Skocz do zawartości

Masz ważną informację? Prześlij nam tekst, zdjęcia czy filmy na WhatsApp - 739 008 805. Kliknij tutaj!

LM.plWiadomościPowstaniec wielkopolski, który od Niemców dostał Krzyż Żelazny

Powstaniec wielkopolski, który od Niemców dostał Krzyż Żelazny

Dodano: , Żródło: LM.pl
Powstaniec wielkopolski, który od Niemców dostał Krzyż Żelazny
Powstanie wielkopolskie

fot. ze zbiorów Muzeum Okręgowego w Koninie

Wysłuchaj tej informacji:

W kolejnych tygodniach Tadeusz włączony został do 4 Pułku Strzelców Wielkopolskich i wraz z nim operował na północnych rubieżach odradzającej się Wielkopolski. Brał udział w walkach m.in. o Margonin, Budzyń i Chodzież oraz Nakło. Szczególnie ta ostatnia miejscowość miała duże strategiczne znaczenie. Przebiegała przez nią linia kolejowa łącząca Berlin z Królewcem – wtedy jeszcze będącego pod panowaniem Niemców. Armia niemiecka Nakło próbowała zresztą odbić, ale bezskutecznie.

Kilka miesięcy później powstańczy zryw zakończył traktat wersalski, który wywalczone przez powstańców ziemie – w większości – dołączył do Polski. Wojenny szlak Tadeusza Nalewalskiego miał jednak trwać dalej.

Legitymacja odznaki powstańczej Tadeusza Nalewalskiego (fot. ze zbiorów Muzeum Okręgowego w Koninie)

Dowodzenie przejął sam Piłsudski

Powstańcze oddziały – wtedy wcielone już do Armii Polskiej – w 1920 r. skierowane zostały do obrony wschodniej granicy przed nadciągającymi bolszewikami. Nalewalski, już w ramach 58 pułku Piechoty Wielkopolskiej, po raz kolejny walczył o polskie granice. Nacierający na czerwonoarmistów Polacy dotarli aż pod Bobrujsk, dziś na Białorusi. Początkowe sukcesy w 1919 r. zamieniają się jednak w odwrót pod naporem bolszewików.

Cofający się pułk ostatecznie trafił do Dęblina, gdzie wraz z całą 14. Dywizją Piechoty przygotowywał się do decydującego uderzenia na Armię Czerwoną. Dowodzenie przejął sam Józef Piłsudski. Byli „czwartacy”, od pierwotnej nazwy pułku jeszcze z czasów powstania wielkopolskiego, wsławili się przede wszystkim opanowaniem Garwolina, gdzie do niewoli trafiło 600 czerwonoarmistów.

Ostatecznie wojenną tułaczkę Nalewalskiego kończy demobilizacja w 1921 r.

Czwartego razu na froncie nie było

Konin w życiu Tadeusza pojawił się w połowie lat 20. Były powstaniec wielkopolski zatrudniony został wtedy w powiatowej komendzie uzupełnień, gdzie pracował do wybuchu II wojny światowej. 45-letni Nalewalski tym razem w ręce bierze nie karabin, ale… łopatę. W czasie wojny pracował bowiem początkowo przy budowie kanału Warta-Gopło.

W 1941 r. udało mu się znaleźć zatrudnienie w niemieckim urzędzie mieszkaniowym. To ciekawostka i tajemnica zarazem – byli powstańcy wielkopolscy nie tylko nie mogli podczas okupacji liczyć na posady w niemieckich urzędach, ale wręcz groziła im śmierć za udział w walkach wyzwoleńczych sprzed ponad 20 lat. Jak Tadeuszowi Nalewalskiemu udało się ukryć ten fakt przed hitlerowcami – tego nie wiadomo. W otrzymaniu posady mogła mu natomiast pomóc znajomość języka niemieckiego, z narzucaniem którego – paradoksalnie – kilkadziesiąt lat wcześniej wraz z kuzynkami walczył.

Po II wojnie światowej Tadeusz swojej walki w powstaniu wielkopolskim ukrywać już nie musiał. Powstańcy z 1918 r. byli bowiem przez komunistyczne władze traktowani od pewnego momentu z sympatią. Walczyli wszak z Niemcami, którzy w latach 50. i 60. – jako RFN – wciąż nie uznawali oficjalnie zachodniej granicy Polski na Odrze i Nysie Łużyckiej. Powstańcy swoje losy opowiadali młodszym pokoleniom, m.in. uczniom Szkoły Podstawowej nr 8 w Koninie. Część z tych opowieści zachowała się w formie listów, o których w 2022 r. pisał Robert Olejnik w artykule pt. „Powstanie Wielkopolskie i rajd konińskich żołnierzy na niemieckie pogranicze”.

Zdjęcie z pogrzebu Tadeusza Nalewalskiego (fot. ze zbiorów Muzeum Okręgowego w Koninie)

W komunistycznej Polsce Tadeusz Nalewalski pracował w młynie motorowym. Tuż przed śmiercią odznaczony został Krzyżem Kawalerskim Orderu Odrodzenia Polski. Zmarł w 1969 r. w wieku 75 lat. Pochowany został na cmentarzu przy ul. Kolskiej, gdzie jego grób stoi do dziś. Podczas pogrzebu jego trumnę ozdabiała – a jakże – powstańcza rogatywka.    

Materiał przygotowany przy współpracy z Jakubem Ordonem z Muzeum Okręgowego w Koninie.

strona 2 z 2
strona 2/2
Potwierdzenie
Proszę zaznaczyć powyższe pole