Komisja ws. głosowania w KBO: nauczycielka sprawdzała listę obecności przed lokalem

Cztery projekty dot. Zespołu Szkół im. M. Kopernika w Koninie wygrały w większości lokali wyborczych w niedzielnym głosowaniu w ramach Konińskiego Budżetu Obywatelskiego. Komisja z Zatorza w oficjalnym protokole wskazała wprost – przed lokalem była sprawdzana lista obecności przez nauczycielkę.
W pięciu na sześć lokali wyborczych uruchomionych podczas niedzielnego głosowania do Konińskiego Budżetu Obywatelskiego wygrały cztery projekty dot. Zespołu Szkół im. M. Kopernika w Koninie. Ich autorami są nauczyciele zatrudnieni w placówce. Chodzi o organizację mistrzostw e-sportowych Masters Konin, remont placu przed budynkiem szkoły, modernizację drogi dojazdowej do stadionu koło szkoły oraz remont sali gimnastycznej.
Te projekty otrzymały największą liczbę głosów w komisjach na Chorzniu, na Zatorzu, w COP, KCK i SP nr 8. Wyjątkiem jest komisja na Łężynie, gdzie zwyciężyły projekty związane z osiedlem.
Różnice są znaczne. Dla przykładu w komisji przy SP nr 8 wymienione wyżej projekty otrzymały po ok. 350 głosów każdy. Kolejny projekt z największą liczbą głosów – miasteczko ruchu drogowego dla dzieci i młodzieży – ma ich zaledwie… 20.
Komisja: nauczycielka sprawdzała listę obecności
O potencjalnych nieprawidłowościach w głosowaniu stacjonarnym alarmował w niedzielę Rowerowy Konin. Łącznie w punktach stacjonarnych oddano w tym roku 2395 głosów, podczas gdy rok temu było ich zaledwie... 340. Aktywistom udało się oddać głos w dwóch komisjach i online. Jak zauważyli, w punktach stacjonarnych nikt nie sprawdza, czy dana osoba nie zagłosowała już wcześniej – online lub w innym punkcie, nie weryfikuje się też miejsca zamieszkania. – Wystarczy zadeklarować, że jest się mieszkańcem Konina i obskoczyć wszystkie lokale wyborcze, których dziś czynnych było aż sześć – zauważa Rowerowy Konin.
Głosy oddane przez miłośników rowerów ostatecznie na wyniki wpływu nie miały, bo przed wrzuceniem ich do urny członkowie grupy Rowerowy Konin karty zakreślili, uniemożliwiając ich zaliczenie.
Na nieprawidłowości w głosowaniu wprost wskazała komisja na Zatorzu. W uwagach do oficjalnego protokołu wpisano: – Jedna z nauczycielek sprawdzała listę obecności uczniów przed lokalem.
Jak dodała komisja, uczniowie w zamian mają „uzyskać dodatkowe oceny i dni wolne”. Taką informację mieli przekazać sami głosujący. Co więcej, komisja odmówiła wydania kart części z osób, ponieważ – jak wpisano w protokole – osoby te poinformowały, że „nie są związane z miastem Konin”.
Urząd Miejski w Koninie tłumaczy, że nie ma możliwości weryfikacji głosujących na przykład przez numer PESEL, co wykluczyłoby nadużycia. To pokłosie zarządzenia wojewody z 2021 r., który takiej możliwości zakazał.
To nie pierwsze kontrowersje związane z „Kopernikiem”
To nie pierwsze wątpliwości dot. projektów KBO związanych z ZS im. M. Kopernika w Koninie. Dwa lata temu temat na sesji poruszał ówczesny radny Marek Cieślak. – Nie może być tak, jak słyszę od czterech młodych osób, które są uczniami ZS im. M. Kopernika w Koninie, gdzie potwierdzili mi, że głosy były kupione za ocenę. To jest niebywałe. Jak mają małe ośrodki konkurować w tym mieście? Nie mogą dobić się do projektów, np. Grójec, Janów, Pątnów. Cwaniactwo instytucji szkoły jest silniejsze od pojedynczego obywatela – mówił.
W odpowiedzi na te oskarżenia dyrektor placówki Tomasz Kucharczyk przekazał wtedy LM.pl, że głosujący w KBO uczniowie otrzymywali oceny za udział, a najbardziej aktywne klasy – nagrody od rady rodziców. Zastrzegł jednak, że każdy głosujący głosował samodzielnie, otrzymując jedynie potwierdzenie o udziale w głosowaniu. Jak dodał, statut szkoły zawiera możliwość nagradzania uczniów za postawy prospołeczne i aktywność przy ustalaniu ocen z zachowania.
Kilkaset ofert mieszkań na wynajem i sprzedaż – znajdź idealne lokum szybko, bezpiecznie i w dobrej cenie!




