Maciej Sytek: będę bronił programu dla górników i energetyków

– Nie wiem, skąd takie przekonanie, że coś nie idzie – mówi o programie „Droga do zatrudnienia po węglu” pełnomocnik zarządu województwa wielkopolskiego ds. restrukturyzacji Wielkopolski Wschodniej Maciej Sytek. W rozmowie z LM.pl przedstawia też możliwą przyszłość Funduszu na rzecz Sprawiedliwej Transformacji.
Bartosz Skonieczny: Jest Pan po kolejnym spotkaniu w Brukseli. Czy na ten moment możemy już powiedzieć, czy są jakieś konkrety dot. przyszłości Funduszu Sprawiedliwej Transformacji? Od jakiegoś czasu lobbowaliście za jego przedłużeniem.
Maciej Sytek: Ta rozmowa dopiero się rozpoczęła. Musimy pamiętać o tym, że jednak cele Unii Europejskiej trochę się zmieniły. Dużo bardziej stawia się na konkurencyjność, obronność i na parę innych celów. W związku z tym to jest bardzo długi proces rozmów i konsultacji.
Oczywiście my zabiegamy o to, żeby FST pojawił się w dokumentach komisyjnych. Na razie go nie ma i tu nie będziemy niczego owijali w bawełnę. Natomiast to nie jest tak, że my się poddaliśmy. Jest list marszałków województw z regionów węglowych do pana premiera Donalda Tuska, żeby o to walczyć. Ministrowie i rząd negocjują z Komisją Europejską, jak ma to wyglądać.
Mamy determinację wszystkich województw, które otrzymały wcześniej finansowanie. Także tych regionów, które nie dostały, np. Zgorzelca, które bardzo mocno zabiegają o to, żeby oni także byli ujęci w następnej perspektywie. Odpowiedź KE jest taka, że jeżeli nie będzie osobnego FST to on może znajdować się w krajowych dokumentach. Czyli wtedy kraj jak gdyby sam wydzielałby pieniądze.
Co zmieniłaby wg Pana sytuacja, w której FST tworzony byłby przez kraje członkowskie, a nie przez UE?
Myślę, że niewiele. Powinniśmy przede wszystkim dbać o to, żeby było słychać i widać nas nie tylko na arenie międzynarodowej, ale także na arenie krajowej. Ten głos jest słyszalny i widoczny. W listopadzie ma się odbyć podkomisja ds. sprawiedliwej transformacji, gdzie chcemy ten temat także poruszyć. Uruchamiamy różnego rodzaju dźwignie.
Nie spowodowałoby to mniejszej decyzyjności w regionach i rozdzielanie pieniędzy w Warszawie?
W tej chwili nie ma określonej architektury, jak to będzie ułożone. Natomiast oczywiście absolutnie priorytetowe dla wszystkich samorządów, nie tylko tych węglowych, jest to, żeby samorządy regionalne nadal dysponowały tymi środkami. Czyli, że jest część środków, która jest dysponowana centralnie, i jest część, która jest dysponowana regionalnie.
Natomiast nie odpowiem Panu na pytanie, jaka będzie architektura tego za jakiś czas. Pamiętajmy o tym, że proces negocjacji to jest dwa, trzy lata jeszcze. I po drodze jest jeszcze Parlament Europejski, po drodze są wszystkie kraje. Przed nami jest bardzo, bardzo długi proces.
Odnośnie obecnego FST. Komisja Europejska zgodziła się na zmiany w programie „Droga do zatrudnienia po węglu” – może zostać rozszerzony na mieszkańców regionu niezwiązanych z górnictwem i energetyką. Czy to nie jest tak, że widzicie, że program nie idzie, więc chcecie go zmienić?
Ja nie wiem, skąd takie przekonanie, że coś nie idzie. Zaczęliśmy rok temu program…
Od partnerów realizujących program. Oni mówią to wprost.
Po roku mamy ponad siedemset osób w programie. Jest mniej górników czy energetyków, a więcej osób z grupy B, C i D, czyli z tych dodatkowych grup. 750 osób w przeciągu roku, a jeszcze mamy cztery lata programu. Jeżeli ktoś sobie wyobrażał, że nagle 2,2 tys. osób zapuka do tego programu to się mylił. Więc ja nie rozumiem stanowiska partnerów, którzy mówią, że projekt nie idzie.
Proszę pamiętać, że nie było jakichś wielkich zwolnień. Te większe zwolnienia dopiero przed nami. Uważam, że na dzień dzisiejszy jest całkiem nieźle. Te siedemset kilkadziesiąt osób to jest naprawdę całkiem niezły wynik. Uważam, że partnerzy bardzo dobrze działają.
To skąd pomysł rozszerzenia programu?
Pamiętajmy o tym, że poza tymi, którzy tracą bezpośrednio pracę, to także właściwie cała społeczność Wielkopolski Wschodniej jest w jakiś sposób pokrzywdzona. Ci, którzy pracowali w kopalni, nie będą już przynosili tych pieniędzy, więc jak gdyby z automatu będzie się to przekładało na rynek pracy. Na razie nie mamy rozszerzenia programu, choć zgodziła się na nie Komisja Europejska. Musimy oczywiście to przeprocedować, ustalić warunki, kto, gdzie, jak mógłby do tego programu wejść.
Szukasz korepetycji? Odwiedź LM.pl/ogloszenia/korepetycje – znajdź sprawdzonego nauczyciela w Twojej okolicy już dziś!




