Skocz do zawartości

Masz ważną informację? Prześlij nam tekst, zdjęcia czy filmy na WhatsApp - 739 008 805. Kliknij tutaj!

LM.plWiadomościJeszcze raz rondo, które rondem wcale nie było

Jeszcze raz rondo, które rondem wcale nie było

Konin dawniej i dziś

Dodano:
Jeszcze raz rondo, które rondem wcale nie było
Konin dawniej i dziś

Drzewa rosnące między pawilonami „Rondo” a halą sportową tak dalece zasłaniają widoczność, że nie pozostawiły mi zbyt wiele wyboru, jeśli chodzi o miejsce, z którego mogłem zrobić zdjęcie do porównania. Proszę też wybaczyć, że zupełnie inne są proporcje obiektów na moim zdjęciu, ale ograniczają mnie możliwości aparatu fotograficznego w telefonie.

Fotografię archiwalną tak zwanego ronda Karykowskiego, które wtedy żadnym rondem nie było, zrobiła w latach siedemdziesiątych Anna Dragan (wtedy jeszcze Kroh) dla Wielkopolskiego Zagłębia. Sądząc po automatycznie otwieranych drzwiach w autobusie, którego fragment widać tuż nad barierką, była to raczej druga połowa tamtej dekady, a więc dzieli nas od chwili utrwalenia prezentowanego obrazu nieco mniej niż pół wieku.

Jeśli dobrze policzyłem, na jednym z największych wówczas skrzyżowań w Koninie oprócz autobusu znajduje się jeszcze tylko pięć pojazdów: dwa żuki, ciężarowy star (najprawdopodobniej), malutki fragment drugiego autobusu przy prawej krawędzi kadru tuż obok żuka i jedyny pojazd osobowy marki Syrena.

A poza tym widać, że wszystko wokół jest dopiero co zagospodarowane, bo wszystkie drzewa na pierwszym planie ledwo odrastają od ziemi.

Zdjęcie pochodzi z archiwum czasopisma „Wielkopolskie Zagłębie”, pozostającego w zbiorach Miejskiej Biblioteki Publicznej w Koninie.

Jeszcze raz rondo, które rondem wcale nie było
Jeszcze raz rondo, które rondem wcale nie było
Potwierdzenie
Proszę zaznaczyć powyższe pole