Buty do squasha – jak wybrać idealne i nie żałować przy pierwszym meczu
Materiał promocyjny

Pamiętam, jak pierwszy raz wszedłem na kort do squasha. Serio, nie wiedziałem, co mnie czeka. Wszystko działo się tak szybko – biegi w przód, w tył, skręty, odbicia… I wtedy poczułem, że moje stare tenisówki (tak, takie zwykłe sportowe z marketu) kompletnie nie dają sobie rady. Nie trzymają, ślizgają się, a ja co chwilę zastanawiam się, czy nie wyląduję na pupie. Od tej pory wiedziałem jedno: buty do squasha to nie żaden wymysł, tylko podstawa.
Nie będę ściemniać – wybór odpowiednich butów może wydawać się przytłaczający, bo marka goni markę, model za modelem. Ale spokojnie, zaraz wszystko rozłożymy na czynniki pierwsze i powiem Ci, co naprawdę się liczy, a na co możesz machnąć ręką.
Dlaczego dobre buty do squasha to podstawa?
Squash to sport dynamiczny. A to oznacza: szybkie zmiany kierunku, nagłe przyspieszenia, hamowania na palcach, skręty kolan w tempie ekspresowym. Jeśli Twój sprzęt nie nadąża, nie tylko tracisz efektywność, ale… ryzykujesz kontuzję. Wiesz, o czym mówię?
W praktyce chodzi o trzy rzeczy: przyczepność, stabilność i amortyzację.
- Przyczepność – podłoga na kortach do squasha zwykle jest drewniana albo syntetyczna i łatwo się na niej ślizgać. Dlatego buty do squasha mają specjalną gumową podeszwę, często w jasnym kolorze (bo ciemna brudzi parkiet).
- Stabilność – dynamiczne ruchy w bok wymagają solidnego trzymania stopy. Bez tego… no cóż, Twój ankle może protestować.
- Amortyzacja – skoki, szybkie sprinty, lądowania. Nawet jeśli jesteś lekki jak piórko, kolana i stawy podziękują Ci za dobrą piankę w podeszwie.
Tak sobie myślę… wielu graczy wchodzi do sklepu i mówi: „Wezmę cokolwiek, byle było tanio.” Serio, lepiej dołożyć trochę grosza i cieszyć się komfortem przez lata.
Najpopularniejsze marki butów do squasha
Jeśli chodzi o rynek, są takie brandy, które prawie każdy squashowiec zna i chwali:
- Asics – klasyka gatunku. Modele jak Gel-Blade czy Gel-Rocket to pewniaki. W realu wyglądają jak solidne rakiety do stóp – trzymają, amortyzują, i nie skręcają się przy skrętach.
- Mizuno – japońska precyzja w sportowych butach. Wave Lightning to przykład, gdzie technologia fali w podeszwie naprawdę robi różnicę. Masz poczucie, że stopa jest „wklęsła” w podłogę, a nie na niej pływa.
- Eye – marka mniej popularna w Polsce, ale w Europie cieszy się renomą. Lekkie, zwinne, idealne dla graczy, którzy lubią sprinty i zmiany kierunku.
- Yonex – znani z badmintona, ale squash? Też daje radę. Modele jak Power Cushion naprawdę amortyzują każdy krok.
- Unsquashable – no, tu już mamy brand stricte squashowy. Czasem mniej fancy niż Asics, ale serio – trzymają poziom i są projektowane z myślą o squasherach.
- Oliver - może nie tak rozpoznawalne jak Asics czy Mizuno, ale w realu sprawdzają się całkiem nieźle. Lekkie, przyczepne, stabilne – dobre na treningi i sparingi. I powiem wprost, design też ma swój urok, więc nie będziesz się wstydzić na korcie.
Zresztą, sam zobacz – idziesz na kort i nagle większość ludzi ma albo Asicsa, albo Mizuno. To nie przypadek.
Jak wybrać idealne buty do squasha?
Tu zaczynają się małe subtelności. Nie wystarczy tylko marka, bo but musi pasować do stopy i stylu gry.
1. Rozmiar ma znaczenie
Nie, nie chodzi tylko o to, żeby nie cisnęło w palce. Buty do squasha powinny mieć trochę luzu z przodu (ok. 0,5 cm) – stopa w trakcie gry lekko „puchnie”. Ale nie za dużo, bo inaczej przy szybkich skrętach będzie się przesuwać i… możesz się przewrócić.
2. Podeszwa i przyczepność
Jak już pisałem, gumowa, jasna, niebrudząca. Niektóre modele Asics Gel-Blade mają specjalny bieżnik zaprojektowany pod dynamikę boczną – serio, w realu czuć różnicę. Mizuno Wave Lightning z kolei ma podeszwę „Wave” – amortyzuje, ale też trzyma stopę.
3. Stabilność
Zwróć uwagę na boczne wzmocnienia. Niektóre buty mają dodatkowe pasy i szwy, które stabilizują stopę w skręcie. Bez tego nawet najlepsza amortyzacja nie pomoże.
4. Waga
Lekkie buty oznaczają szybkie ruchy. Heavy? Lepiej do biegania w parku. Eye i Unsquashable mają naprawdę lekkie modele, które nie męczą nóg przy długich treningach.
5. Amortyzacja
Gel, Wave, Power Cushion – te wszystkie technologie mają jedno zadanie: chronić Twoje stawy. Nawet jeśli jesteś młody i myślisz „a co mi tam”, po paru miesiącach gry docenisz każdą milimetr pianki pod stopą.
Moje doświadczenia z różnymi butami
Powiem wprost – testowałem kilka marek.
- Asics Gel-Rocket – klasyk, nie zawodzi. Komfort i przyczepność w 100%. Minus? Trochę sztywne z początku, trzeba rozchodzić.
- Mizuno Wave Lightning – lekkość i stabilność. Czuć, że stopa jest jak w „kokonie”. Idealne, jeśli lubisz szybkie skręty i sprinty.
- Yonex Power Cushion – amortyzacja mistrzowska. Idealne dla starszych graczy albo tych, co mają problem z kolanami.
- Unsquashable Spezial – minimalistyczny design, bardzo dynamiczne, ale dla osób pewnych siebie.
- Eye Squash Shoes – lekkie, szybkie, dobre na treningi i sparingi.
Tak sobie myślę, że wybór często sprowadza się do jednej rzeczy: co czujesz na stopie. Bo statystyki i technologie są spoko, ale jeśli but nie leży komfortowo – nie zadziała w grze.
FAQ – najczęstsze pytania o buty do squasha
1. Czy mogę grać w squasha w zwykłych tenisówkach?
Technicznie tak, ale powiem wprost – to niebezpieczne i niewygodne. Brak przyczepności i stabilizacji zwiększa ryzyko kontuzji.
2. Jakie buty do squasha polecacie dla początkujących?
Na start warto wybrać Asics Gel-Rocket lub Mizuno Wave Lightning. Są uniwersalne, wygodne i nie zabiją budżetu.
3. Czy kolor podeszwy ma znaczenie?
Tak – jasna, niebrudząca podłogi. Serio, ciemne zostaw na spacer po mieście, a nie kort.
4. Ile kosztują dobre buty do squasha?
Od 400 zł do około 700 zł. Warto zainwestować, bo dobre buty służą kilka lat i chronią kolana.
5. Jak często wymieniać buty do squasha?
Jeśli czujesz, że przyczepność spada albo podeszwa jest zużyta – czas na nowe. Zazwyczaj po roku regularnego grania.
Podsumowanie
Wybór butów do squasha może wydawać się skomplikowany, ale w rzeczywistości chodzi o trzy rzeczy: przyczepność, stabilność i komfort. Marka jest ważna – Asics, Mizuno, Yonex, Eye, Unsquashable – ale najważniejsze, żeby but po prostu pasował do Twojej stopy i stylu gry.
Nie oszczędzaj na tym elemencie sprzętu – serio, dobre buty sprawią, że gra stanie się przyjemnością, a nie testem wytrzymałości kolan i stóp. Tak sobie myślę… że każdy, kto spróbuje raz dobrej pary, już nigdy nie wróci do marketowych tenisówek. Zresztą, spróbuj sam, a zobaczysz różnicę od pierwszego meczu.



