Wyszyna przeniosła się w czasy renesansu podczas Narodowego Czytania

fot. Tomasz Wardeński
Renesansowe lutnie i flety, pochodnie, kościelne dzwony i królewski orszak — tak wyglądało Narodowe Czytanie w Wyszynie, pow. turecki.
Na dziedziniec u stóp drewnianego kościoła wjechał wczoraj wieczorem sam król Stefan Batory, któremu towarzyszył Jan Kochanowski. Z Tuliszkowa przybyli Zarębowie, z Konina Zemełkowie, z Koła starościny kolskie, a także ród Kościeleckich.
— To właśnie oni, w strojach z epoki, na tle królewskiego orszaku i w obecności Mistrza z Czarnolasu, czytali wybrane utwory, budząc w publiczności emocje — od śmiechu po zadumę — informuje Tomasz Wardeński. — Widowisko było nie tylko lekcją literatury, ale i podróżą przez dzieje. Uczta królewska, przygotowana z rozmachem, dodała całości splendoru i radości, przenosząc widzów w realia epoki — dodaje.
Mieszkańcy Wyszyny, odtwarzając klimat renesansu, pokazali, że z Narodowego Czytania można uczynić prawdziwe święto.
Kilkaset ofert mieszkań na wynajem i sprzedaż – znajdź idealne lokum szybko, bezpiecznie i w dobrej cenie!

















