Skocz do zawartości

Masz ważną informację? Prześlij nam tekst, zdjęcia czy filmy na WhatsApp - 739 008 805. Kliknij tutaj!

LM.plWiadomościNiedopłata do kapitału kredytu a dochodzenie roszczeń - czy to się opłaca?

Niedopłata do kapitału kredytu a dochodzenie roszczeń - czy to się opłaca?

Materiał promocyjny

Dodano:
Niedopłata do kapitału kredytu a dochodzenie roszczeń - czy to się opłaca?

Wielu kredytobiorców, którzy zaciągnęli kredyty hipoteczne w latach 2010 i późniejszych, zaczyna zastanawiać się, czy warto dochodzić roszczeń wobec banku. Choć w wielu przypadkach suma spłaconych rat jest mniejsza niż wypłacony kapitał, unieważnienie umowy kredytowej może prowadzić do umorzenia całego zadłużenia, a nawet zwrotu nadpłaconych kwot.

Do Kancelarii Korzybski Wojciński Kancelaria Radców Prawnych sp.k. w Warszawie coraz częściej zgłaszają się kredytobiorcy, którzy zawierali umowy kredytowe w latach 2010 i późniejszych. W większości przypadków umowy te zostały zawarte na 30- letni okres spłaty. Przy braku nadpłat w trakcie wykonywania umowy wysokość spełnionych świadczeń na rzecz banku jest zwykle niższa niż kwota kapitału wypłaconego kredytobiorcy.

W takiej sytuacji naturalnie pojawia się pytanie o sens dochodzenia roszczeń i inicjowania sporu sądowego z bankiem. Część kredytobiorców zastanawia się, czy warto podejmować działania już teraz, czy może lepiej poczekać do momentu, w którym to bank – a nie oni – będzie zobowiązany do zwrotu nadpłaconych środków.

W praktyce jednak nawet w przypadku tzw. „niedopłaty do kapitału” unieważnienie umowy kredytu pozostaje korzystne i przynosi wymierne efekty finansowe.

Jakie skutki daje unieważnienie umowy kredytowej?

Stwierdzenie nieważności umowy kredytu oznacza, że traktuje się ją tak, jakby nigdy nie została zawarta. Obie strony są wówczas zobowiązane do wzajemnego zwrotu otrzymanych świadczeń – kredytobiorca powinien oddać nominalną kwotę kapitału, a bank ma obowiązek zwrócić wszystkie wpłaty dokonane przez kredytobiorcę.

W przypadku kredytów zawieranych w latach 2004–2009 sytuacja jest zwykle klarowna: po rozliczeniu stron okazuje się, że kredytobiorca nadpłacił kwotę kapitału, a więc bank musi zwrócić nadwyżkę wraz z odsetkami ustawowymi za opóźnienie oraz umorzyć pozostałe saldo zadłużenia.

Nieco inaczej wygląda to w przypadku umów zaciągniętych później – gdzie suma wpłaconych rat zwykle jest mniejsza od wypłaconego kapitału. W takiej sytuacji unieważnienie umowy również jest jednak korzystne, ponieważ prowadzi do umorzenia całego aktualnego salda zadłużenia, jakie bank wciąż wykazuje w systemie. To właśnie ten element stanowi realną korzyść dla kredytobiorcy – szczególnie przy długoterminowych umowach, w których mimo wieloletniej spłaty bank nadal twierdzi, że kredytobiorca jest mu winien kilkaset tysięcy złotych.

Warto więc pamiętać, że im mniejsza dotychczasowa spłata, tym większa kwota zadłużenia, która może zostać umorzona w wyniku unieważnienia umowy.

Jak wygląda rozliczenie z bankiem po unieważnieniu umowy?

Po prawomocnym ustaleniu nieważności umowy kredytowej strony rozliczają się z tytułu wzajemnie spełnionych świadczeń. Kredytobiorca ma prawo żądać od banku zwrotu wszystkich wpłaconych kwot, a ponadto - odsetek ustawowych za opóźnienie, które obecnie wynoszą 10,5% w skali roku.

Co istotne, odsetki te naliczane są od dnia doręczenia bankowi wezwania do zapłaty aż do dnia faktycznego rozliczenia. W wielu przypadkach ich wartość w pełni pokrywa różnicę pomiędzy kwotą wypłaconego kapitału a sumą świadczeń spełnionych przez kredytobiorcę. Innymi słowy: po uwzględnieniu odsetek często nie zachodzi konieczność dopłaty jakiejkolwiek kwoty do banku.

Dlaczego nie warto zwlekać z pozwem?

Wielu kredytobiorców, szczególnie tych, którzy jeszcze nie spłacili całego kapitału kredytu, odkłada decyzję o podjęciu działań prawnych w obawie przed koniecznością dopłaty. Tymczasem w obecnych realiach prawnych brak aktywności może prowadzić do znacznie poważniejszych konsekwencji - w tym do przedawnienia roszczeń wobec banku.

Z tego względu rozsądne i bezpieczne jest jak najszybsze zlecenie analizy umowy oraz wystąpienie z powództwem o ustalenie jej nieważności.

Podsumowanie

Nawet jeśli suma wpłaconych rat jest niższa niż wypłacony kapitał kredytu, unieważnienie umowy może być korzystnym rozwiązaniem. Efektem takiego orzeczenia jest bowiem umorzenie zadłużenia wobec banku, a często także brak konieczności dopłaty - dzięki naliczeniu odsetek ustawowych za opóźnienie.

Z prawnego i ekonomicznego punktu widzenia nie istnieją przesłanki, aby zwlekać z podjęciem działań. Wręcz przeciwnie - z uwagi na potencjalne przedawnienie roszczeń, złożenie pozwu w najbliższym czasie jest działaniem racjonalnym i zabezpieczającym interesy kredytobiorcy.

Autor: Adam Kaczmarzyk 
radca prawny, Korzybski Wojciński Kancelaria Radców Prawnych sp.k. w Warszawie

Potwierdzenie
Proszę zaznaczyć powyższe pole