Julia Rachuba: „Na kilka chwil świat przestaje istnieć”

Foto Koszal Coaching
Skąd w tak małym ciele tak dużo energii?
Bez ciężkiej pracy nic nie osiągnę. Grupa motywuje do przesuwania swoich granic coraz dalej. Lubię to robić.
Znajomi nie są zazdrośni?
Wydaje mi się, że nie. Bardzo duże wsparcie otrzymuję od rodziny i znajomych. To daje mi wiele energii.
Jak to się stało, że trafiłaś do drużyny Kacpra Koszala?
Dobrze zaczęłam biegać już w szkole podstawowej. Gdy poszłam do liceum chciałam już z tego zrezygnować. No ale wzięłam udział w szkolnych zawodach przełajowych na Zatorzu w Koninie, podczas których grupę zawodników na rowerze pilotował właśnie Kacper. Prowadziłam od startu do mety, a on podpowiadał mi jak dysponować siłami. Wtedy wygrałam. Po kilku dniach dowiedziałam się, że Kacper mnie szukał. Poprzez nauczyciela WF-u nr telefonu trafił do mojej mamy, która zadzwoniła do Kacpra. I tak to się zaczęło. Pierwszą rozmowę odbyliśmy na Teście Coopera w kwietniu ubiegłego roku. Od tamtego czasu jestem w jego drużynie.
Jak wygląda wasza współpraca?
Staram się słuchać trenera. Nie zadaję dużo pytań, wierzę w to, co mówi Kacper. Jemu chyba też to odpowiada.
Ten sezon się zakończył. Co planujesz w przyszłym roku?
Większość startów będzie podobna jak w tym sezonie. Myślę, że więcej startów czeka mnie już z licencją Polskiego Związku Lekkiej Atletyki. Najpierw sezon halowy, później na powietrzu, latem uzupełniająco duathlony i triathlony, a jesienią przełaje. Czekam za oficjalnym kalendarzem, bo daty wszystkich startów nie są jeszcze ogłoszone i razem z trenerem będziemy dobierać zawody. Często pojawiają się spontaniczne decyzje, wiec sama jestem bardzo zainteresowana, co się wydarzy.
Jak się bawiłaś w stolicy podczas gali Polskiego Związku Triathlonu? Na zdjęciach wyglądasz fantastycznie. Czy atmosfera również taka była?
Gala była dla mnie bardzo dobrym podsumowaniem całego roku startowego. Kiedy tam byłam po prostu na chwilę mogłam się zatrzymać pamięcią przy każdym starcie, w którym wzięłam udział. Wspaniale było zobaczyć znane nazwiska z tego środowiska oraz wszystkich najlepszych zawodników z Polski w jednym miejscu. Będąc tam doceniłam to, że mogłam wyjść i odebrać statuetkę ze swoim nazwiskiem. Cała ta atmosfera sprawiła, że po prostu poczułam się wyjątkowo i dostałam zastrzyk energii na następny sezon.
Kilkaset ofert mieszkań na wynajem i sprzedaż – znajdź idealne lokum szybko, bezpiecznie i w dobrej cenie!
















