Turek. Operator stacji dializ zaprzecza, by doszło do zalania oddziału chirurgii

fot. archiwum
– Żadna awaria i zalanie nie miały miejsca – poinformował w piątek operator stacji dializ w szpitalu w Turku. Dzień wcześniej dyrektor turkowskiej placówki przekazał, że w wyniku awarii kanalizacji w stacji zalany został oddział chirurgii.
Dyrektor komunikacji i marketingu spółki DaVita Joanna Gajewska, operatora stacji dializ w szpitalu w Turku, w przesłanym oświadczeniu zaprzeczyła wczorajszym informacjom. Jak przekazała, żadna awaria i zalanie nie miały miejsca. – Dzisiaj nasz technik dokonał szczegółowych oględzin i nie znalazł niczego, co by mogło potwierdzać informacje przekazywane przez szpital – poinformowała.
Jak dodała, spółka zwróciła się do szpitala o stosowne wyjaśnienia. W piśmie adresowanym do dyrektora Jacka Sawickiego zwróciła się o sprostowanie nieprawdziwych doniesień medialnych.
W czwartek dyrektor Jacek Sawicki poinformował o awarii kanalizacji w stacji dializ, która znajduje się nad Oddziałem Chirurgii Ogólnej i Pododdziału Chirurgii Endokrynologicznej w szpitalu w Turku. W wyniku awarii oddział miał zostać zalany, co spowodowało zmianę organizacji jego pracy.
Placówka przyjmuje obecnie jedynie lżejsze przypadki, np. rozcięcia. Pacjenci z poważniejszymi urazami kierowani są do szpitali w Koninie i Kole. Według szacunków dyrektora taka sytuacja może utrzymać się co najmniej do okolic majówki.
Szukasz korepetycji? Odwiedź LM.pl/ogloszenia/korepetycje – znajdź sprawdzonego nauczyciela w Twojej okolicy już dziś!







