Skocz do zawartości

Masz ważną informację? Prześlij nam tekst, zdjęcia czy filmy na WhatsApp - 739 008 805. Kliknij tutaj!

LM.plWiadomościSkazany niesłusznie? RPO domaga się zbadania sprawy sprzed dwóch dekad

Skazany niesłusznie? RPO domaga się zbadania sprawy sprzed dwóch dekad

Dodano:
Skazany niesłusznie? RPO domaga się zbadania sprawy sprzed dwóch dekad
WYMIAR SPRAWIEDLIWOŚCI

Fot.KMP Konin

Czy 21 lat po głośnym zabójstwie młodej kobiety przy dyskotece w Lądku wymiar sprawiedliwości będzie musiał raz jeszcze przeanalizować wszystkie dowody? Rzecznik Praw Obywatelskich skierował do Sądu Najwyższego kasację od prawomocnego wyroku 25 lat więzienia. Zdaniem RPO Sąd Apelacyjny w 2006 r. nie zbadał sprawy w sposób rzetelny, a część dowodów mogła zostać błędnie oceniona.

W listopadzie 2004 r. Małgorzata W. wyszła z dyskoteki w Lądku i już nie wróciła do domu. Jej ciało znaleziono w pobliskim zagajniku. Sekcja wykazała uduszenie. Impreza przyciągnęła wtedy ok. 500 osób, a policja zatrzymała kilku mężczyzn. Wśród nich był 21-letni Jarosław S. — karany wcześniej za kradzież, utrzymujący się z dorywczych prac. Podczas przesłuchania S. przyznał się do winy. W trakcie procesu jednak oświadczył, że wyjaśnienia wymuszono na nim siłą i groźbami, a policjanci „zmusili go” do potwierdzenia wersji przedstawionej przez funkcjonariuszy. Sąd w 2006 r. nie dał temu wiary.

Wyrok sprzed dwóch dekad

21 marca 2006 r. sąd w Koninie skazał Jarosława S. na 25 lat więzienia za usiłowanie gwałtu ze szczególnym okrucieństwem i zabójstwo młodej kobiety. Wyrok podtrzymał później Sąd Apelacyjny. S. do dziś odbywa karę pozbawienia wolności.

„Sąd pominął kluczowe wątpliwości”

Rzecznik Praw Obywatelskich ocenia, że sąd drugiej instancji nie zbadał apelacji obrony rzetelnie i nie ocenił, czy wyrok sądu okręgowego nie był „rażąco niesprawiedliwy”. W komunikacie czytamy: - Sąd odwoławczy nieprawidłowo rozpoznał apelację obrońcy. Powinien sprawdzić wyrok sądu pierwszej instancji pod kątem rażącej niesprawiedliwości, czego nie uczynił.

RPO wskazuje również na liczne luki i sprzeczności w materiale dowodowym, m.in. kontrowersje wokół przesłuchania oskarżonego. Jarosław S. twierdził, że nagrania z przesłuchań zostały zmanipulowane. Sąd uznał to za niewiarygodne, ale — jak podkreśla RPO — bez właściwej analizy opinii biegłego fonoskopisty. Zdaniem Rzecznika sąd błędnie ocenił, że nie skarżył się na przymus. - Przeczą temu zeznania matki oskarżonego — przypomina Rzecznik. RPO wskazuje, że S. już podczas badania psychiatrycznego, gdy nie było policjantów, odwołał swoje słowa i mówił o niewłaściwym traktowaniu.

Opis zdarzeń podany przez S. miał — według RPO — nie zgadzać się z obrażeniami ofiary, za to pokrywać się z notatką policyjną sporządzoną przed pierwszym przesłuchaniem. RPO zwraca również uwagę m.in. na nieustalenie, do kogo należał obcy włos zabezpieczony na bieliźnie ofiary — nie pochodził ani od niej, ani od skazanego; pominięcie wątpliwości wynikających z badań biologicznych i daktyloskopijnych, które mogły wykluczać udział skazanego; brak analizy faktu, że ziemia w drogach oddechowych wskazywała na inny przebieg zdarzenia niż opisany w wyjaśnieniach.

W sprawie występują okoliczności wymagające pogłębionego zbadania w celu obiektywnego ustalenia przebiegu zdarzenia. Sąd odwoławczy tych okoliczności nie dostrzegł — podkreśla rzecznik i jednocześnie wnioskuje o uchylenie wyroku Sądu Apelacyjnego i ponowne rozpatrzenie apelacji obrony. — Prawidłowe wyjaśnienie pominiętych kwestii mogłoby doprowadzić do wydania odmiennego co do istoty rozstrzygnięcia — wyjaśnia.

RPO nie przesądza winy ani niewinności, ale zwraca uwagę na obowiązek rzetelnego, dokładnego zbadania wszystkich dowodów. — Utrzymanie w mocy orzeczenia nie może w sposób rażący naruszać poczucia sprawiedliwości — argumentuje. Teraz Sąd Najwyższy musi wyznaczyć termin rozpoznania kasacji. Jeśli ją uwzględni, sprawa wróci do Sądu Apelacyjnego, który będzie musiał raz jeszcze przeanalizować cały materiał dowodowy.

Potwierdzenie
Proszę zaznaczyć powyższe pole