Szymon Machnowski przerwał charytatywny spływ Wartą. Zatrzymał go lód na rzece

fot. archiwum
Szymon Machnowski dopłynął do Poznania i przerwał swój charytatywny zimowy spływ Wartą. Zbiórka na plac rekreacyjno-sportowy dla rodzinnego domu dziecka trwa.
Kajakarz wyruszył 2 stycznia z Jeziorska. Do konińskiego bulwaru dopłynął w niedzielę. Już wtedy zimny wiatr dawał mu się we znaki.
– Powiem szczerze, że to jest najcięższy mój zimowy spływ – mówił Szymon Machnowski.
Mimo kiepskich warunków pogodowych i zapowiadanych silnych mrozów kajakarz kontynuował samotną podróż. Jego plan zakładał przepłynięcie ok. 500 km i zakończenie spływu w Kostrzynie nad Odrą. Dzisiaj (środa) dotarł do Poznania i po pokonaniu ok. 200 km zakończył swój ekstremalny wyczyn. Zatrzymał go lód na rzece, który uniemożliwił płynięcie kajakiem.
– Jest mi troszkę przykro – przyznał Radiu Poznań.
Szymon Machnowski kontynuuje zbiórkę na budowę placu rekreacyjno-sportowego dla rodzinnego domu dziecka, który prowadzi niedaleko Gdyni. Mężczyzna z żoną wychowuje trójkę swoich biologicznych pociech oraz czwórkę dzieci z pieczy zastępczej. Na koncie zbiórki widnieje prawie 13 tys. zł, a potrzeba ok. 46 tys. zł. Każdy, kto chciałby wesprzeć kajakarza, może to zrobić poprzez platformę zrzutka.pl (link TUTAJ).




