Skocz do zawartości

Masz ważną informację? Prześlij nam tekst, zdjęcia czy filmy na WhatsApp - 739 008 805. Kliknij tutaj!

LM.plWiadomościSkazany na łamanie kołem, ścięcie głowy i ćwiartowanie

Skazany na łamanie kołem, ścięcie głowy i ćwiartowanie

KONIŃSKIE WSPOMNIENIA

Dodano:
Skazany na łamanie kołem, ścięcie głowy i ćwiartowanie

Z relacji wynika, że „potem ciało rozpłatano i wydobyto serce i wnętrzności, a na koniec poćwiartowano. Części te na cztery koła na palach zawieszone położono, głowę zaś na osobny pal wbito.” Zbigniew Chodyła, który opisał egzekucję Patkula w „Dziejach Kazimierza Biskupiego” dodał jeszcze, że „głowa ta miała wisieć następnie przed dzwonnicą klasztoru oo. Bernardynów.” Kiedy sześć lat później August II Mocny odzyskał tron polski, kazał sprowadzić szczątki Patkula do Warszawy, gdzie zostały pogrzebane.

Kamień na patkulce

Przez lata łąkę, gdzie Jan Reinhold Patkul stracił życie, mieszkańcy Kazimierza Biskupiego nazywali patkulką. Dla upamiętnienia miejsca położono na niej kamień z nazwiskiem skazańca i datą egzekucji (fot. nr 3). Kiedy równo pół wieku temu kopalnia zaczęła wybierać w tym miejscu ziemię i wypompowywać wodę z jeziora, kamień przeniesiono na rynek, gdzie leży do dzisiaj (fot. nr 4).

Pamięć straszliwego losu Inflantczyka żywa była w Kazimierzu przez wszystkie te lata, mówiono o nim w szkołach jako o „inflanckim patriocie”, a osiem lat temu, kiedy od egzekucji minęło trzysta lat, uczczono go Patkulianami, których głównym punktem był spektakl teatralny (fot. nr 5), opowiadający historię Inflantczyka w oparciu o powieść Tadeusza Łopalewskiego „Brzemię pustego morza”.

Wolter, Norwid i Łopalewski

Bowiem historia Jana Reinholda Patkula od początku silnie inspirowała pisarzy. To zresztą ów tragiczny koniec był tym, co najmocniej poruszało wyobraźnię tak współczesnych, jak i potomnych. Jednym z pierwszych, który wspomniał o inflanckim szlachcicu, był Wolter. Patkul był dla niego tragicznym bohaterem, który zginał za wolność, więc wiarołomny August II, który wydał Inflantczyka Szwedom, zasługiwał jedynie na wzgardę. To z tej książki Europa dowiedziała się o przebiegu egzekucji.

Jakiś czas po śmierci nieszczęśnika ukazały się pamiętniki jego spowiednika pastora Hagena, które znów stały się inspiracją dla wielu wyrobników pióra. W XIX stuleciu wspomniał o nim Aleksy Tołstoj w swej powieści o Piotrze I, a Cyprian Kamil Norwid napisał dramat „Patkul”, który się nie zachował. Inflantczyk jest również jednym z bohaterów „Hrabiny Cosel” Kraszewskiego, który nie potraktował go jednak zbyt życzliwie. Z kolei Kazimierz Jarochowski napisał w 1879 roku, że Patkul był kiepskim wodzem i zbyt gadatliwym dyplomatą, z lekceważeniem wypowiadającym się tak o swoich wrogach, jak i przyjaciołach.

Wydana w 1965 roku powieść Tadeusza Łopalewskiego „Brzemię pustego morza” (fot. nr 6), opowiada ostatnie dwa lata życia Patkula. Autor oparł się na wielu źródłach archiwalnych, dzięki czemu tekst wiernie oddaje realia epoki i koleje losu bohatera.

Waleczny awanturnik

Karol XII przeżył Patkula tylko o jedenaście lat. Był wprawdzie wybitnym dowódcą wojskowym i odniósł na tym polu wiele sukcesów, ale swą awanturniczą polityką doprowadził w końcu Szwecję do ruiny. Zginął w roku 1718 w oblężonej twierdzy Fredrikshald w Norwegii, trafiony kulą w głowę. Miał wtedy zaledwie 36 lat.

Robert Olejnik

r.olejnik@redakcja.lm.pl

strona 3 z 3
Skazany na łamanie kołem, ścięcie głowy i ćwiartowanie
Skazany na łamanie kołem, ścięcie głowy i ćwiartowanie
Skazany na łamanie kołem, ścięcie głowy i ćwiartowanie
Skazany na łamanie kołem, ścięcie głowy i ćwiartowanie
Skazany na łamanie kołem, ścięcie głowy i ćwiartowanie
Patkul-6
Potwierdzenie
Proszę zaznaczyć powyższe pole