Skocz do zawartości

Masz ważną informację? Prześlij nam tekst, zdjęcia czy filmy na WhatsApp - 739 008 805. Kliknij tutaj!

LM.plWiadomościNie zamkną chirurgii w Turku? Jest jasne stanowisko dyrektora

Nie zamkną chirurgii w Turku? Jest jasne stanowisko dyrektora

Dodano:
Nie zamkną chirurgii w Turku? Jest jasne stanowisko dyrektora
ZDROWIE

Fot. archiwum

Plotki o likwidacji oddziału chirurgicznego w szpitalu w Turku wywołały spore poruszenie. Podczas sesji Rady Powiatu Tureckiego dyrektor placówki, Jacek Sawicki, jednoznacznie uspokajał: oddział nie zostanie zamknięty od 1 kwietnia. Jednocześnie nie ukrywał, że trwa jego reorganizacja, a przyszłość – jak całego szpitala – zależy od pieniędzy.

Temat wybrzmiał podczas sesji, na której radni przyjmowali sprawozdanie z działalności SP ZOZ w Turku. To właśnie wtedy padły pytania o przyszłość chirurgii. Dyrektor tłumaczył, że obecnie trwa wymiana zespołu lekarskiego – podpisano już umowy z nowymi chirurgami, a oddział działa i będzie działał dalej.– To okres przejściowy. Przy zmianie zespołu trzeba ograniczyć liczbę zabiegów, żeby nowy zespół mógł się ułożyć – wyjaśniał.

Jednocześnie zaznaczył, że nie ma podstaw, by mówić o zamknięciu oddziału. Nie wykluczył jednak zmian organizacyjnych w przyszłości. Jednym z rozważanych scenariuszy jest przekształcenie chirurgii w tzw. oddział jednego dnia – rozwiązanie dopuszczane przez Ministerstwo Zdrowia, które pozwala ograniczyć koszty. Z danych przedstawionych radnym wynika, że oddział ten przyniósł w 2025 roku blisko 3 mln zł straty. Jeszcze większe straty generuje oddział położniczo-ginekologiczny – ponad 6 mln zł. Na minusie jest też pediatria (ok. 2,4 mln zł). Dla porównania: oddział wewnętrzny i ortopedia przynoszą zyski.

Cały szpital funkcjonuje na bardzo napiętym budżecie. Przychody w 2025 roku: ponad 83 mln zł (z czego ok. 70 mln zł z NFZ), koszty: ponad 87 mln zł, wynik finansowy: symboliczny plus – ok. 10 tys. zł, zobowiązania: aż 47 mln zł (w tym ponad 5 mln zł wymagalnych). Koszty osobowe stanowią 75 proc. wydatków, a placówka zatrudnia obecnie ok. 240 osób. Dyrektor nie ukrywał, że sytuacja jest trudna – nie tylko w Turku. Jak podkreślił, w ciągu ostatnich dwóch lat w Polsce zawieszono lub zamknięto aż 539 oddziałów, co odpowiada likwidacji nawet kilkudziesięciu powiatowych szpitali.

Turek już odczuł te zmiany. W lutym zamknięto oddział noworodkowy, pozostawiając jedynie tzw. pokój narodzin na nagłe przypadki. To rozwiązanie awaryjne – porody mogą się tam odbywać, ale pacjentki są później transportowane do innych placówek.– Naszym celem nie jest dziś rozwój, tylko to, żeby nie było gorzej – przyznał dyrektor. Szpital wdraża program naprawczy i liczy na zapowiadany przez rząd program oddłużeniowy. Warunkiem udziału ma być stabilny wynik finansowy – dlatego utrzymanie nawet minimalnego „zera” w bilansie ma kluczowe znaczenie.

Problemem pozostaje jednak system finansowania. Dyrektor zwracał uwagę m.in. na planowane zmiany w rozliczaniu nadwykonań – szpitale mają otrzymywać za nie pieniądze z opóźnieniem i tylko częściowo, co dodatkowo pogarsza płynność. Na dziś przekaz jest jasny: oddział chirurgiczny działa i nie zostanie zamknięty. Trwa jednak reorganizacja, a jego przyszłość będzie zależała od efektów zmian i kondycji finansowej szpitala.

Potwierdzenie
Proszę zaznaczyć powyższe pole