Region chce elektrowni jądrowej. „Nie ma lepszej lokalizacji”

Fot. Starostwo Powiatowe w Koninie
Wicemarszałek województwa wielkopolskiego Jacek Bogusławski uczestniczył w Konwencie Wójtów i Burmistrzów Aglomeracji Konińskiej, który odbył się w Starostwie Powiatowym w Koninie.
Spotkanie zbiegło się z jego podróżą do Warszawy, gdzie w Centrum Prasowym Foksal odbyła się konferencja prasowa poświęcona lokalizacji drugiej polskiej elektrowni jądrowej. Wydarzenie w stolicy, organizowane przez Urząd Marszałkowski Województwa Wielkopolskiego w Poznaniu, zapowiedziało zbliżającą się międzynarodową konferencję „Atom w Koninie”, która odbędzie się 12 listopada w Koninie. Wezmą w niej udział ministrowie, parlamentarzyści, przedstawiciele administracji rządowej, firm energetycznych, samorządów, środowiska naukowego i biznesu.
Podczas konwentu wicemarszałek Jacek Bogusławski apelował do samorządowców o wspólne działania ponad podziałami politycznymi. – Chcemy pokazać całej Polsce, że to jest najlepsze miejsce na elektrownię jądrową. Mamy ludzi z doświadczeniem w energetyce, infrastrukturę, dostęp do wody. Nie mamy się czego wstydzić przed żadnym konkurencyjnym regionem. Jeśli będzie decyzja rządowa o budowie drugiej elektrowni, jestem pewien, że będzie to Konin – przekonywał Bogusławski.
Zachęcał także, by samorządy, posłowie i władze województwa mówiły „jednym głosem” w tej sprawie. – Naszym zadaniem jest wspólne wsparcie i głośne mówienie o tym, że to region najlepiej przygotowany. Sejmik wojewódzki poparł tę inicjatywę, więc powinniśmy działać razem – dodał.
Nie zabrakło też głosów wątpliwości. – Czy to naprawdę realne? Mam wrażenie, że to przegrana sprawa – pytał Mariusz Musiałowski, burmistrz Kleczewa. Jacek Bogusławski odpowiedział, że region ma wszelkie atuty i przewagę nad konkurencją. – Mamy komplet badań, jesteśmy trzy lata przed Bełchatowem. Fundamenty pierwszej elektrowni powstają na Pomorzu, ale jeśli zapadnie decyzja o drugiej – to będzie Konin.
Obecny na Konwencie prezes Agencji Rozwoju Regionalnego w Koninie - Maciej Sytek, przypomniał, że powołane niedawno stowarzyszenie promujące ideę budowy elektrowni w Koninie ma służyć popularyzacji wiedzy i integracji lokalnych środowisk wokół tego celu. – Musimy działać razem. Decyzja o lokalizacji będzie należała do naukowców, ale jeśli nie pokażemy, że nam zależy, nikt nam nic nie da. Dlatego ważne są takie inicjatywy jak konferencja 12 listopada.
Na konwencie pojawiły się też głosy samorządowców, którzy zwracali uwagę na brak przedstawicieli gmin w strukturach stowarzyszenia. – Niektórzy pytają, dlaczego gminy, na terenie których elektrownia miałaby powstać, nie zostały do niego zaproszone – mówił Paweł Szczepankiewicz, wójt gminy Wierzbinek i przewodniczący konwentu. Maciej Sytek zapewnił, że to dopiero początek działań. – Nie jest tak, że ktoś został pominięty. To proces otwarty, będziemy zapraszać kolejne gminy. Chodzi o wspólne działanie i kontynuację tego, co już zostało zbudowane.



