Niebezpieczne odpady znikną z Szołajdów. Gmina dostała pieniądze

4 mln zł otrzymała gmina Chodów (pow. kolski). na usunięcie niebezpiecznych odpadów zalegających na jednej z działek w Szołajdach. Samorząd jest jednym z pierwszych beneficjantów nowego programu Narodowego Funduszu Ochrony Środowiska i Gospodarki Wodnej.
Problem z odpadami w Szołajdach rozpoczął się w 2019 r. To wtedy mieszkańcy wsi zauważyli, że na jedną z posesji zwożone są pojemniki z nieznanymi substancjami. Część z nich była zakopywana w gruncie. Po interwencji mieszkańców działania zostały zatrzymane. Ochrona środowiska zbadała pojemniki – okazało się, że 80% z nich zawiera substancje niebezpieczne, m.in. rakotwórczy benzen czy mający działanie paralityczno-drgawkowe trichlorek fosforylu.
Mimo stwierdzonego niebezpieczeństwa, aresztowania a następnie skazania właściciela posesji, odpady do dziś znajdują się na działce. – Walczyliśmy z tym od 2019 roku bez żadnego skutku – mówi pani Zdzisława, mieszkanka sąsiedniej posesji, która jako pierwsza zaalarmowała o tym, co się dzieje.
Koszt utylizacji większy niż dochody gminy
Gmina Chodów, na terenie której leżą Szołajdy, była do tej pory bezradna. Koszt utylizacji odpadów szacowany jest na kilka milionów złotych, podczas gdy roczne wpływy z podatków i opłat lokalnych w gminie to zaledwie trzy miliony złotych. Oznacza to, że niespełna trzytysięczy Chodów musiałby przez półtora roku nie wydawać własnych pieniędzy na nic innego, niż usuwanie odpadów.
Niebezpieczne substancje wkrótce jednak znikną – a to za sprawą dotacji, którą gmina otrzyma z Narodowego Funduszu Ochrony Środowiska i Gospodarki Wodnej. 4 mln zł przeznaczone zostanie na wyłonienie firmy, która zutylizuje substancje i zrekultywuje grunt. Część z cieczy, jak mówią bowiem mieszkańcy wsi, wylewana była wprost do ziemi. Ile odpadów jest dokładnie tego zresztą nie wiadomo – okaże się, gdy zostanie dokładnie przekopany grunt na działce.
Substancje będą wywiezione i unieszkodliwione, bo, jak zapewniał w piątek w Szołajdach wiceprezes NFOŚiGW Robert Gajda, proces ich utylizacji będzie monitorowany. Tak, by nie stało się czasem tak, że znikną z Szołajd, ale pojawią się w innym miejscu. Po ich wywiezieniu przebadany ma zostać grunt – ochrona środowiska regularnie sprawdza bowiem tylko powietrze i wodę. Ostatnie badania nie wykazywały przekroczenia żadnych norm.
Znikną za kilka miesięcy
– To kamień milowy – przyznała podczas wspólnej konferencji prasowej z minister klimatu Pauliną Hennig-Kloską wójt Chodowa Malwina Pietrzak. Procedura wyłonienia firmy, która zajmie się odpadami, a następnie sam proces ich utylizacji potrwa zapewne kilka miesięcy.
Gmina Chodów będzie jednym z pierwszych samorządów, który skorzysta z nowego programu uruchomionego przez NFOŚiGW. Zakłada on przeznaczenie łącznie 500 mln zł w najbliższych trzech latach na likwidację tego typu składowisk niebezpiecznych odpadów. Samorządy będą miały czas do 2035 r. na wykorzystanie pieniędzy.
Masz ważną informację? Prześlij nam tekst, zdjęcia czy filmy na WhatsApp - 739 008 805. Kliknij tutaj!













