitala przy dzisiejszej ulicy Wyszyńskiego. Jeździliśmy autobusami z przystanku naprzeciwko Kolorowej (restauracja przy Alejach 1 Maja – dop. red.). To były niebieskie jelcze, z racji kształtu nazywane ogórkami, czasami z przyczepą.

strona 1 z 4
1 2 3 4
  • Pół wieku II Liceum: Jak koledzy dwójkami się wymieniali
  • Pół wieku II Liceum: Jak koledzy dwójkami się wymieniali
  • Pół wieku II Liceum: Jak koledzy dwójkami się wymieniali
  • Pół wieku II Liceum: Jak koledzy dwójkami się wymieniali
  • 2LO_5
  • 2LO_6
  • Pół wieku II Liceum: Jak koledzy dwójkami się wymieniali
  • 2LO_8
  • 2LO_9

Chcesz nas zainteresować tematem? Czekamy na sygnały/materiały. Piszcie na alert@lm.pl.

DODAJ SWÓJ KOMENTARZ

KOMENTOWAĆ MOGĄ TYLKO OSOBY ZALOGOWANE

max 1000 znaków (0)
max 28 znaków (0)

Twój komentarz może zostać przeczytany przez tysiące osób. Wydawca portalu LM.pl spółka LM LOKALNE MEDIA Sp. z o.o. nie bierze odpowiedzialności za jego treść. Komentarze zniesławiające lub mogące naruszać dobra osobiste osób trzecich grożą odpowiedzialnością karną i cywilną. Osoby pokrzywdzone mogą skutecznie dochodzić swoich praw w organach ścigania i w sądach. Zgodnie z ust. 16 Regulaminu Twój komentarz może zostać opublikowany nie tylko na tej stronie, ale również w innych mediach.
Komentarze nie na temat są usuwane.

POPULARNE KOMENTARZE

W tamtych latach w liceach ogólnokształcących nauczycieli tytułowało się w ten sposób. Był to obyczaj jeszcze przedwojenny, który po 1989 r. zanikł.
Dodano: 30.09.2015 21:01    Przez: ~Uczeń z tamtych czasów
Oby takich reportaży więcej! Uwielbiam czytać o dawnych czasach, zwłaszcza miasta Konin.
Dodano: 30.09.2015 22:01    Przez: ~mieszkankakoninianka
Pan Suseł to historia szkoły, chociaż nie kojarzył nazwisk uczniów, ale był troskliwy i życzliwy, mimo różnych psikusów uczniowskich. Wraz z nim uprawialiśmy ziemię przy szkole. Miał bohaterską przeszłość, ale nigdy się nią nie chwalił. . Pan Szatkowski -został w mojej pamięci jako człowiek, który kochał uczniów. Kolejna ważna postać dla wielu roczników to pani Ania Molewska -zaczynała swoją karierę równo z naszym rocznikiem -surowa, ale nie traciła humoru podczas nawet najgłupszych wypowiedzi uczniów. Wspominamy Ją często, ponieważ zawdzięczamy Jej bardzo wiele: wystawialiśmy sztuki teatralne, braliśmy udział w zmaganiach międzyklasowych - to były kabarety. Pamiętam wyłączanie prądu podczas drugiej zmiany i zwolnienie do domu. To były piękne czasy, piękne przyjaźnie trwające do dziś. Życzliwi nauczyciele i pracownicy. Studniówki z własnoręcznie robionymi dekoracjami..
Dodano: 1.10.2015 12:01    Przez: ~to już tyle lat...
Ten cytat,że "klasa chodzi po klasie..."wpisała do dziennika profesor Grabowska na zajęciach klasy II f w roku 1977,klasy niezależnej i kultowej.Pan profesor Wojciech A. prowadził ciekawie lekcje,ale niestety w tamtych czasach miał poglądy komunistyczne..no może skrajnie socjalistyczne.Wcześniej jak było w jednym ze skeczy..zmienił wiarę i został POP-em.To jest bardzo inteligentny człowiek ale trochę zagubiony,ale fakt że dzięki Niemu poznalismy Październik 56 i Marka Hłasko,czy Pawła Jasienicę.Komentarze były różne,ale dzięki Niemu wiedzieliśmy kto to jest Miłosz zanim dostał nagrodę Nobla.Pozdrawiam autora,bo czyta się Twoje artykuły naprawdę z wypiekami.Dobra robota:)
Dodano: 1.10.2015 07:24    Przez: ~Baster
Rocznik 1955 . Cztery lata mieszkałem w internacie. Ciepła woda tylko w piątki . Wspaniali wychowawcy z panią Krawczyk i panem Susłem na czele. Piętrowe spania.Dyżury w kuchni.Rodzinna atmosfera zwłaszcza po powrocie z domu ze słoikami. Fajni koledzy. W szkole świetne grono pedagogiczne pod kierownictwem panów Maciejewskiego i Szatkowskiego. Nie można pominąć woźnego pana Telesińskiego. Nie zapomniane cztery lata.
Dodano: 1.10.2015 11:19    Przez: ~byłylicealista

KOMENTARZE

prof. Jan Suseł - czy tytuł miał naukowy czy raczej "samozwaniec" ?
Dodano: 30.09.2015 20:53    Przez: ~miha rzarcia
W tamtych latach w liceach ogólnokształcących nauczycieli tytułowało się w ten sposób. Był to obyczaj jeszcze przedwojenny, który po 1989 r. zanikł.
Dodano: 30.09.2015 21:01    Przez: ~Uczeń z tamtych czasów
Był Kimś. Może dużo lepszym niż ci, którzy maja tytuły naukowe.
Dodano: 01.10.2015 12:04    Przez: ~to już tyle lat...
KONIN to juz tylko LEGENDA ............
Dodano: 30.09.2015 20:57    Przez: ~BAJKOPISARZ.......
Jaka legenda. O czym ty piszesz?
Dodano: 30.09.2015 21:02    Przez: ~qwerty
Oby takich reportaży więcej! Uwielbiam czytać o dawnych czasach, zwłaszcza miasta Konin.
Dodano: 30.09.2015 22:01    Przez: ~mieszkankakoninianka
No niezły news!
Dodano: 30.09.2015 22:12    Przez: ~Ktoś
To nie jest "news"!
Dodano: 02.10.2015 10:56    Przez: ~:)
Skończyłem to liceum w roku 1988 i jestem szczęśliwym człowiekiem.Był to najpiękniejszy okres w Moim życiu,pozdrawiam nauczycieli,moich kolegów i koleżanki.Pani profesor Mijalska na zdjęciu jaka uśmiechnięta.
Dodano: 30.09.2015 22:54    Przez: ~Uczen
pamiętam Panią prof. Linke oraz jej słynne cytaty z "osiołkami", Panią prof. Molską znakomitą polonistkę i wielu innych nauczycieli, którzy tworzyli klimat tej szkoły... bywam czasami w II LO i teraz jest inaczej... Wielu absolwentów świetnie sobie radzi w życiu zawodowym, prowadzi duże biznesy, chociaż wielu z Konina niestety wyjeżdża i nigdy nie wraca...
Dodano: 01.10.2015 06:59    Przez: ~qsmir
Ten cytat,że "klasa chodzi po klasie..."wpisała do dziennika profesor Grabowska na zajęciach klasy II f w roku 1977,klasy niezależnej i kultowej.Pan profesor Wojciech A. prowadził ciekawie lekcje,ale niestety w tamtych czasach miał poglądy komunistyczne..no może skrajnie socjalistyczne.Wcześniej jak było w jednym ze skeczy..zmienił wiarę i został POP-em.To jest bardzo inteligentny człowiek ale trochę zagubiony,ale fakt że dzięki Niemu poznalismy Październik 56 i Marka Hłasko,czy Pawła Jasienicę.Komentarze były różne,ale dzięki Niemu wiedzieliśmy kto to jest Miłosz zanim dostał nagrodę Nobla.Pozdrawiam autora,bo czyta się Twoje artykuły naprawdę z wypiekami.Dobra robota:)
Dodano: 01.10.2015 07:24    Przez: ~Baster
Rocznik 1955 . Cztery lata mieszkałem w internacie. Ciepła woda tylko w piątki . Wspaniali wychowawcy z panią Krawczyk i panem Susłem na czele. Piętrowe spania.Dyżury w kuchni.Rodzinna atmosfera zwłaszcza po powrocie z domu ze słoikami. Fajni koledzy. W szkole świetne grono pedagogiczne pod kierownictwem panów Maciejewskiego i Szatkowskiego. Nie można pominąć woźnego pana Telesińskiego. Nie zapomniane cztery lata.
Dodano: 01.10.2015 11:19    Przez: ~byłylicealista
Jesteś pięć lat starszy,ale ja też pamiętam pana dyrektora Maciejewskiego i Jego zastępcę pana Szatkowskiego,ale to miłe że pamiętasz pana Telesińskiego,którego nazywaliśmy Dzięcielinkiem:)Tak zwana "złota rączka",ale fajnie ustosunkowany do uczniów,a szczególnie starszych.Pozdrawiam:)
Dodano: 01.10.2015 11:30    Przez: ~gerwazy
Pan Suseł to historia szkoły, chociaż nie kojarzył nazwisk uczniów, ale był troskliwy i życzliwy, mimo różnych psikusów uczniowskich. Wraz z nim uprawialiśmy ziemię przy szkole. Miał bohaterską przeszłość, ale nigdy się nią nie chwalił. . Pan Szatkowski -został w mojej pamięci jako człowiek, który kochał uczniów. Kolejna ważna postać dla wielu roczników to pani Ania Molewska -zaczynała swoją karierę równo z naszym rocznikiem -surowa, ale nie traciła humoru podczas nawet najgłupszych wypowiedzi uczniów. Wspominamy Ją często, ponieważ zawdzięczamy Jej bardzo wiele: wystawialiśmy sztuki teatralne, braliśmy udział w zmaganiach międzyklasowych - to były kabarety. Pamiętam wyłączanie prądu podczas drugiej zmiany i zwolnienie do domu. To były piękne czasy, piękne przyjaźnie trwające do dziś. Życzliwi nauczyciele i pracownicy. Studniówki z własnoręcznie robionymi dekoracjami..
Dodano: 01.10.2015 12:01    Przez: ~to już tyle lat...
Moleska bez W ;)
Dodano: 01.10.2015 18:12    Przez: ~h
Przepraszam panią Profesor z ten błąd w nazwisku , ale to już tyle lat....
Dodano: 02.10.2015 18:11    Przez: ~To już tyle lat
Czytam historię o II LO i się wzruszam . Ta wtedy nasza kochana młodzież i cudowni nauczyciele oraz te trudy ,które ponosiło się w związku z "prymitywnymi " trochę warunkami nauki , mieszkania w internacie i stołowania się w piwnicach... Ja akurat dla szkoły w Morzysławiu pracowałam 24 lata ( od 1976 roku) zajmując się finansami i razem z młodzieżą i nauczycielami przeżywałam codzienność , którą teraz uważam za wspaniałą , bo byliśmy wszyscy wtedy młodzi a przez te wszystkie lata ciągle coś budowaliśmy i budowaliśmy aby dla następnych pokoleń było coraz piękniej , wygodniej i piękniej.
Dodano: 01.10.2015 20:21    Przez: ~J-K
1 z 2
12>>

NAJPOPULARNIEJSZE WIDEO

UWAGA
zamknij

Próbujesz wgrać za duże zdjęcie.

Wgrywane zdjęcie nie może być większe niż 500 kB.
Spróbuj zmniejszyć zdjęcie jakimś darmowym programem np. dostępnym w systemie Windows programem Paint lub skorzystaj ze strony internetowej: zmniejszacz.pl.
Jeżeli tego nie zrobisz, ogłoszenie zostanie dodane bez zdjęć. Będziesz je mógł dodać później.