Koninianka pomogła rozwiązać sprawę zabójstwa 13-letniej Izy

Marta Sobota, rodowita Koninianka i genealog genetyczna, przez dwa lata pracowała w kilkunastoosobowym zespole zajmującym się wskazaniem zabójcy 13-letniej Izy Strzałkowskiej z Gdyni. Kilka dni temu, Michał S. został zatrzymany, po 15 latach od dokonania zbrodni.
Tragedia rozegrała się 23 sierpnia 2011 roku. Iza spędzała ten dzień z koleżanką, którą po godz. 19:00 odprowadziła na przystanek autobusowy. Miała wrócić leśną ścieżką. Do domu nigdy nie dotarła. Zaniepokojona mama nastolatki ruszyła na jej poszukiwania. Około godz. 22:00 znalazła częściowo rozebrane ciało córki. Sekcja zwłok wykazała, że Iza została uduszona, a na jej ciele ujawniono obrażenia świadczące o zaciętej walce. Zbrodnia miała motyw seksualny, a na miejscu zabezpieczono materiał genetyczny sprawcy.
Śledztwo zostało umorzone w 2013 roku, ale policjanci z tzw. Archiwum X Pomorskiej Policji nigdy nie przestali szukać sprawcy. Nad rozwikłaniem zagadki śmierci 13-letniej Izy pracowali wspólnie z Prokuraturą Regionalną w Gdańsku oraz zespołem biegłych w zakresie metodyki genealogii genetycznej. W tej grupie znalazła się też pochodząca z Konina Marta Sobota. – Przez dwa lata analizowaliśmy wyniki bardzo wielu krewnych. To było kilkadziesiąt osób, a wspólne pokrewieństwa odnajdywane były na poziomie pięciu, sześciu pokoleń wstecz – mówi Marta Sobota.
– Dopiero w ostatnich miesiącach to się zaczęło łączyć, a przez ten czas trzeba było rozwijać genealogię wielu krewnych w bazach w górę, a następnie po znalezieniu wspólnych przodków rozwijać tę genealogię w dół i to jest bardzo żmudna praca, bo kiedy szukamy czyichś metryk i idziemy z genealogią w górę, no to mamy kogoś dane i szukamy jego rodziców i potem kolejnych dziadków, pradziadków i tak dalej. A kiedy mamy jakąś parę, która wiemy, że jest przodkami danej osoby, ale musimy znaleźć wszystkie dzieci tej pary i wszystkie dzieci tych dzieci i zejść wiele pokoleń w dół, a pomyślmy o tym, że ludzie na przełomie XVII i XVIII wieku bardzo często mieli dziesiątkę, piętnastkę dzieci i tak przez kilka pokoleń. Robią nam się setki, a nawet tysiące osób współcześnie żyjących. I to jest taka koronkowa praca – dodaje.
Koninianka przyznaje, że wiele razy miała momenty zwątpienia. Jak podkreśla, w genealogii genetycznej potrzebne są połączenia, a tych przez długi czas nie było widać.
– Kiedy pracujemy na tak niskich wynikach, tak dalece spokrewnionych krewnych to wystarczy, że po drodze ktoś ma innego ojca wpisanego w dokumentach, albo nie ma dostępu w ogóle do dokumentów i tej genealogii nie rozwiniemy. Trzeba było znaleźć miejsca zawierania małżeństw między genealogiami różnych krewnych, w wyniku czego drzewo genealogiczne na końcowym etapie liczyło prawie 10 000 osób – mówi Marta Sobota.
Odnalezienie DNA w bazach, do których ma dostęp policja (Family Tree DNA i GEDMatch) jest w Polsce trudniejsze niż na przykład w Stanach Zjednoczonych. Jak informuje Marta Sobota, tam dużo więcej osób robi sobie testy genetyczne i wyraża zgodę na bycie porównywanym w sprawach kryminalnych. Amerykanie wiedzą już jak to działa i że można w ten sposób pomóc rozwiązać najtrudniejsze sprawy. W Polsce to raczkuje.
– Mamy mało osób w bazach, pracujemy na odległych pokrewieństwach i to dużo trudniejsze analizy. Poza tym w Stanach nie ma takiego podejścia do prywatności jak u nas, nie ma RODO, a informacje o tym, gdzie kto mieszka i jaki ma numer telefonu są publiczne – mówi Marta Sobota.
Żmudna praca przyniosła efekt. Po raz pierwszy w historii polskiej kryminologii, genealogia genetyczna pomogła wytypować sprawcę. 37-letni Michał S. (w chwili zabójstwa miał 22 lata – od red.) został zatrzymany 21 lipca w Gdyni. Mężczyzna był sąsiadem ofiary, mieszkał kilkaset metrów od miejsca zbrodni. Usłyszał już zarzut zabójstwa na tle seksualnym Izy Strzałkowskiej. Przyznał się do winy. Decyzją sądu został tymczasowo aresztowany. Marta Sobota ma nadzieję, że dzięki wskazaniu i zatrzymaniu sprawcy - ojciec, brat i babcia 13-latki (mama Izy zmarła pięć lat temu – od red.) zaznają teraz choćby odrobinę spokoju.







