Dzisiaj jest sobota 5 grudnia 2020, imieniny: Saby, Kryspiny, Wilmy WIADOMOŚCI OGŁOSZENIA (17494) SPORT FORUM FIRMY (5551) PRACA (53) KINA IMPREZY WIDEO
Login:
Hasło:
Przypomnij hasło
zamknij

POGODA

Dziśpogoda
8 / 6oC
Jutropogoda
9 / 4oC
Pojutrzepogoda
3 / -1oC
Pogodę dostarcza twojapogoda.pl

POLECANE:
Konin. MTBS wybuduje budynki wielorodzinne przy Ja ... (0)Stare Miasto. Pojawiły się iluminacje świąteczno - ... (3)

Złoto znad węgla

Dodano: 15.09.2012 16:28
Źródło: Kurier Koniński
Kilka lat temu załoga jednej z koparek na odkrywce Jóźwin trafiła na bogatą żyłę bursztynu. Nagle wszyscy mieli coś do załatwienia w pobliżu znaleziska, a górnicy nie chcieli wracać po pracy do domu.

Pojawiły się plotki, że bursztyn wynoszono do domu reklamówkami, a co niektórzy dorobili się na nim samochodów. Tymczasem jóźwińskie znalezisko, choć wyjątkowo obfite, żadnym wyjątkiem nie jest i bursztyn znajdowany był i jest nadal na wszystkich odkrywkach.

Był już na Morzysławiu

- Na Morzysławiu były jedynie małe kawałki i to przeważnie tylko na samym węglu – potwierdza Czesław Jankowski, który w kopalni pracował od 1943 roku. – Już więcej było na Niesłuszu i Gosławicach. Mnie się nie trafiał (Czesław Jankowski był elektrykiem – dop. red.), ale słyszałem opowieści ludzi, którzy znaleźli. Bali się, że im zabiorą, więc się z tym specjalnie nie afiszowali.

Na odkrywce Jóźwin bursztyny znajdowano już w latach siedemdziesiątych. – Sam wykopałem piękny okaz, duży prawie jak pięść – opowiada Mirosław Bartkowiak, który był przodowym na koparce Rs-560. – Widziałem, że został rozcięty przez wiadro i szukałem drugiej połowy, ale nie znalazłem. A miał bardzo ładny zielony odcień. Dałem go później komuś w prezencie.

Bursztyn nie miał wtedy jeszcze takiej wartości jak dzisiaj i – jak mówią górnicy – jak się go uzbierało w torebkę od cukru i zaniosło do jubilera, starczało akurat na zakup pół litra wódki. Co niektórzy górnicy zaczynali jednak już wtedy zbierać jantar, zdobywając bardzo w tym pomocną wiedzę i doświadczenie.

Małych nie zbierali

- Około 1985 roku więcej bursztynu pojawiło się na odkrywce Pątnów koło Sławęcina i Goraninka – opowiada Michał Jankowski, obecnie zastępca kierownika robót górniczych na odkrywkach wschodnich (Drzewce i Tomisławice). – Pamiętam jak koparka SRs-1200 na drugim poziomie trafiła na bogatą żyłę, to bursztyn szedł całą dobę. Małych kawałków to już nawet nie zbierali wcale, tylko duże, co najmniej wielkości jajka.

Za jednego z największych znawców bursztynu uchodził na Pątnowie nadsztygar Franciszek Wiński. – Wiedział, gdzie i jak szukać – mówi Mirosław Bartkowiak. - Na zmianie potrafił całkiem sporo tego zebrać.

– Mieliśmy też operatora z sokolim wzrokiem, który jak tylko coś większego mu błysnęło, zatrzymywał czerpaki i już był na taśmie – dodaje Michał Jankowski. - Zbierał tylko większe sztuki. Największy znaleziony okaz, jaki pamiętam, miał wielkość kasku.

Kamień, kamień, kamień...

- Na Lubstowie pierwsze bursztyny pojawiły się, kiedy sprowadziliśmy na dół drugą maszynę SchRs-900 – opowiada Antoni Ochnicki, nadsztygar na Lubstowie. – Orensteina budowali specjaliści z Niemiec, którzy mieli już w zbieraniu bursztynu duże doświadczenie i to oni nam pokazali, że u nas też jest i jak go szukać. Wtedy też, w latach 1983-85, bursztyny zaczęły się pojawiać, ale nie było ich za dużo. Dopiero dziesięć lat później, kiedy podeszliśmy pod cmentarz w Lubstowie, pojawiło się pole bursztynowe. Co chwilę słyszałem przez radio: kamień, kamień, kamień, to się zainteresowałem, co tam się dzieje. Zachodzę pod koparkę, a tam żadnych kamieni nie ma, tylko załoga zamiast kopać, szuka na przenośniku bursztynów. Próbowaliśmy jakoś nad tym zapanować, bo jednak produkcja jest najważniejsza.

W większości to były drobne znaleziska, ale trafiały się również okazy ważące około jednego kilograma. A na początku lat dziewięćdziesiątych cena bursztynu zaczęła iść w górę. – Ale ja szczęścia do bursztynu nigdy nie miałem – tłumaczy Antoni Ochnicki. - Ktoś szedł za mną i znajdował, a ja nie widziałem. To jest podobnie jak z grzybami.

Opłaca się jechać daleko

Dawniej bursztyn skupowało Polsrebro przy Alejach 1 Maja 1, ale sklep już nie istnieje, a wśród prywatnych jubilerów w Koninie zbyt dużego zainteresowania jantarem nie ma. – Kilka lat temu skupiłem w sumie cztery kilogramy i do dzisiaj wykorzystałem zaledwie 200 gram – tłumaczy Zygmunt Jóźwiak, właściciel Goldkramu w Koninie. - Kiedyś byli u mnie z bryłą ważącą trzy kilogramy. Podobno, bo nie ważyłem – moja waga ma skalę tylko do półtora kilograma. Mnie taki bursztyn nie interesuje i z tego co wiem, pojechali z nim do Gdańska.

W Koninie bursztyn można sprzedać po 1000 zł za kg, ale większe kawałki są wyceniane znacznie drożej. – Na pewno opłaca się wywieźć na Zachód, albo chociaż do Kołobrzegu – tłumaczy Zygmunt Jóźwiak.

A może nie widzimy?

Na dwóch najmłodszych odkrywkach bursztynu jest niewiele. - Na Drzewcach nie ma prawie wcale, a na Tomisławicach malutkie kawałki pojawiały się, kiedy zaczynaliśmy zbierać nadkład – tłumaczy Antoni Ochnicki. – Ale nie można też wykluczyć, że go po prostu nie widzimy.

Największe bursztynowe Eldorado było na Jóźwinie w 2005 roku, kiedy koparka nadkładowa Rs-1200 dotarła do bardzo dużego skupiska bursztynu. Trudno ocenić, ile warte są opowieści o olbrzymich zyskach, które stały się udziałem posiadaczy największych okazów. Podobno właściciel 3-kilogramowego kawałka bursztynu dostał za niego 15 tys. zł. Z kolei posiadaczowi kilogramowego kawałka jantaru oferować miano 10 tys. zł. Podobno.

Miliony lat w ziemi

A skąd bursztyn wziął się nad konińskim węglem? - Bursztyn znajdowany w nadkładzie konińskich odkrywek węgla brunatnego to w istocie bursztyn bałtycki, który został przetransportowany w nasze strony przez lodowiec – tłumaczą fachowcy z działu mierniczo-geologicznego konińskiej kopalni.

Zwany dawniej jantarem, bursztyn powstawał przez miliony lat z żywicy sosen. Może mieć kolor jasnożółty do brunatnego, rzadziej bezbarwny, mlecznobiały, niebieski, zielonkawy, czerwony i czarny. Bursztyn bałtycki znaleźć można nie tylko na wybrzeżach Morza Bałtyckiego ale i Północnego oraz w... Czechach i na Słowacji.

Robert Olejnik


  • Złoto znad węgla

 

*** *** ***

Koronawirus w Polsce stał się faktem. Bądź na bieżąco! Nie panikujemy, rzetelnie informujemy. Każdą informację weryfikujemy u źródła, nie publikujemy plotek ani informacji niesprawdzonych. Nie ścigamy się.

 

Regionalne informacje dot. koronawirusa znajdziecie pod adresem https://www.lm.pl/tagi/koronawirus

*** *** ***

Chcesz nas zainteresować tematem? Czekamy na sygnały/materiały. Piszcie na alert@lm.pl.

Czytaj więcej na temat:KWB Konin,   bursztyn,   bursztyn w kopalni



KOMENTARZE

2005 rok czerwiec to był dobry rok,aż miło powspominać.Takiego bursztynu nie pamietają najstarsi górnicy
Dodano: 15.09.2012 16:51    Przez: ~górnik z jóźwina
To co w ziemi należy do Państwa
Dodano: 15.09.2012 17:28    Przez: ~SS
No przestań! Czyli jak natrafi na bursztyn ma udawać, że go nie widzi?, bo narazi się Dyrekcji? Znajdującym bursztyny, gratuluję, życzę wspaniałych okazów. Ja do bursztynu czuję wielki sentyment i zwykle szukam go nad morzem, coś nie mam szczęścia :-(
Dodano: 15.09.2012 20:49    Przez: ~Pozdrawiam Górników
Jak chcesz znaleźć bursztyn nad morzem to polecam Krynicę Morską lub inną miejscowość na Mierzei Wiślanej a bursztyn znaleziony w Kopalni powinien trafić do KWB
Dodano: 15.09.2012 21:40    Przez: ~Powiew Prawdy
I warto wiedzieć,że pozyskiwanie bursztynu z plaży bez pozwolenia też jest wykroczeniem.Licencję całoroczną można wykupić w odpowiednim urzędzie morskim.Koszt niespełna około 85 złotych bodajże.Prawo trzeba znać czy na plaży czy w kopalni.
Dodano: 15.09.2012 22:40    Przez: ~bursztynek
– Mieliśmy też operatora z sokolim wzrokiem, który jak tylko coś większego mu błysnęło, zatrzymywał czerpaki i już był na taśmie – dodaje Michał Jankowski
Dodano: 16.09.2012 07:51    Przez: ~Piotr
robili prywatę na każdym kroku, a teraz dziwią się , ze Kopalnia im upada
Dodano: 02.04.2017 09:19    Przez: ~prawda wieje
Kopalnia daje węgiel, bursztyn ale zabiera to czego brakuje nam najbardziej- WODĘ! Polska ma wody pitnej tyle co E G I P T a tak łatwo ją trwonimy osuszając olbrzymie połacie terenów eksploatowanych przez odkrywki dodatkowo większość tej wody trafia przez kanał Warta-Gopło, Wartę do Bałtyku czyli jest marnowana i nigdy nie wróci do naszego lokalnego ekosystemu. Mam nadzieję, że pierwsi odczują jej brak Ci którzy zaraz obrzucą mnie błotem i nazwą ekoterrorystą.
Dodano: 15.09.2012 17:32    Przez: ~Powiew prawdy
w razie czego założy sie firme,która bedzie wyłapywać wode i zarobi sie kupe kasy.
Dodano: 15.09.2012 17:50    Przez: ~radny zaradny
Teren KWB wstęp wzbroniony
Dodano: 15.09.2012 19:13    Przez: ~PP
wszystkie rzeki i kanały nie powinny mieć dostępu do morza!
Dodano: 02.04.2017 09:21    Przez: ~też tak uważam
Zgadzam się!!! Ten najbardziej prymitywny sposób pozyskiwania energii pozbawił Wschodnią Wielkopolskę nie tylko jezior i wody ale przede wszystkim miejsc pracy . Ciemnota z dziada pradziada doprowadziła do tego ze nikt nie wiązał przyszłości z niczym innym niż z kopalnią. Teraz gdy przemysł zaczyna odchodzić dopiero widać brak zaangażowania w przemysł lekki i brak alternatywy. Jedyna nadzieja była przy A2 i gminach które nie wiążą się z przemysłem i które zaczęły się szybko rozwijać ale i to zmarnowano !!!
Dodano: 15.09.2012 17:54    Przez: ~PIOTREK
Masz oczywiście rację bo gdzie inwestować w na północ od Konina? Albo osiadające tereny pokopalniane alb tereny brane pod uwagę jako przyszłe odkrywki. Ciągła zmiana tras przebiegu niektórych dróg, niepewne plany co go zagospodarowania przestrzennego. Kopalnia kiedyś dała miejsca pracy dziś uniemożliwia ich tworzenie.
Dodano: 15.09.2012 18:13    Przez: ~Powiew Prawdy
Jeżeli to było zbierane w godzinach pracy, to powinni polecieć po premii.Wartość bursztynu nie jest aż tak wielka, żeby stosować szczególne sankcje. Inaczej te prehistoryczne skarby trafiłyby do pieców elektrowni.Gdyby to były diamenty, nie byłoby tak łatwo.
Dodano: 15.09.2012 18:06    Przez: ~O!
ŚMIESZNI JESTEŚCIE i ŻENUJĄCY ZAZDROŚNICY HA HA HA,PEWNIE ZAINWESTOWALIŚCIE W AMBER GOLD
Dodano: 15.09.2012 18:51    Przez: ~górnik z jóźwina
Co ma piernik do wiatraka? Ja do banku nie chadzam w godzinach pracy.
Dodano: 15.09.2012 19:15    Przez: ~PP
W taki sposób sprzedano kopalinie -miała za dużo postojów bo na zmianie zamiast pracować to się zatrzymywało maszyny i wypełniało własną kieszeń.
Dodano: 15.09.2012 19:43    Przez: ~Podatnik
dokładnie! w Kopalni prywata była na pierwszym planie
Dodano: 02.04.2017 09:23    Przez: ~!!!!
Małolaty-po co wy sie wypowiadacie. Wypijcie mleko- będziecie wielcy.
Dodano: 15.09.2012 20:00    Przez: ~obserwator
Dużo bełkotu, zero treści. Napisz do kogo się odnosisz, co zarzucasz i jakie jest Twoje zdanie. Pisanie na forum nie jest obowiązkowe. Jak nie masz nic do napisania to nie pisz, obejrzyj sobie "M jak miłość" albo zagraj w jakąś grę komputerową w której na pewno zastrzelisz wielu wirtualnych wrogów.
Dodano: 15.09.2012 20:23    Przez: ~Powiew Prawdy
TERAZ ZOBACZA ZYCIE NA ZIEMI ! wkolo o torfie i zlocie a w rejonie bieda az piszczy ! coraz mniej miejsca na wysianie zboza ! o Mleku nie wspomne ! madrale niech zaprowadza dzieci na tereny potorfowe pokaza swoje wyczyny XXIw zalosne jaki tok myslenia nasz rejon ma przyjety ! POZDRAWIAM MYSLACYCH W PRZYSZLOSC !
Dodano: 15.09.2012 22:38    Przez: ~Janusz
teraz bursztyn też na jest Józwinie ale w nie wielkich ilościach
Dodano: 15.09.2012 23:33    Przez: ~kk
1 z 2
12>>

NAJPOPULARNIEJSZE WIDEO

UWAGA
zamknij

Próbujesz wgrać za duże zdjęcie.

Wgrywane zdjęcie nie może być większe niż 500 kB.
Spróbuj zmniejszyć zdjęcie jakimś darmowym programem np. dostępnym w systemie Windows programem Paint lub skorzystaj ze strony internetowej: zmniejszacz.pl.
Jeżeli tego nie zrobisz, ogłoszenie zostanie dodane bez zdjęć. Będziesz je mógł dodać później.