Rekordzistka czeka już prawie… jedenaście lat. Trwa Miesiąc Psich Staruszków

fot. Schronisko dla Bezdomnych Zwierząt w Koninie
Dziesięć lat i osiem miesięcy na nowy dom czeka Alfina. Psich staruszków w konińskim schronisku jest jednak więcej. Wciąż żyją nadzieją, że ktoś ich kiedyś przygarnie.
W Schronisku dla Bezdomnych Zwierząt w Koninie trwa Miesiąc Psich Staruszków – inicjatywa, która zwraca uwagę na tych podopiecznych, obok których najczęściej przechodzimy obojętnie. Starsze psy, często schorowane, spokojniejsze, niewyróżniające się wyglądem, latami czekają na adopcję. Dla wielu z nich schronisko stało się jedynym znanym domem.
Rekordzistką życia w „Bezdomnisiu” jest Alfina. Z prawie piętnastu lat życia niemal jedenaście spędziła w schronisku. Jest zdystansowana, nieufna, bo życie nauczyło ją ostrożności, ale po przełamaniu tych pierwszych lodów oddaje swoje serce bez reszty. Potrafi przewrócić się brzuszkiem do góry i domaga się pieszczot.
– Bardzo chcemy wierzyć, że ten rok nie będzie kolejnym rozczarowaniem. Że zamiast kolejnych krat Alfina zobaczy kanapę. Wierzymy, że gdzieś na świecie jest osoba, która postawi na nią wszystko – mówią pracownicy schroniska.
Czekanie, które trwa latami
Gilbert przebywa w schronisku od sierpnia 2018 roku. Ma dziś około 12 lat i ponad 2700 dni spędzonych w boksie. To pies, który widział już wiele pożegnań – inne psy odchodziły do domów, on zostawał. Mimo wieku wciąż jest aktywny, lubi długie spacery i ruch. Nie narzuca się, nie zabiega o uwagę, ale gdy już zaufa człowiekowi, oddaje mu swoją lojalność i przywiązanie. Gilbert wciąż wierzy, że jego czas jeszcze nadejdzie.
Bonnie czeka krócej – „tylko” 316 dni – ale dla 13-letniej, drobnej suni każdy kolejny miesiąc ma ogromne znaczenie. Jest spokojna, delikatna, dobrze odnajduje się na spacerach i w kontaktach z innymi psami, choć najlepiej czułaby się jako jedyny pupil w domu. Zdrowa, niewymagająca szczególnej opieki, marzy o prostych rzeczach: ciszy, kocu i poczuciu bezpieczeństwa.
Psy, których historia zaczęła się na ulicy
Lewis trafił do schroniska jesienią 2018 roku po tym, jak błąkał się po jednej z konińskich ulic. Być może został porzucony. Ma około 10 lat i przez większą część życia nie miał swojego człowieka. W pierwszym kontakcie jest ostrożny i zdystansowany, ale gdy już kogoś pozna, pokazuje radość, energię i przywiązanie. Nadal lubi spacery i aktywność, a smakołyki pomagają przełamać pierwsze lody.
Jeszcze dłużej czeka Iwan – niemal 1900 dni. Ten duży, spokojny pies ma prawie 14 lat. Zdrowotnie radzi sobie dobrze, mimo problemów, które udało się opanować. Największym ciężarem nie są jednak dolegliwości fizyczne, lecz samotność. Iwan nie czeka już przy kratkach, nie reaguje entuzjastycznie na codzienne rytuały. Wciąż jednak ma w sobie coś niezwykle cennego – spokój i zdolność do bycia blisko człowieka.
Kapitan i czas, który nie chce się zatrzymać
Kapitan przebywa w schronisku od 2017 roku. Ma ponad 14 lat. To pies, który mimo wieku wciąż lubi ruch, spacery i kontakt z opiekunem. Dobrze chodzi na smyczy, a jego szczególną pasją jest woda. Nie potrzebuje wiele – jedynie miejsca, w którym mógłby spokojnie dożyć jesieni życia u boku człowieka.
Nadzieja, która ma imię
Historia Gryzaka pokazuje, że nawet po wielu latach wszystko może się zmienić. Po ponad dziewięciu latach spędzonych w schronisku znalazł dom. Jego adopcja stała się symbolem Miesiąca Psich Staruszków i dowodem na to, że wiek nie musi być przeszkodą. Wsparcie i nagłośnienie tej historii, m.in. przez portal LM.pl, pomogły zakończyć wieloletnie czekanie happy endem.
Chętni chcący przygarnąć psy i koty mogą kontaktować się ze schroniskiem pod nr tel. 63 243 80 38, mailowo na adres schroniskokonin@toz.pl, na instagramie schronisko_konin oraz TikToku: schronisko_konin.
SLA zniszczyło jego ciało, ale nie umysł. Ojciec trójki dzieci potrzebuje pomocy










