Licheń modlił się o pokój. Wierni połączyli się duchowo z papieżem

Fot. Sanktuarium Maryjne w Licheniu
W licheńskiej bazylice wierni modlili się o pokój na świecie, łącząc się duchowo z papieżem Leonem XIV i katolikami na wszystkich kontynentach. Podczas wieczornej Mszy św. sanktuarium w Licheniu stało się częścią globalnej modlitwy o zakończenie wojen i pojednanie narodów. Symbolicznym momentem liturgii było zapalenie świecy – znaku nadziei, która, jak podkreślano, ma płonąć w sercach wiernych mimo niepokoju współczesnego świata.
– Dla człowieka wierzącego odległość nie stanowi przeszkody – mówił kustosz sanktuarium ks. Sławomir Homoncik MIC. – Możemy być razem w modlitwie, niezależnie od miejsca. Potrzeba tylko wiary. Świeca ustawiona w prezbiterium, nieopodal figury Chrystusa Miłosiernego, nawiązywała do ognia Lampy Pokoju płonącej przy grobie św. Franciszka z Asyżu. To od niej wierni zgromadzeni w Bazylice św. Piotra zapalali swoje światła – ten sam gest powtórzono w Licheniu.
W homilii kapłan zwracał uwagę, że wiara wymaga wyjścia poza to, co da się w pełni zrozumieć. Tak jak Zmartwychwstanie, które dla uczniów było doświadczeniem przekraczającym logikę, tak i dziś – mówił – potrzeba odwagi, by zaufać i działać. – Jesteśmy posłani, by nieść pokój dalej – podkreślał, nawiązując do słów Ewangelii: „Idźcie i głoście”.
Modlitwa o pokój wybrzmiała szczególnie mocno w modlitwie wiernych. Wierni prosili o zgodę tam, gdzie dziś jest przemoc i o przemianę ludzkich serc. Na zakończenie Mszy wspólnie odmówiono modlitwę św. Pawła VI – przejmujące wołanie o świat wolny od nienawiści i podziałów. Z tą intencją pielgrzymi opuszczali bazylikę – z nadzieją, że pokój zaczyna się od człowieka.
Dziękujemy za Twoją obecność. Obserwuj nas w Wiadomościach Google, aby być na bieżąco.












