Kuba Podszywacz przejmuje konta i „pożycza” pieniądze. #StopPodszywaczom

„Hej, możesz mi szybko pomóc? Wyślę zaraz…” – brzmi znajomo? Właśnie na takich wiadomościach żerują internetowi oszuści. BLIK wystartował z nową kampanią edukacyjną „Metoda na Podszywacza”, która ma uświadamiać użytkowników, jak działa jeden z najpopularniejszych dziś schematów wyłudzania pieniędzy w sieci. Partnerem akcji została Komenda Główna Policji.
Głównym bohaterem kampanii jest Kuba Podszywacz – postać stworzona po to, by w prosty i zrozumiały sposób pokazać mechanizm działania przestępców. To właśnie „Podszywacze” przejmują konta w mediach społecznościowych, podszywają się pod znajomych i próbują wywołać presję czasu, żeby ofiara nie zdążyła pomyśleć.
Jak działa „metoda na Podszywacza”?
Najpierw oszust włamuje się na konto w social mediach – najczęściej takie, które nie jest zabezpieczone silnym hasłem ani dwustopniowym logowaniem (2FA). Potem pisze do znajomych właściciela profilu: krótko, nerwowo, w pośpiechu, i prosi o pieniądze. Zwykle pada hasło: „Podaj kod BLIK, oddam za chwilę”. A gdy ktoś się zgodzi – oszust przejmuje pieniądze, bo ofiara zatwierdza transakcję w aplikacji bankowej, wierząc, że pomaga bliskiej osobie. – Kampania uświadamia, że ryzyko pojawia się znacznie wcześniej niż w momencie płatności – zaczyna się na niezabezpieczonym profilu społecznościowym – podkreśla Krzysztof Ziewiec, dyrektor departamentu marketingu i PR w Polskim Standardzie Płatności, operatorze BLIKA. Jak zaznacza, BLIK został zaprojektowany tak, by użytkownik miał kontrolę na każdym etapie – transakcja wymaga świadomego zatwierdzenia, a w aplikacji bankowej widać kwotę i odbiorcę. To moment, w którym można powiedzieć „stop”.
2FA wciąż nie jest standardem. A powinno być
BLIK zwraca uwagę na problem, który często zaczyna się dużo wcześniej niż w bankowości mobilnej: na przejętym koncie społecznościowym. Z badania Kantar, przeprowadzonego na zlecenie BLIKA, wynika, że 8 na 10 ankietowanych słyszało o 2FA, ale nadal 20 proc. nie wie, na czym polega to zabezpieczenie. – Bezpieczeństwo użytkowników nie powinno zależeć wyłącznie od ich wiedzy i czujności. Dwuskładnikowe uwierzytelnianie powinno stać się standardem, szczególnie w usługach takich jak komunikatory, poczta e-mail czy serwisy społecznościowe – mówi Anna Koral-Zagórska, zastępczyni dyrektora departamentu bezpieczeństwa w PSP.
Strona podszywacze.pl
Kampania „Metoda na Podszywacza” ma charakter wieloetapowy. Uruchomiona została strona podszywacze.pl, na której znajdują się m.in. krótkie materiały wideo oraz podstawowe wskazówki, jak rozpoznawać manipulacje w komunikatorach i jak zabezpieczyć swoje konta. BLIK zapowiada też dalsze działania edukacyjne, a kolejne odsłony kampanii mają pojawić się m.in. w kinach. Akcji towarzyszy hasztag #StopPodszywaczom.
Policja: takie oszustwa są dziś jednym z największych zagrożeń
W kampanię zaangażowała się również Komenda Główna Policji, która podkreśla, że metoda „na znajomego” jest jednym z najczęstszych scenariuszy przestępstw internetowych. – Każdego dnia przyjmujemy zgłoszenia od osób, które straciły oszczędności w wyniku manipulacji prowadzonej przez przestępców. Dlatego działania edukacyjne są niezwykle istotne. Świadomy użytkownik to użytkownik bezpieczniejszy – zaznacza podinsp. Ewelina Mączkorowska, dyrektor Biura Zwalczania Przestępczości Ekonomicznej KGP.
Jak nie dać się nabrać? Zasada jest prosta
Jeśli dostajesz nagłą, pilną prośbę o pieniądze od znajomego w komunikatorze – zatrzymaj się. Zadzwoń, upewnij się, sprawdź. I pamiętaj: kod BLIK oraz zatwierdzenie transakcji to realne pieniądze, które mogą zniknąć w kilka sekund. Podszywacz liczy na jedno: że zrobisz to szybko.
SLA zniszczyło jego ciało, ale nie umysł. Ojciec trójki dzieci potrzebuje pomocy




