Pamiętamy. Ci, którzy odeszli, zostali w wielu sercach

Każdego roku, gdy znicze rozświetlają listopadowy zmrok, wracają wspomnienia o tych, których już z nami nie ma. Przypominamy sylwetki tych, którzy przez swoją pracę, pasję i zaangażowanie współtworzyli życie Konina i całego regionu. Odeszli cicho, ale zostawili po sobie ślad.
Wiesław Tomaszewski – serce biało-niebieskiej rodziny
Był człowiekiem, który oddychał futbolem. Wiesław Tomaszewski – legenda Górnika Konin, wieloletni działacz i członek zarządu klubu, honorowy członek Konińskiego OZPN – przez dziesięciolecia budował fundamenty konińskiego futbolu.
Zawsze z uśmiechem, zawsze gotów pomóc młodszym, zawsze z wiarą, że sport potrafi łączyć ludzi. – Był nie tylko działaczem, był przyjacielem, nauczycielem i dobrym duchem klubu – wspominali koledzy z Górnika. Na stadionie jego imię jeszcze długo będzie wybrzmiewać podczas kibicowskich rozmów.
Bronisław Włodarczyk – człowiek kopalni
Z górnictwem związał całe swoje życie. Bronisław Włodarczyk, najdłużej urzędujący dyrektor Kopalni Węgla Brunatnego „Konin” i pierwszy prezes jej zarządu po prywatyzacji. Zaczynał od sztygara, kończył jako dyrektor naczelny – zawsze wierny zasadzie, że kopalnia to nie tylko wydobycie, ale przede wszystkim ludzie. Choć mógł zostać na uczelni jako wyróżniony absolwent Politechniki Wrocławskiej, wybrał ciężką, odpowiedzialną pracę wśród górników. Odszedł w lutym, mając 80 lat.
Insp. Andrzej Haraś – komendant, który służył ludziom
Tragedia przerwała jego służbę. Insp. Andrzej Haraś, komendant powiatowy policji w Turku, zmarł w marcu po ciężkim wypadku, do którego doszło podczas powrotu z finału Wielkiej Orkiestry Świątecznej Pomocy. – Był człowiekiem otwartym, życzliwym, zaangażowanym, zawsze gotowym do współpracy z mieszkańcami – wspominała mł. asp. Malwina Laskowska z KPP w Turku. Odszedł człowiek, który łączył mundur z sercem. Pozostała po nim pamięć o komendancie, który był blisko ludzi i o człowieku, który służył nie tylko przepisom, ale wartościom.
Józef Rokiciński – świadek historii, skarbnica pamięci
Miał niemal 102 lata, gdy odszedł. Józef Rokiciński, przewodniczący Miejskiej Rady Kombatantów i Osób Represjonowanych w Koninie, mieszkaniec Brzeźna, był jednym z ostatnich świadków czasu wojny i odbudowy kraju.
Pracował przymusowo podczas okupacji, walczył o wolność, a potem przez dekady działał społecznie. Otrzymał dziesiątki odznaczeń, w tym Krzyż Kawalerski Orderu Odrodzenia Polski. – Był skarbnicą wiedzy i pamięci, kimś, kto przypominał, że wolność nigdy nie jest dana raz na zawsze – mówili ci, którzy mieli szczęście go znać.
Aleksandra Nożewska – samorządowa dusza gminy
Latem po długiej chorobie zmarła Aleksandra Nożewska, przewodnicząca Rady Gminy Kazimierz Biskupi. Oddana, kompetentna, życzliwa – taka pozostanie w pamięci tych, z którymi współpracowała. – Była nie tylko radną i przewodniczącą, ale niezwykle ważnym ogniwem naszej wspólnoty. Zawsze koleżeńska, zawsze chętna do pomocy, a przy tym stanowcza i skuteczna – wspominał wójt Grzegorz Maciejewski.
W ten listopadowy czas wspominamy ich z wdzięcznością. Bo w pamięci, która trwa, śmierć nie ma ostatniego słowa.
Mamy swój kanał nadawczy. Dołącz i bądź na bieżąco!



