Maciej Sytek: będę bronił programu dla górników i energetyków

Mam trochę wrażenie, że jest takie medialne wzmożenie, które moim zdaniem na razie, na tym etapie realizacji tego programu, jest nieuzasadnione. Wszyscy partnerzy pracują, wiele osób już znalazło zatrudnienie i to nie jest tak, że te pieniądze mamy zwrócić do Brukseli.
Oczywiście martwimy się tym, że górnicy i energetycy nie przychodzą, ale z kolei ich rodziny, żony, córki bardzo mocno w projekcie są. Jest też druga noga, czyli mamy urlopy górnicze, odprawy. Część z tych osób chce doczekać emerytury, część przechodzi na odprawę, emerytalną a część czeka na to co się wydarzy, może równocześnie być w jednym i w drugim. Także ja bym poczekał do końca 2026 r. i jak wtedy okaże się, że nie ma tych osób, to można powiedzieć, że mamy jakiś problem.
Niektórzy partnerzy wskazują, że tego czasu dużo nie ma.
Każdy partner był świadomy, kiedy powinien program zrealizować. Rozumiem, że mogą być trudności, ale jeżeli się pojawiają trudności to rozmawia się wewnętrznie, a nie z dziennikarzami, żeby stworzyć przekonanie o tym, że jest wielki problem. Na pewno przy najbliższym posiedzeniu komitetu zapytam o tę sytuację.
To jest trochę tak jakbyśmy się skarżyli na to, że jednak wszystkich górników i energetyków w 2024 r. nie zwolnili. Bardzo się cieszę, że ci ludzie nadal pracują, zarabiają pieniądze i wkładają je w region. Nie uważam, że powinniśmy ich wszystkich zwolnić w jednym terminie, żebyśmy mogli zrealizować projekt.
Zapytam teraz bardzo przewrotnie. Czy nie jest tak, że może ten program tak naprawdę nie jest potrzebny? Jest program emerytalno-odprawowy, słyszę takie głosy, że ci, którzy mieli sobie poradzić, to już sobie poradzili wcześniej. I została ta ostatnia grupa, która może rzeczywiście w jakimś stopniu z tego programu skorzysta, ale nie będzie to w takiej skali, jak to było zakładane.
Nie uważam, że projekt jest niepotrzebny. Proszę pamiętać, że kiedy tworzyliśmy projekt pracowniczy, był czas, że jeszcze nie było tej drugiej nogi – urlopów i odpraw. Mamy na dzień dzisiejszy 700 osób, które w tym projekcie uczestniczą i otrzymują wsparcie. Czyli była potrzeba, żeby coś takiego istniało, tak? Żeby ktoś się tymi osobami zainteresował. Uważam, że projekt był absolutnie konieczny. To, że on nie jest taki, jak sobie niektórzy wyobrażali, to nie zmienia faktu, że to nas uczy różnych rzeczy.
Niech Pan sobie wyobrazi – jutro przychodzi do Pana szef i mówi: „Dziękuję, za trzy miesiące Pana zwalniam". I zostaje Pan sam. Gdyby Pan miał za sobą program, w którym ten szef mówi: "zwalniam cię, ale możesz pójść tutaj, podnieść swoje kwalifikacje, może ci psycholog pomóc znaleźć nową pracę, może ktoś z tobą porozmawiać" to czułby się Pan bezpieczniej. Gdyby się okazało, że nie może Pan pracować, to może jakieś dodatkowe kwalifikacje spowodowałyby, że mógłby Pan zostać, nie wiem, pracownikiem w korporacji…
Agencji Rozwoju Regionalnego.
[śmiech] Zapraszam.
Program jest pewną formułą bezpieczeństwa.
Mnie też ludzie pytają: „a dlaczego ci górnicy czy energetycy dostają pieniądze?”. Bo przecież oni przez całe życie dostawali duże pieniądze i teraz jeszcze im się pomaga. Zawsze mówię, że ta sprawiedliwość polega na tym, że jeżeli górnik, energetyk dalej będzie pracował albo będzie miał tę pomostową emeryturę to on na naszym wewnętrznym rynku będzie wydawał pieniądze. Te pieniądze będą wydawane w miejscowych sklepach, będą wydawane w miejscowych warsztatach, w miejscowych zakładach. To będzie powodowało, że cały rynek będzie funkcjonował.
Program jest po prostu elastyczny, my się do niego dostosowujemy. Zresztą od początku mówiliśmy, że nie wiemy, jak to będzie wyglądało. To nie jest urzędowy optymizm, że ja jestem osobą, która będzie mówiła: "Nie, jest wszystko dobrze, przyklepmy to, żeby czasami nic złego się nie stało".
Rozmawiałem ze Słoweńcami, którzy byli u nas jakiś czas temu i bardzo żałują, że u nich taki program nie powstał, bo ludzie nie dostają tego wsparcia. My możemy powiedzieć ludziom: „wiesz co, jak będziesz miał kłopot, to przyjdź do nas, pomożemy". Myślę, że to jest warte naprawdę dużych pieniędzy.
Będę bronił tego programu. Oczywiście zawsze będą problemy, zawsze może być lepiej, ale to nie jest zawodowy optymizm. Jak będzie problem, to ja pierwszy powiem Panu, że jest problem.
Masz ważną informację? Prześlij nam tekst, zdjęcia czy filmy na WhatsApp - 739 008 805. Kliknij tutaj!




