Chce biegać dla Polski. Jeden z najszybszych ludzi świata w Sompolnie

Od rozmowy z agentem do wizyty w Polsce
Pomysł reprezentowania Polski przez Blaskowskiego pojawił się po jednym z wywiadów udzielonych przez zawodnika. Zwrócono wówczas uwagę na jego polsko brzmiące nazwisko i rodzinne korzenie. Zapytany, czy rozważał starty dla Polski, Sam odpowiedział, że byłaby to dla niego bardzo interesująca sprawa. To wystarczyło, by rozpocząć konkretne działania.
– Dostałem zielone światło i skontaktowałem się z otoczeniem sportowym Sama. Odbyliśmy kilka wideorozmów i zaczęliśmy nad tym pracować. Opowiadałem mu, jak zorganizowana jest lekkoatletyka w Europie i jak mogłaby wyglądać jego kariera, gdyby zdecydował się reprezentować Polskę – relacjonuje Piotr Maruszewski.
Ze względu na historię emigracji jego rodziny droga do uzyskania obywatelstwa nie jest jednak automatyczna. Rozważane są różne rozwiązania prawne, w tym możliwość nadania obywatelstwa decyzją Prezydenta RP. Starania zawodnika mają mieć wsparcie środowiska lekkoatletycznego, a także samorządu Sompolna.
„Możemy mówić nawet o medalach olimpijskich”
Piotr Maruszewski nie ukrywa, że ewentualne pozyskanie Blaskowskiego do reprezentacji byłoby ogromnym wzmocnieniem polskiej lekkoatletyki. – Chcemy, żeby Sam reprezentował Polskę i zdobywał dla niej medale. Przy jego poziomie sportowym możemy mówić nawet o medalach olimpijskich. To jest światowa klasa – podkreśla.
Blaskowski mógłby być niezwykle cenny nie tylko w rywalizacji indywidualnej. – Mamy również sztafetę 4 razy 100 metrów, a także konkurencje drużynowe. Sam byłby dla nich ogromnym wzmocnieniem. Nadal trenowałby ze swoim trenerem w Stanach Zjednoczonych, ale chcielibyśmy łączyć siły, współpracować i spotykać się podczas zgrupowań reprezentacji – wyjaśnia Maruszewski.
Sam zawodnik pytany o możliwość bliższego związania się z Polską zadeklarował otwartość na współpracę. Jak powiedział podczas spotkania w Sompolnie, jego sportowa droga rozpoczęła się w szkole średniej. Początkowo łączył lekkoatletykę z baseballem, ale szybko okazało się, że jego największym atutem jest szybkość. Na studiach postawił już wyłącznie na sprint i dołączył do jednej z czołowych zawodowych grup sprinterskich.
Sompolno deklaruje wsparcie
Władze miasta nie ukrywają, że możliwość związania tak znakomitego sportowca z Sompolnem jest dla gminy powodem do satysfakcji. – Potrzeba nam nowych obywateli naszej gminy – żartował burmistrz Waldemar Marciniak. – Jeżeli będzie potrzebne jakieś wsparcie, można na nas liczyć.
Wizyta może mieć również ciąg dalszy. Tuż obok Urzędu Miejskiego trwa modernizacja stadionu wraz z bieżnią. Zakończenie prac planowane jest na koniec października. Władze Sompolna już rozważają zaproszenie Sama Blaskowskiego na uroczyste otwarcie obiektu. Pojawił się nawet pomysł, by w przyszłości w szczególny sposób związać jego nazwisko ze stadionem.
Na razie najważniejsze są jednak procedury związane z obywatelstwem i kolejne sportowe starty. Jeżeli zakończą się pomyślnie, historia sprintera mającego rodzinne korzenie w Sompolnie może wkrótce zyskać zupełnie nowy rozdział.
Mamy swój kanał nadawczy. Dołącz i bądź na bieżąco!


















