„Śpiewnik Skaldów” porwał Konin – muzyczne spotkanie pokoleń

fot. Fundacja Barwy Kultury
Ponadczasowe utwory „Skaldów” rozbrzmiały w Konińskim Centrum Kultury. Koncert był hołdem dla Jacka Zielińskiego, wokalisty i współzałożyciela zespołu, który odszedł w ubiegłym roku.
Fundacja Apetyt na Kulturę i Fundacja Barwy Kultury zaprosiły mieszkańców na wydarzenie pod hasłem „Wszystko mi mówi, że mnie ktoś pokochał – Śpiewnik Skaldów – rozśpiewany Konin”. Na scenie wystąpili: Danuta Błażejczyk, Julia Wasielewska, Joanna Lupa, Iga Lewandowska, Majka Wróbel, Hanna Potrzebowska, Oliwia Maciejewska, Mariusz Urbaniak, Gustaw Konat oraz wokaliści Studia Piosenki Estradowej HIT. Artystom towarzyszył zespół muzyczny w składzie: Stanisław Lisiak (pianino), Wojciech Oliński (gitara), Szymon Wieczorkiewicz (bas), Bartosz Janicki (perkusja) i Anna Grajek (wiolonczela), a kierownictwo muzyczne objął Wojciech Oliński.
Koncert był także hołdem dla Jacka Zielińskiego, wokalisty i współzałożyciela „Skaldów”, który odszedł w 2024 roku. Publiczność nagrodziła artystów owacjami na stojąco, a wspólne wykonanie największych przebojów, takich jak „Wszystko mi mówi, że mnie ktoś pokochał”, „Prześliczna wiolonczelistka”, „Medytacje wiejskiego listonosza” czy „Wiosna”, stworzyło wyjątkową atmosferę. Hitem wieczoru był energetyczny utwór „Z kopyta kulig rwie”, który porwał publiczność do wspólnego śpiewania i zakończył koncert w gorących brawach.
– Wydarzenie było dowodem na to, że muzyka ma moc łączenia ludzi, budowania wspólnoty i przekazywania emocji ponad czasem – podkreśla Mariusz Urbaniak z Fundacji Barwy Kultury.
Projekt miał na celu przypomnienie twórczości „Skaldów” oraz promocję polskiej muzyki wśród młodego pokolenia poprzez nowe aranżacje i spotkanie artystów z różnych generacji.
SLA zniszczyło jego ciało, ale nie umysł. Ojciec trójki dzieci potrzebuje pomocy















