Blisko bulwaru i „na dziki”. Policja bada, czy polowanie było legalne

Myśliwy nad Wartą. Konińska policja sprawdza, czy doszło do naruszeń.
Niepokojącą sytuację zgłosił mieszkaniec, który wybrał się na popołudniowy spacer z psem w okolicach Rumina, tuż przy nadrzecznych terenach w pobliżu Konina. – Nagle z zarośli wyłonił się mężczyzna z bronią. Twierdził, że poluje na dziki. Wcześniej słyszałem strzał. To przecież blisko miasta, często tam chodzę. Czy tak wolno? – relacjonował zaniepokojony.
Do zdarzenia doszło 4 grudnia (czwartek). Jak potwierdza policja, funkcjonariusze interweniowali po zgłoszeniu dotyczącym osoby mającej poruszać się z bronią w rejonie terenów nadwarciańskich.
– Po przybyciu na miejsce policjanci zastali wskazanego mężczyznę. Broń, którą posiadał, była zabezpieczona w futerale i znajdowała się w pojeździe. Sprawdzono jego dokumenty – posiada on ważne pozwolenie na broń, a jednostka, którą miał, odpowiada numerowi figurującemu w systemie – informuje Sylwia Król z Komendy Miejskiej Policji w Koninie.
Obecnie trwają czynności sprawdzające, które mają ustalić: czy mężczyzna faktycznie był w trakcie polowania, a jeśli tak – czy zostało ono zgłoszone i przeprowadzone zgodnie z obowiązującymi przepisami.
Pogoda bywa kapryśna – kliknij teraz i sprawdź prognozę, żeby nie dać się jej przechytrzyć!



