Skocz do zawartości
Polska

Wybory samorządowe 2024 na LM.pl

Prześlij nam swoje filmy, zdjęcia czy tekst. Bądź częścią naszego zespołu. Kliknij tutaj!

LM.plWiadomościInwestycja wpisana, a finansowania nie ma. Radni dyskutowali o budżecie

Inwestycja wpisana, a finansowania nie ma. Radni dyskutowali o budżecie

Dodano: , Żródło: LM.pl
Inwestycja wpisana, a finansowania nie ma. Radni dyskutowali o budżecie
Budżet

Plan postawienia wielorodzinnych budynków mieszkalnych wzbudził największe kontrowersje podczas wspólnego posiedzenia wszystkich komisji Rady Miasta Konina poświęconego projektowi budżetu na 2024 r. Jak się okazało, nie ma w tym momencie zabezpieczonego finansowania tej inwestycji.

Projekt budżetu dokładnie w swoim artykule omówił już w zeszłym tygodniu Robert Olejnik. Zakłada on wpływy na poziomie 725 mln zł i wydatki w wysokości 734 mln zł. 44 inwestycje mają łącznie pochłonąć 108 mln zł (całą ich listę na interaktywnej mapie można sprawdzić na tej stronie). Wśród nich, po raz pierwszy od kilku lat, znalazły się wnioski zgłaszane przez radnych. Deficyt według planu wyniesie 9,5 mln zł, a 2024 r. ma zamknąć się z długiem na poziomie 2024 r.

Jak przyznała Ewelina Ostajewska-Szwankowska, skarbniczka Konina, do 2031 r. miasto balansować będzie na granicy maksymalnej obsługi zadłużenia. Wskaźniki różnią się od dopuszczalnych norm zapisanych w prawie o zaledwie setne części procenta. Przekroczenie tych granic skutkować będzie wprowadzeniem w mieście planu naprawczego, o czym radnym i mieszkańcom władze Konina przypominają praktycznie co roku w momencie dyskusji nad budżetem.

Miasto straci ponad 40 mln zł?

Najdłuższa dyskusja w czwartek poświęcona była jednej z największych inwestycji zapisanych na 2024 r. – przekazaniu do MTBS prawie 42 mln zł na postawienie wielorodzinnych budynków mieszkalnych pomiędzy ul. Wodną i ul. Grunwaldzką oraz na Przydziałkach. To pieniądze pozyskane z Banku Gospodarstwa Krajowego, nie ma w projekcie budżetu natomiast żadnych funduszy zabezpieczonych na wkład własny miasta do tej inwestycji. Przyznał to Witold Nowak, zastępca prezydenta Konina. – W tym momencie, w którym się znajdujemy, miasto, czyli właściciel spółki [MTBS – przyp. red.], nie jest w stanie zabezpieczyć wkładu własnego – powiedział. Jednocześnie zaznaczył, że niewykluczone, że takie pieniądze znajdą się w trakcie roku.

Marek Libertowski, prezes MTBS, poinformował, że spółka musi mieć zabezpieczone finansowanie, w tym wkład własny miasta, by rozpocząć inwestycje. W innym przypadku pieniądze trzeba będzie zwrócić. Z tego też powodu wciąż nie ruszyła budowa najbardziej priorytetowego zadania, czyli budynku pomiędzy ul. Wodną a ul. Grunwaldzką. Zaproponował, by potrzebne 3,7 mln zł rozłożyć na trzy lata, w tym przeznaczyć 1 – 1,5 mln zł już w 2024 r.

Radni byli chętni, by się do tej propozycji przychylić. Tadeusz Wojdyński (Lewica) zaproponował, by na razie zmniejszyć pulę przeznaczoną pod wykupy gruntów z dwóch milionów do miliona złotych, a dołożyć z powrotem w trakcie roku, gdy pojawią się pieniądze. To jednak nie rozwiązywało jeszcze kwestii kolejnych lat – jak przekonywała Ewelina Ostajewska-Szwankowska w Wieloletniej Prognozie Finansowej nie ma zadań, z których można by wziąć pieniądze i przeznaczyć je dla MTBS. Protestował też Jarosław Sidor, który od lat zabiega o uregulowanie opóźnień ws. wykupu gruntów od mieszkańców. – Nie można robić z gęby cholewy – mówił, przekonując, że pewne ustalenia w tej kwestii zostały już z mieszkańcami poczynione.

Ostatecznie wniosek został przyjęty. Za byli: Zenon Chojnacki, Katarzyna Jaworska, Jacek Kubiak, Sławomir Lachowicz i Marek Waszkowiak z PiS, Marek Cieślak i Bartosz Małaczek z PO, niezrzeszony Jakub Eltman, Tomasz Andrzej Nowak, Tadeusz Piguła i Tadeusz Wojdyński z Lewicy. Przeciw głosowali Monika Kosińska i Emilia Wasielewska ze Wspólnego Konina, niezrzeszona Barbara Musiał, Monika Lis, Urszula Maciaszek i Wiesław Wanjas z PO oraz niezrzeszony Jarosław Sidor. Nieobecni byli Krystyna Leśniewska, Krystian Majewski i Dominik Szopa z PiS, Maciej Ostrowski ze Wspólnego Konina oraz Wiesław Steinke z PO.

Co zrobić z mostem?

Radni dyskutowali też na temat mostu. Marek Waszkowiak z PiS oceniał, że jeden podpis inspektora nadzoru może zablokować drogę. – I jest pozamiatane – stwierdził. Postulował, by wpisać do budżetu pieniądze na dokumentację techniczną lub jakąś kwotę, która pokaże, że miasto coś robi w kierunku naprawy tego obiektu.

Przedstawiciele magistratu poinformowali, że dokumentacja techniczna istnieje. – To nie jest tak, że nie zajmujemy się mostami. Czekamy z wpisem do budżetu aż się rząd zmieni – przyznał wiceprezydent Paweł Adamów. Stwierdził też, że nie jest tak, że miasto w ogóle nie zajmuje się mostami. I podał przykłady naprawionej nowej przeprawy, czy wyremontowanych wiaduktu na ul. Przemysłowej i mostu w Bernardynce. – Wyciągnęliśmy wniosek w przeciwieństwie do poprzedników i regularnie o tę infrastrukturę dbamy.

Ja w tym rządzie, który teraz się tworzy, też wiele osób znam. Oni też nie dadzą – ocenił Marek Waszkowiak.

Ostatecznie wszystkie komisje Rady Miasta Konina pozytywnie zaopiniowały projekt budżetu. Za byli Marek Cieślak, Bartosz Małaczek, Wiesław Wanjas, Monika Lis i Urszula Maciaszek z PO, Monika Kosińska i Emilia Wasielewska ze Wspólnego Konina, niezrzeszona Barbara Musiał, Sławomir Lachowicz z PiS, Tomasz Nowak, Tadeusz Piguła i Tadeusz Wojdyński z Lewicy. Przeciw był niezrzeszony Jarosław Sidor. Wstrzymali się Marek Waszkowiak, Zenon Chojnacki, Katarzyna Jaworska i Jacek Kubiak z PiS oraz niezrzeszony Jakub Eltman. Nieobecni byli Krystyna Leśniewska, Dominik Szopa i Krystian Majewski z PiS, Wiesław Steinke z PO oraz Maciej Ostrowski ze Wspólnego Konina.

Potwierdzenie
Proszę zaznaczyć powyższe pole