Nie ma już kamienicy Gluby, nie ma dawnego placu Zamkowego
Konin dawniej i dziś

Fot. Zygmunt Pęcherski
Do dzisiaj nie dotrwał żaden z budynków stojących niegdyś przy północnej pierzei placu Zamkowego. Najbardziej żal kamienicy Gluby/Glubby, która do połowy lat siedemdziesiątych była tego miejsca niekwestionowaną ozdobą.
Zygmunt Pęcherski zrobił to zdjęcie, stojąc u wylotu ulicy PCK na plac Zamkowy. Z widocznych na zdjęciu budynków zachowała się jedynie kamienica, której balkon widoczny jest przy lewej krawędzi kadru, i ledwo dostrzegalny w głębi po lewej dom Mojżesza Kapłana przy ulicy Urbanowskiej. W tej pierwszej mieszkał przed wojną ostatni koniński rabin Jakub Liebschutz.
Nie jestem pewien, kiedy dokładnie wyburzono kamienicę Gluby/Glubby. Tę pierwszą wersję nazwiska lub przezwiska przedwojennego właściciela budynku spotkać można w kompendium wiedzy o żydowskim Koninie autorstwa Theo Richmonda „Uporczywe echo. Sztetl Konin. Poszukiwanie” (wciąż można jeszcze nabyć jej dodruk). Z jedną tylko informacją na jego temat, że był ojcem „przyszłego właściciela londyńskiego pubu przy Whitechapel Road”. Jego nazwisko zapisywane „Glubba” pojawia się we współczesnych wspomnieniach. Która wersja jest właściwa, nie wiem. W 1974 roku kamienica jeszcze stała, ale kiedy 1 września 1976 roku szedłem po raz pierwszy do liceum w starym Koninie, już jej – o ile dobrze pamiętam - tu nie było. Zamiast niej stanął współczesny koszmarek.
Plac Zamkowy na tym zdjęciu pełen jest zieleni, a ciekawostką, która zwróciła moją uwagę, jest uliczna lampa podwieszona na linie rozciągniętej między słupami.
Ktoś jeszcze pamięta taki plac Zamkowy?
Fot. Zygmunt Pęcherski
Dziękuję Piotrowi Pęcherskiemu za udostępnienie zdjęć dziadka.
Szukasz korepetycji? Odwiedź LM.pl/ogloszenia/korepetycje – znajdź sprawdzonego nauczyciela w Twojej okolicy już dziś!





