Skocz do zawartości
LM.plWiadomościPrezes PWiK: „Wprowadzenie nowych stawek w taryfach jest konieczne”

Prezes PWiK: „Wprowadzenie nowych stawek w taryfach jest konieczne”

Dodano: , Żródło: LM.pl
Prezes PWiK: „Wprowadzenie nowych stawek w taryfach jest konieczne”
Rozmowa

Będę starał się znaleźć takie możliwości, w postaci np. dofinansowań lub pożyczek na preferencyjnych warunkach. Spółka często korzystała z pożyczek przeznaczonych na inwestycje i są one dla firmy obciążeniem finansowym, które pomiędzy 2024 a 2028 rokiem w większości trzeba będzie spłacić. Na ogólną sumę ok. 80 mln zł, ok. 54 trzeba będzie oddać w tych latach. Ścieżka jednak nie jest zamknięta. Spółka posiada założenia projektowe lub projekty, na podstawie których można rozpoczynać procedury pozyskiwania dofinansowań.

Ponadto, jak każde miasto, mimo inwestycji w infrastrukturę, mamy część starych rur w wodociągach, które w przeciągu najbliższych kilku lat muszą zostać wymienione. Ale to nie są kwoty idące w dziesiątki milionów, raczej kilkaset tysięcy złotych na poszczególnych osiedlach.

Wróćmy do taryf. Na jakim etapie jest ta sprawa?

W połowie grudnia będzie rozprawa przed Naczelnym Sądem Administracyjnym dotycząca wstrzymania przez PGW Wody Polskie nowych taryf. Spółka ze swojej strony dopełniła wszelkich formalności w celu wprowadzenia nowej taryfy w roku 2021. Natomiast, z nieznanych przyczyn, były decyzje odmowne. W maju w Warszawie odbyła się rozprawa przed Wojewódzkim Sądem Administracyjnym. Sąd zasądził konieczność wdrożenia nowych taryf. Zostało to zaskarżone przez spółkę Wody Polskie. Teraz NSA będzie musiał rozstrzygnąć, czy procedura wnioskowania przez PWiK Konin była prawidłowo przeprowadzona, czy decyzje wydawane przez Wody Polskie były wydawane po terminie i nieoparte na merytorycznych przesłankach.

W tej chwili, ze względu na inflację i sytuację gospodarczą, ponad 500 spółek wodno-kanalizacyjnych, których taryfy ok. dwa lata temu zostały zatwierdzone, wystąpiło o ich skrócenie. Przedsiębiorstwa w branży wodno-kanalizacyjnej są zobligowane do projektowania taryf na trzy lata, a wzrosty określone w taryfach, gdzie wnioskuje się o ich skrócenie i wprowadzenie kolejnych podwyżek, były na poziomie kilku, kilkunastu procent rocznie. Są to wartości niewspółmierne do tego, co się teraz dzieje na rynku.

Tu należy zaznaczyć, że w przypadku Konina od czterech lat cena wody i odprowadzonych ścieków w zasadzie się nie zmieniła, a koszty funkcjonowania przedsiębiorstwa znacznie wzrosły. Mówiliśmy o różnych kosztach, ale spójrzmy chociażby na płace – pracownicy w każdej z firm oczekują wzrostu porównywalnego ze wzrostem płacy minimalnej. Dwa, czy trzy lata temu nie mówiło się o tym, że płaca minimalna wzrośnie do takich poziomów. Nie narzekam, że ona wzrasta, tylko, że ten proces był nieprzewidywalny.

Większość spółek spotyka się z odmowami skrócenia obowiązywania taryf. To poziom 80% wniosków. Za energię elektryczną, narzekamy, ale płacimy więcej. Za energię cieplną na szczęście już tak dużo płacić nie musimy, ponieważ dzięki pompom ciepła, dla których źródłem energii są ścieki oczyszczone i woda, spółka osiągnęła samowystarczalność na energię cieplną. Są jednak inne koszty, jak podatki, obligatoryjne opłaty, zakup paliw, czy amortyzacja. Samorządy też mają problemy z domknięciem budżetów. Niewiele jest gmin, które są w stanie dołożyć przedsiębiorstwom komunalnym. Muszą te pieniądze pochodzić z opłat wnoszonych przez ludzi. Mówię o tym z troską i zaniepokojeniem.

Istnieje scenariusz, w którym NSA przyznaje rację PWiK-owi, nowa taryfa zostaje wprowadzona, a wy i tak zwracacie się z wnioskiem o jej skrócenie z tych właśnie względów, o których pan powiedział?

Raczej nie. Programowanie taryfy zawierało w sobie plan inwestycyjny. Za okres, w którym ta taryfa nie obowiązywała. Rozłożymy w czasie dochodzenie do odpowiedniej kondycji finansowej. Trudno wymagać, kto zapłaci nam za ten okres, gdy taryfa nie obowiązywała. Będzie to krok ku normalności. Ale, proszę mi wierzyć, będziemy kierować się też interesem społecznym. Przyszedłem tu z zadaniem, by spółka się zbilansowała, ale za każdym razem będzie też brany pod uwagę aspekt społeczny. Mimo trudności staramy się wspierać inicjatywy sportowe, czy kulturalne. Mimo mizerii finansowej będzie też obowiązek podwyższania płac pracownikom.

Wspomniał pan o okresie pomiędzy czasem, gdy miała zostać wprowadzona nowa taryfa, a momentem, w którym może ona wejdzie po rozstrzygnięciu NSA. Co z różnicą w cenach? Poprzedni prezes nie był pewien, jak będzie kształtować się prawo w tym zakresie. Wśród potencjalnych możliwości były: ściąganie zaległych należności od odbiorców albo ubieganie się o odszkodowanie od Wód Polskich. Czy dziś wiemy więcej?

To będą już kwestie prawne. Będziemy działać w kierunku, który nie obciąży dodatkowo kieszeni mieszkańców Konina i nie wykluczam dochodzenia odszkodowania od Wód Polskich. Najpierw chcę mieć w ręku pozytywny wyrok.

Ponoć o pieniądzach się nie mówi, ale o wynagrodzeniu poprzedniego prezesa PWiK-u było akurat głośno. Jak to wygląda w pana przypadku? Jest mniej?

Warunki są podobne, ale jest część zmienna, zależna od wyników finansowych firmy, o której mogę tylko pomarzyć. Jest to obecnie około połowy poprzedniego wynagrodzenia. Mam motywację, żeby tę premię w przyszłości osiągnąć.

strona 2 z 2
strona 2/2
Potwierdzenie
Proszę zaznaczyć powyższe pole