Dzisiaj jest wtorek 19 listopada 2019, imieniny: Elżbiety, Seweryny, Salomei WIADOMOŚCI OGŁOSZENIA (20089) SPORT FORUM FIRMY (5415) PRACA (40) KINA IMPREZY WIDEO
Login:
Hasło:
Przypomnij hasło
zamknij

POGODA

Dziśpogoda
5 / 7oC
Jutropogoda
9 / 10oC
Pojutrzepogoda
11 / 8oC
Pogodę dostarcza twojapogoda.pl

POLECANE:
Luźna gierka: Już w niedzielę Bieg o Lampkę Górnic ... (1)Sztab kryzysowy. Po zamieszkach, miasto bardziej p ... (9)

Z Suwałk i Chin czyli jak nie napisałem książki o historii kopalni🎧

KONIŃSKIE WSPOMNIENIA

Dodano: 18.09.2019 10:51

A im więcej takich historii poznawałem, tym bardziej rósł mój apetyt na kolejne. O powodzeniu poszukiwań decydował czasem przypadek. Tak było z córką Stanisława Kozłowskiego, dyrektora kopalni w latach tuż powojennych, której przyjaciółkę spotkał gdzieś na południu Polski jeden z moich znajomych. Dzięki temu zdobyłem unikalne i najstarsze zdjęcia z brykietowni jeszcze z lat czterdziestych oraz dotarłem do oryginalnych wspomnień Stanisława Kozłowskiego.

Świadkowie przeszłości

Niezwykłym doświadczeniem były dla mnie spotkania z pracownikami kopalni sprzed wielu lat. Z Czesławem Jankowskim rozmawiałem przy okazji pisania o wyjątkowym w dziejach kopalni przedsięwzięciu, jakim była przeprawa 300-tonowej koparki przez Jezioro Gosławskie. Pracę w kopalni podjął, jak się okazało, jeszcze podczas wojny, była więc to dla mnie jedyna okazja do porozmawiania z kimś, kto pamiętał pierwsze lata funkcjonowania odkrywki Morzysław. A ponieważ przed wojną mieszkał w Niesłuszu w bezpośrednim sąsiedztwie moich  pradziadków Kałużyńskich, usłyszałem również sporo nowych dla mnie rzeczy o ich sąsiadach.

Jadąc kilka lat temu do Gdańska na spotkanie ze Stefanem Włodarczykiem, który pracował w kopalni od 1951 roku, nie spodziewałem się, że będę rozmawiał również z synem właściciela przedwojennej fabryki maszyn rolniczych oraz absolwentem mojej szkoły. Stefan Włodarczyk kończył bowiem I Liceum Ogólnokształcące, które w czerwcu 1939 roku, kiedy odbierał świadectwo maturalne, nazywało się Gimnazjum i Liceum w Koninie. O pierwszych latach funkcjonowaniu kopalni po 1945 roku opowiadali mi Edward Babiński i Mieczysław Przysucha, a niewyczerpanym źródłem wiedzy o zakładzie wydobywczym po 1956 roku wciąż jest dla mnie Jerzy Ryguła.

Gdzie jest książka?

Przez cztery lata opisywania dziejów kopalni wciąż słyszałem pytania o książkę na temat historii konińskiego przemysłu wydobywczego. Odpowiadałem, że wkrótce powstanie – jak tylko dotrę do brakujących materiałów. Tymczasem od 2014 roku, kiedy cykl kopalniany się skończył, minęło już pięć lat, a książki wciąż nie ma. Powód jest prozaiczny. Najważniejszym celem jej powstania jest bowiem – przynajmniej z mojego punktu widzenia – upamiętnienie osób, dzięki którym po wojnie kopalnia została uruchomiona, bo późniejsze jej dzieje są już zdecydowanie lepiej udokumentowane. I choć zgromadziłem już wiedzę o większości osób, które brały udział w uruchomieniu zatopionej odkrywki za przysłowiowy worek mąki, to wciąż nic nie wiem o Aleksandrze Dondolewskim, który razem z Józefem Bobrowskim nadzorował montaż brykietowni ani też – poza nazwiskami – nie znam losów pięciu dyrektorów kopalni z lat 1947-1949: Karola Biskupa, Zygmunta Biskupskiego, Gustawa Fierli, Mirosława Olesia i Ludwika Siekierko. Również moja wiedza na temat Karola Śniegonia, dyrektora tak zwanego kombinatu czyli Przedsiębiorstwa Przeróbki Węgla Brunatnego „Konin” w latach 1953-1954 jest znikoma, choć ostatnio udało mi się ustalić, że po 1931 roku był kierownikiem technicznym kopalni „Polska” w Świętochłowicach.

W połowie 2014 roku – wraz z zakończeniem wydawania przez spółkę Lokalne Media Kuriera Konińskiego, skończył się również cykl kopalnianych historii. W tym samym czasie narodził się nowy cykl historycznych publikacji pod wspólną nazwą „Konińskie Wspomnienia”, o czym napiszę w następnym tekście, ostatnim już na ten temat. W kolejnym opiszę natomiast okoliczności powstania i pierwsze lata funkcjonowania portalu LM.pl.

Robert Olejnik

Fot. Archiwum PAK KWB Konin

strona 3 z 3
1 2 3
Z Suwałk i Chin czyli jak nie napisałem książki o historii kopalni🎧
Slajd 1/11

Z Suwałk i Chin czyli jak nie napisałem książki o historii kopalni🎧

slajd 1 z 11

Po kilku pierwszych tekstach o historii nowego Konina dotarłem do Glinki, gdzie 85 lat temu Mojżesz Kapłan, właściciel folwarku o takiej właśnie nazwie, dokopał się do węgla brunatnego. I zaczęło się moje pisanie o historii kopalni, które otworzyło przede mną drzwi do wiedzy o ludziach i wydarzeniach, o których nie miałem do tej pory pojęcia.

Z Suwałk i Chin czyli jak nie napisałem książki o historii kopalni🎧

slajd 2 z 11

Po kilku pierwszych tekstach o historii nowego Konina dotarłem do Glinki, gdzie 85 lat temu Mojżesz Kapłan, właściciel folwarku o takiej właśnie nazwie, dokopał się do węgla brunatnego. I zaczęło się moje pisanie o historii kopalni, które otworzyło przede mną drzwi do wiedzy o ludziach i wydarzeniach, o których nie miałem do tej pory pojęcia.

Z Suwałk i Chin czyli jak nie napisałem książki o historii kopalni🎧

slajd 3 z 11

Po kilku pierwszych tekstach o historii nowego Konina dotarłem do Glinki, gdzie 85 lat temu Mojżesz Kapłan, właściciel folwarku o takiej właśnie nazwie, dokopał się do węgla brunatnego. I zaczęło się moje pisanie o historii kopalni, które otworzyło przede mną drzwi do wiedzy o ludziach i wydarzeniach, o których nie miałem do tej pory pojęcia.

Z Suwałk i Chin czyli jak nie napisałem książki o historii kopalni🎧

slajd 4 z 11

Po kilku pierwszych tekstach o historii nowego Konina dotarłem do Glinki, gdzie 85 lat temu Mojżesz Kapłan, właściciel folwarku o takiej właśnie nazwie, dokopał się do węgla brunatnego. I zaczęło się moje pisanie o historii kopalni, które otworzyło przede mną drzwi do wiedzy o ludziach i wydarzeniach, o których nie miałem do tej pory pojęcia.

Z Suwałk i Chin czyli jak nie napisałem książki o historii kopalni🎧

slajd 5 z 11

Po kilku pierwszych tekstach o historii nowego Konina dotarłem do Glinki, gdzie 85 lat temu Mojżesz Kapłan, właściciel folwarku o takiej właśnie nazwie, dokopał się do węgla brunatnego. I zaczęło się moje pisanie o historii kopalni, które otworzyło przede mną drzwi do wiedzy o ludziach i wydarzeniach, o których nie miałem do tej pory pojęcia.

Z Suwałk i Chin czyli jak nie napisałem książki o historii kopalni🎧

slajd 6 z 11

Po kilku pierwszych tekstach o historii nowego Konina dotarłem do Glinki, gdzie 85 lat temu Mojżesz Kapłan, właściciel folwarku o takiej właśnie nazwie, dokopał się do węgla brunatnego. I zaczęło się moje pisanie o historii kopalni, które otworzyło przede mną drzwi do wiedzy o ludziach i wydarzeniach, o których nie miałem do tej pory pojęcia.

Z Suwałk i Chin czyli jak nie napisałem książki o historii kopalni🎧

slajd 7 z 11

Po kilku pierwszych tekstach o historii nowego Konina dotarłem do Glinki, gdzie 85 lat temu Mojżesz Kapłan, właściciel folwarku o takiej właśnie nazwie, dokopał się do węgla brunatnego. I zaczęło się moje pisanie o historii kopalni, które otworzyło przede mną drzwi do wiedzy o ludziach i wydarzeniach, o których nie miałem do tej pory pojęcia.

Z Suwałk i Chin czyli jak nie napisałem książki o historii kopalni🎧

slajd 8 z 11

Po kilku pierwszych tekstach o historii nowego Konina dotarłem do Glinki, gdzie 85 lat temu Mojżesz Kapłan, właściciel folwarku o takiej właśnie nazwie, dokopał się do węgla brunatnego. I zaczęło się moje pisanie o historii kopalni, które otworzyło przede mną drzwi do wiedzy o ludziach i wydarzeniach, o których nie miałem do tej pory pojęcia.

Z Suwałk i Chin czyli jak nie napisałem książki o historii kopalni🎧

slajd 9 z 11

Po kilku pierwszych tekstach o historii nowego Konina dotarłem do Glinki, gdzie 85 lat temu Mojżesz Kapłan, właściciel folwarku o takiej właśnie nazwie, dokopał się do węgla brunatnego. I zaczęło się moje pisanie o historii kopalni, które otworzyło przede mną drzwi do wiedzy o ludziach i wydarzeniach, o których nie miałem do tej pory pojęcia.

Z Suwałk i Chin czyli jak nie napisałem książki o historii kopalni🎧

slajd 10 z 11

Po kilku pierwszych tekstach o historii nowego Konina dotarłem do Glinki, gdzie 85 lat temu Mojżesz Kapłan, właściciel folwarku o takiej właśnie nazwie, dokopał się do węgla brunatnego. I zaczęło się moje pisanie o historii kopalni, które otworzyło przede mną drzwi do wiedzy o ludziach i wydarzeniach, o których nie miałem do tej pory pojęcia.

następny slajdpoprzedni slajd

autor: Robert Olejnik
e-mail: r.olejnik@redakcja.lm.pl, tel. 730 000 130

Chcesz nas zainteresować tematem? Czekamy na sygnały/materiały. Piszcie na alert@lm.pl.

DODAJ SWÓJ KOMENTARZ

KOMENTOWAĆ MOGĄ TYLKO OSOBY ZALOGOWANE

max 1000 znaków (0)
max 28 znaków (0)

Twój komentarz może zostać przeczytany przez tysiące osób. Wydawca portalu LM.pl spółka LM LOKALNE MEDIA Sp. z o.o. nie bierze odpowiedzialności za jego treść. Komentarze zniesławiające lub mogące naruszać dobra osobiste osób trzecich grożą odpowiedzialnością karną i cywilną. Osoby pokrzywdzone mogą skutecznie dochodzić swoich praw w organach ścigania i w sądach. Zgodnie z ust. 16 Regulaminu Twój komentarz może zostać opublikowany nie tylko na tej stronie, ale również w innych mediach.
Komentarze nie na temat są usuwane.

KOMENTARZE

avatar Super są takie wspomnienia ! Aż chce się o tym czytać . Mam tylko jedną (ale jakże WAŻNĄ ) uwagę - DLACZEGO PRZY ZDJĘCIACH NIE MA OPISU !!! Przecież zupełnie inaczej by się je oglądało gdyby pod zdjęciem był krótki opis (np.brykietownia rok ok1964, lub osuszanie jeziora -tu nazwa- rok ) Byłoby to wspaniałym uzupełnieniem tekstu. A nie opis zdjęcia w tekście a pod zdjęciem pustka !!!Zlitujcie się, nie róbcie tego na "chybcika" LM zróbcie tak przy każdym temacie a zyskacie wielkie poparcie czytelników !!!
Dodano: 19.09.2019 07:26    Przez: Jan Kowalski

NAJPOPULARNIEJSZE WIDEO

UWAGA
zamknij

Próbujesz wgrać za duże zdjęcie.

Wgrywane zdjęcie nie może być większe niż 500 kB.
Spróbuj zmniejszyć zdjęcie jakimś darmowym programem np. dostępnym w systemie Windows programem Paint lub skorzystaj ze strony internetowej: zmniejszacz.pl.
Jeżeli tego nie zrobisz, ogłoszenie zostanie dodane bez zdjęć. Będziesz je mógł dodać później.