Skocz do zawartości
LM.plWiadomościO jednego kandydata na prezydenta mniej. Czekamy na kolejnego

O jednego kandydata na prezydenta mniej. Czekamy na kolejnego

KONIN JEST NASZ

Dodano:
O jednego kandydata na prezydenta mniej. Czekamy na kolejnego

O kandydatach na prezydenta i ich pierwszej debacie chciałem napisać dopiero, kiedy będą już znane nazwiska wszystkich osób ubiegających się o najwyższy urząd w Koninie. Tymczasem jeden z pretendentów zdążył się wycofać, a kolejny potencjalny kandydat wciąż zwleka z oficjalnym rozpoczęciem swojej kampanii, choć bilbordy z jego wizerunkiem i hasłem wiszą w mieście już od kilkunastu tygodni.

Na dzisiaj wiadomo o pięciu osobach – trzech nominatach partii politycznych i dwóch kandydatach bezpartyjnych. Te trzy pierwsze są znane już od pewnego czasu: Zenon Chojnacki (PiS), Piotr Korytkowski (PO) i Józef Nowicki (SLD). Komitety społeczne reprezentują natomiast Michał Kotlarski („Konin miastem na tak!”) i Damian Kruczkowski („Zmieniamy Konin”).

Ponieważ do zamknięcia list jeszcze jest czas, przeprowadzona dwa tygodnie temu przez TVP3 debata odbyła się zdecydowanie zbyt wcześnie. Zapewne nieprzypadkowo jej termin zbiegł się z datą konwencji wyborczej Prawa i Sprawiedliwości. I zapewne miała posłużyć przede wszystkim kandydatowi tej partii na prezydenta Konina. To właśnie Zenonowi Chojnackiemu prowadzący rozmowę Roman Wawrzyniak pozwalał na najdłuższe wypowiedzi, podszczypując pytaniami Piotra Korytkowskiego i wytykając mu zawinione i niezawinione zaniechania... marszałka wielkopolskiego z jego partii.

Choć kandydat PiS na prezydenta Konina mówił o ponad połowę dłużej od, reprezentującego współrządzącą w Koninie Platformę Obywatelską, Piotra Korytkowskiego, w wypowiedziach Zenona Chojnackiego najmniej było konkretów odnoszących się do Konina. Jego wywód można właściwie sprowadzić do jednej obietnicy: „jak zagłosujecie na mnie, to rząd PiS da wam wszystko, czego miastu brakuje”. A już nijak pasująca do realiów konińskich fraza „mamy nawet problem, żeby rolnikom wypłacić pieniądze, ponieważ nie wszystkie gminy wywiązują się z tego zadania, by przygotować odpowiednie wnioski” była jakby żywcem wyjęta z wystąpienia prezesa partii rządzącej. Podobnie jak obietnica przeznaczenia 120 mld zł na tworzenie nowych miejsc pracy, których ma być około 160 tys.

Wielkim nieobecnym tej debaty był Józef Nowicki, nie miał więc kto odpierać krytyki ośmiu lat jego urzędowania, co pośrednio czynił nawet szef klubu radnych PO, która przecież pozostaje z nim w koalicji. Mówił na przykład, że chciałby, by Konin „rzeczywiście był miastem obywatelskim, otwartym na pomysły mieszkańców i na inwestycje”, z czego wynika, że jego zdaniem dzisiaj takim nie jest. Ale już o tym, że jako koalicjant Józefa Nowickiego, dysponujący na dodatek w Radzie Miasta najliczniejszą grupą radnych, miał wpływ na kształt owej obywatelskości jakoś się nie zająknął. Krytykował za to rząd PiS za blokowanie odkrywki Ościsłowo i brak decyzji oraz finansowania geotermii.

Zenon Chojnacki zrewanżował mu się zarzutami na temat pochopnej prywatyzacji elektrowni i kopalni, wysokiego bezrobocia oraz trzyletniej bezczynności w zagospodarowywaniu złóż geotermalnych.

strona 1 z 2
strona 1/2
O jednego kandydata na prezydenta mniej. Czekamy na kolejnego
O jednego kandydata na prezydenta mniej. Czekamy na kolejnego
Potwierdzenie
Proszę zaznaczyć powyższe pole