Działacze partii Brauna w Sejmie o atomie w Koninie

fot. screen z transmisji na profilu FB Włodzimierza Skalika
– Trzeba od władz państwa wymusić czy ta lokalizacja będzie, czy nie będzie – mówił w Sejmie o decyzji dot. miejsca budowy drugiej elektrowni jądrowej w Polsce przewodniczący okręgu nr 37 Konfederacji Korony Polski Przemysław Byszyński. Działacze partii Brauna ostro krytykowali również obecny rząd.
O lokalizacji elektrowni jądrowej w Koninie mówili w czwartek w Sejmie podczas konferencji prasowej działacze Konfederacji Korony Polski. Ich zdaniem rozwój atomu w Polsce to konieczność, a druga państwowa elektrownia powinna powstać w naszym regionie.
– Dla Konina i regionu konińskiego jest potrzebna, ponieważ miasto i region ten przez dekady funkcjonowały w oparciu o działalność takich podmiotów jak ZE PAK i kopalnie węglowe – przekonywał lokalny działacz KKP Mateusz Pilarczyk. Jak dodał, na miejscu jest gotowa infrastruktura, doświadczona kadra techniczna i akceptacja społeczna dla takiej inwestycji.
Przypomniał, że za rządów PiS był gotowy projekt budowy w Koninie elektrowni jądrowej. Mateusz Pilarczyk pytał, dlaczego KO „uśmierciła ten projekt” i zmarnotrawiła wydane już na niego pieniądze. – Do tego ten rząd KO ze wspaniałomyślną UE dąży, by cofnąć nas do XIX w. – ocenił.
Przewodniczący okręgu nr 37 KKP Przemysław Byszyński skrytykował konińskich działaczy KO, przede wszystkim posła Tomasza Nowaka, za niegospodarność związaną z promocją atomu. Jak stwierdził, poseł Nowak chce otrzymać 400 tys. zł od starostwa na takie działania (chodziło zapewne o 400 tys. zł, które na promocję atomu planuje wydać samorząd województwa wielkopolskiego).
– Wydaje mi się, że nie ma co w rejonie konińskim promować atomu, tylko trzeba od władz państwa wymusić czy ta lokalizacja będzie, czy nie będzie – powiedział Przemysław Byszyński.
Posłowie KKP ocenili, że rozwój atomu w Koninie jest potrzebny, a wolne tempo prac w tym zakresie to efekt „nacisków zewnętrznych”, głównie z Niemiec i UE. Jednocześnie jednak opowiedzieli się za dywersyfikacją źródeł energii, również z wykorzystaniem np. węgla.
– Gaz będzie albo horrendalnie drogi, albo nie będzie go wcale, ponieważ nie możemy, oczywiście, również kupować go z Rosji. Musimy kupować go ze Stanów Zjednoczonych bądź z Norwegii, bądź gdzie się da, za jakąkolwiek kwotę – stwierdził poseł Roman Frizt. Jak dodał, dlatego właśnie KKP „stawia na polexit”.
Działacze KKP zapowiedzieli złożenie, poprzez swoich posłów w Sejmie, interpelacji dot. lokalizacji w Koninie drugiej elektrowni jądrowej.
Wybierz niezawodny samochód spośród niemal 1000 ogłoszeń – szybko, bezpiecznie i w dobrej cenie!



